Myśląc Ojczyzna – prof. Mirosław Piotrowski


Audio MP3
Pobierz

Kuriozum

Polska musi zapłacić odszkodowanie dwóm osobom podejrzanym o terroryzm w łącznej wysokości 230 tysięcy euro, czyli blisko milion złotych. Taki ostateczny wyrok wydał niedawno Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
To swoiste kuriozum. Przypomnę, że podobny wyrok trybunał ten wydał w ubiegłym roku i Polska się od niego odwołała, argumentując, że tajne śledztwo w tej sprawie prowadzone w naszym kraju nie zostało jeszcze zakończone.

Rzecz dotyczy domniemanych więzień CIA, które miały znajdować się również na terenie Polski. Dwie osoby – Abu Zubajda i Abd al-Rahim al-Nashiri – utrzymują, że byli przetrzymywani i torturowani w Polsce. Problem w tym, że zarówno oni, jak i Europejski Trybunał Praw Człowieka nie posiadają na to żadnego konkretnego dowodu. Nie dysponują żadnym zdjęciem, ani dokumentem, nie mają świadków, co więcej, sami podejrzani o terroryzm nie byli w stanie rozpoznać miejsca, w którym przebywali. Bazują wyłącznie na serii skojarzeń i doniesień prasowych oraz głębokim przekonaniu. Moim zdaniem podważa to powagę i autorytet Trybunału, który notabene nie podał uzasadnienia ostatecznego wyroku. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu de facto jest organem politycznym składającym się z 47 sędziów, delegowanych przez każde państwo członkowskie Rady Europy. Wyroki wydaje w składzie od trzech do siedemnastu sędziów. Orzekają oni w sprawach przestrzegania Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Kwestia więzień CIA ma podłoże polityczne.

W związku z prasowymi przeciekami na temat tych rzekomych więzień i torturowania osób podejrzanych o terroryzm, zarówno Rada Europy jak i Parlament Europejski powołały specjalne komisje, które próbowały ustalić, czy taki proceder miał rzeczywiście miejsce. W 2006 roku byłem koordynatorem w nadzwyczajnej komisji powołanej przez Parlament Europejski.  Komisja nasza podobnie, jak komisja Rady Europy, kierowana przez Dicka Marty’ego, nie przedstawiła żadnych dowodów na istnienie obozów CIA w Polsce, co znalazło odzwierciedlenie w przegłosowanym przez nas raporcie. Wielokrotnie podkreślałem, że prowadzenie tego typu śledztw, a także bezpodstawne wyroki, jak chociażby ten ostatni wyrok Europejskiego Trybunału, osłabiają walkę z terrorystami, którzy są bezwzględni. Podejrzani o działalność terrorystyczną, którym Polska będzie musiała wypłacić odszkodowania, obecnie uwięzieni są w Guantanamo i mają poważne zarzuty. Pierwszy z nich, Abu Zubajda, miał według CIA uczestniczyć w najważniejszych terrorystycznych zamachach Al-Kaidy. Drugiemu, Al Nashiriemu, zarzuca się przygotowanie zamachu na amerykański okręt, w którym zginęło 17-u marynarzy, a 39-u zostało rannych. Takim osobom Europejski Trybunał nakazuje wypłacić odszkodowania.

Podczas gdy Europa troszczy się o komfort przesłuchań terrorystów, ci bestialsko mordują chrześcijan. Niedawno dżihadyści z tzw. Państwa Islamskiego (także Al-Kaidy) zamordowali 21 egipskich chrześcijan, obcinając im głowy. Żywcem też spalili pojmanego jordańskiego pilota. Nie omieszkali tego nagrać kamerą i wyemitować to nagranie. Oficjalnie zapowiadają, że szykują się do ataku na Europę. Na nasz kontynent przybyć mają z Libii drogą morską, a ich pierwszym przyczółkiem będą Włochy. Na celowniku mają Rzym i głowę Kościoła Katolickiego papieża Franciszka, na którego zamach planowano już podczas jego wizyty na Filipinach. Władze Włoch z premierem Matteo Renzim na czele, apelują do Unii Europejskiej o wsparcie. Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini wykazuje jednak opieszałość. Instytucje Unii Europejskiej i Rady Europy zachowują się tak, jakby żyły w odrealnionym świecie.

Dotyczy to także wielu krajów i polityków europejskich. I tak np. rząd Szwecji otacza specjalną opieką dżihadystów, czyli terrorystów wracających z Syrii, organizując dla nich specjalne programy dostosowawcze do funkcjonowania w społeczeństwie, zapewniając im pracę i pomoc psychologiczną. Szczególnie irytuje to szwedzkich żołnierzy, którzy walczyli w Afganistanie z terrorystami, a po powrocie do swojego kraju nie mogą znaleźć pracy i nie mogą też liczyć na żadną opiekę ze strony państwa. Rodzi się więc pytanie: naiwność to, czy głupota?

Oczekując kolejnej fali terroryzmu, która ma rozlać się w Europie, instytucje europejskie, zamiast myśleć o skutecznym przeciwdziałaniu, karzą i dyskryminują tych, którzy cokolwiek w tej sprawie robią. W trakcie niedawnej debaty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu, niektórzy europosłowie zapytywali, czy po schwytaniu terrorystów planujących kolejne morderstwa, obcinanie ludziom głów, czy zamachy bombowe, należy przede wszystkim troszczyć się o ich komfort, częstując ich przy wejściu do celi kawiorem i szampanem, czy też traktować ich jak niebezpiecznych bandytów. Ciekawe, jakie zdanie mają na ten temat sędziowie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, ferujący wyroki bez konieczności uzasadnienia.

 

prof. Mirosław Piotrowski

drukuj