fot. flickr.com

Tuczno: Trwa konferencja o polityce klimatycznej Polski

W Tucznie trwa konferencja poświęcona polityce klimatycznej Polski w świetle porozumienia paryskiego. Za niecałe pół roku nasz kraj będzie gospodarzem szczytu klimatycznego ONZ w Katowicach. W wydarzeniu weźmie udział blisko 30 tysięcy delegatów z całego świata, w tym szefowie rządów oraz ministrowie odpowiedzialni za kwestie środowiska i klimatu.

Wybór Polski na gospodarza konferencji jest nieprzypadkowy. Nasze państwo – jak mówi profesor Jan Szyszko, były minister środowiska – jest liderem w zakresie stabilizacji i koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze.

– Z jednej strony dokonaliśmy ogromnej redukcji i emisji. Z punktu widzenia protokołu z Kioto mieliśmy dokonać tej redukcji na poziomie 6 proc., a dokonaliśmy na poziomie 30 proc., dokonując równocześnie dużego wzrostu gospodarczego, a więc to typowy przykład zrównoważonego rozwoju, wzrostu gospodarczego z poprawą jakości spalania, czyli z poprawą jakości powietrza. Z drugiej strony Polska zdaje sobie sprawę z tego, że dwutlenek węgla to jest gaz życia – wyjaśnia były minister środowiska.

Polska odegrała bardzo dużą rolę w wynegocjowaniu porozumienia paryskiego. Stawia ono sobie za cel zmniejszenie koncentracji CO2 w atmosferze jak najszybciej, jak najtaniej i jak najbardziej efektywnie.

– My Polacy jesteśmy liderami, jeżeli chodzi o ograniczenie emisji CO2 i my chcemy zaproponować rozwiązania Europie i światu, bo mamy bardzo dobre przykłady i to powinno się znaleźć, żeby każde państwo mogło robić to tak – z resztą, jak pisze w porozumieniu paryskim – że każde państwo, które ma własną drogę, które działa na rzecz ochrony środowiska, czystego środowiska powinno iść własną drogą – mówi przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” Kazimierz Grajcarek.

Bardzo ważną rolę odgrywają lasy. Mowa tu m.in. o leśnych gospodarstwach węglowych. Dzięki temu możemy nie tylko zmniejszać koncentrację dwutlenku węgla w atmosferze, ale także wykorzystać go do regeneracji gleb i lasów, a przez to wpływać na poprawę jakości wody, powietrza oraz ochronę bioróżnorodności.

A ta potrzebna jest m.in. w Puszczy Białowieskiej. W ciągu ostatnich kilkunastu lat gradacja kornika drukarza w puszczy zrobiła wielkie spustoszenie – informuje burmistrz Hajnówki Jerzy Sirak.

– My, jako mieszkańcy tego regionu, którzy od lat dbali to, żeby puszcza była piękna, zielona i dostojna, jesteśmy dzisiaj pełni obaw, co do przyszłości puszczy – zaznacza Jerzy Sirak.

O tym, że szczyt klimatyczny w Katowicach może być „kamieniem milowym” na drodze wyznaczonej przez porozumienie zawarte w Paryżu, mówił niedawno Ojciec Święty Franciszek – przypomina ks. bp Stanisław Stefanek.

Papież Franciszek w encyklice „Laudato si” zebrał to wszystko, co już od świętego Jana XXIII w sposób szczególny ze strony Kościoła zostało podjęte i przez kolejnych papieży – błogosławionego Pawła VI oraz świętego Jana Pawła II. Problemy klimatyczne i w ogóle problemy ekologii są bardzo szczegółowo pokazywane w kontekście ogólnoludzkim – podkreśla biskup senior diecezji łomżyńskiej.

Podczas szczytu klimatycznego w Katowicach mają zostać wyznaczone konkretne kierunki realizacji porozumienia paryskiego, które zacznie obowiązywać od 2020 roku – zauważa Sławomir Mazurek.

– Wielkim sukcesem porozumienia paryskiego było to, że udało się osiągnąć kompromis globalny. Zależy nam na tym, aby wszystkie strony – które brały udział w tym porozumieniu paryskim – trwały dalej, aby one mogły skorzystać z możliwości, które daje porozumienie paryskie tak, abyśmy mogli rozwiązywać globalne problemy na świecie, jakimi są: problem głodu, problem deforestacji, utraty bioróżnorodności – ocenia wiceminister środowiska. 

Polska organizowała do tej pory dwa szczyty klimatyczne ONZ, w 2008 roku w Poznaniu i w 2013 roku w Warszawie.

TV TRWAM NEWS/RIRM

drukuj