fot. PAP

Maszerują, bo kochają Polskę

W minioną niedzielę w dwóch miastach Polski: w Olszynie i Bytowie, zostały zorganizowane Marsze w Obronie Telewizji Trwam. Uczestnicy marszów, których w Polsce odbyło się już w sumie 150, manifestowali swoją patriotyczną postawę, podkreślali konieczność walki o prawdę, o wolność w mediach.

W Olsztynie marsz w obronie katolickiej telewizji został zorganizowany już po raz trzeci. Wczoraj wzięło w nim udział blisko czterysta osób. Wielu przyniosło biało-czerwone flagi, transparenty nawiązujące do rocznic mordu katyńskiego i katastrofy smoleńskiej, które obchodziliśmy 10 kwietnia. Jak podkreśla Elżbieta Wirska, przewodnicząca komitetu organizacyjnego Marszu w Obronie Telewizji Trwam w Olsztynie, został on w sposób szczególny poświęcony upamiętnieniu trzeciej rocznicy katastrofy smoleńskiej. – W tygodniu, w którym obchodzimy trzecią rocznicę katastrofy smoleńskiej, maszerujemy w dwóch sprawach. Chcemy uczcić tych, którzy zginęli w drodze do Katynia, oraz stanąć w obronie Telewizji Trwam. Wychodzimy na ulice, aby wyrazić swoje jasne stanowisko, bronić wolności słowa, wolności mediów, wolności własnej duszy. Musimy bronić prawdy, domagać się uczciwej postawy od rządzących – podkreśliła Wirska. Dodała, że marsz jest jednocześnie protestem przeciw wszystkim nieprawidłowościom i zagrożeniom, jakie obecnie widzimy w Polsce. – Z każdym dniem sytuacja staje się coraz gorsza. Musimy więc wychodzić na ulice i bronić Telewizji Trwam, a sprawę tę utożsamiamy z obroną naszej Ojczyzny – zaznaczyła.

Spotkanie w Olsztynie rozpoczęło się Mszą św. o godz. 11.00 w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej i o przyznanie miejsca dla Telewizji Trwam na multipleksie. Następnie o godz. 12.00 uformowany został pochód, który przeszedł głównymi ulicami miasta do alei Solidarności, gdzie zakończyły się uroczystości patriotyczne.

Mieszkańcy Bytowa i okolic również stanęli wczoraj w obronie Telewizji Trwam. Marsz rozpoczęła Eucharystia w kościele pw. św. Katarzyny. Po Mszy św. uczestnicy marszu ruszyli ulicą Jana Pawła II, Sikorskiego, a następnie ul. Wojska Polskiego dotarli na rynek, gdzie wygłoszone zostały przemówienia. Jak powiedział w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” jeden z jego organizatorów Andrzej Grądzki, nie wolno bezczynnie się przyglądać, kiedy łamane są prawa katolików, kiedy spotykamy się z dyskryminacją. – Kiedy nie otrzymujemy tego, co nam się należy, musimy protestować. Dlatego wychodzimy na ulice naszych miast – mówił. Także Stanisław Browarczyk z Rodziny Radia Maryja w Bytowie zwrócił uwagę, że marsz jest walką o prawdę, o którą my, chrześcijanie, powinniśmy zabiegać. – Walka o Telewizję Trwam, która do tej pory nie ma swego udziału na multipleksie, to walka o prawdę i wolność słowa – zaznaczył.

Kolejne marsze zaplanowane są na 20 kwietnia w Gorzycach Wielkich oraz 28 kwietnia w Hrubieszowie.

Małgorzata Pabis

drukuj