Myśląc Ojczyzna

Audio MP3

Pobierz

Szczęść Boże!

Jesteśmy świadkami totalnej negacji wyników ostatnich wyborów przez poprzedni układ władzy PO, PSL i postkomunistów, którzy rządzili przez osiem lat i nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że Polacy nie chcą dłużej ich rządów naznaczonych licznymi aferami, arogancją i licznymi szkodami dla Państwa Polskiego, Polaków i naszej tradycji, kultury i gospodarki. PO i lewacy nie przyjmują do wiadomości, że przegrali wybory i teraz przez 4 lata ktoś inny będzie kierował sprawami naszej Ojczyzny. Ekipa PO, PSL, palikoty i postkomuniści przez osiem lat usiłowała wykorzenić nas z polskości, zniszczyć lub chociaż osłabić polski Kościół, upokarzano księży i wierzących, dyskryminowano nas w próbach utrzymania katolickich rozgłośni, szkół i innych pożytecznych inicjatyw, jak np. toruńskiej geotermii. Przegrany układ jest jednak groźniejszy dla Polski niż się wydawało. Posuwa się do działań skrajnie niegodziwych i bardzo dla Polski groźnych.

Mimo nieuzyskania społecznego poparcia w wyborach nie chcą oni jednak przekazać nowym władzom instytucji państwowych, którymi dysponowali przez 8 lat, a właściwie od 1989 roku, na mocy jeszcze porozumień z komunistami przy Okrągłym Stole. Traktują je jak swą własność, należną im bez względu na wyniki wyborów i zachodzące w Polsce zmiany. Trwa swoista walka o przejęcie po wyborach organów Państwa Polskiego z rąk postkomunistycznych uzurpatorów mających w lekceważeniu i prawo i polskie „mochery”, polskich „faszystów”, jak nazywają środowiska patriotyczne i polskich wyborców.

Przegrani uważają, że Polacy odstawiając ich od władzy po prostu zwariowali. A skoro zwariowali, jak mówią w swych mediach, to wariaci, którzy ich zdaniem pomylili się ciężko w ostatnich wyborach i za jakieś 500 złotych na dziecko, bezpłatne leki po 75 roku życia, ponowne obniżenie wieku emerytalnego, za przywrócenie prawa rodziców do swych własnych dzieci i tym podobne w ich rozumieniu głupstwa, oddali po prostu władzę nie tym co trzeba było. A trzeba było, jak wbijają nam do głów przez 24 godziny w większości mediów, pozostawić władzę tym nowoczesnym, europejskim, którzy uważają, że z krzyżem trzeba w Polsce walczyć, że trzeba wreszcie zdusić polskość i nasz nacjonalizm, czyli patriotyzm, miłość do swej Ojczyzny, że trzeba podobać się innym państwom.

Niepogodzeni z przegraną PO postkomuniści i ich różni zaprzyjaźnieni obrażają więc dziś za swą przegraną Polaków, głoszą, że nie podporządkują się polskiej Konstytucji i prawu i że nie spoczną nim nie obalą obecnego Rządu, Sejmu, Prezydenta, których jak mówią nie uznają. Tak właśnie wygląda w ich wykonaniu demokracja, szacunek dla niej. Demokracja tak, ale pod warunkiem, ze tylko oni PO i postkomuniści wygrywają.

Ten upór i wypowiedzenie nieposłuszeństwa Polskiemu Państwu staje się jednak groźny, gdyż buntownicy, których jest niewielu, chcą obalić nowe władze rękoma dezinformowanych, okłamywanych samych Polaków, też rękoma wyborców PiS.

Ponieważ bunt ogłosiły też publiczne media, więc wiedząc, że i tak niedługo będą musiały podporządkować się władzom, kłamią i na odchodnym szczują bezkarnie Polaków na siebie, na nowe władze, wzywając nas byśmy za nich i w ich interesie wyszli na ulice i sami usunęli wybrane przez siebie, przez nas władze.

Współczesna polska „targowica” zdrajców Polski, tak jak to było przez zaborami, wzywa też na pomoc zachodnioeuropejskie, lewackie, zdemoralizowane rządy, chociaż doprowadziły one tam u siebie do zapaści moralnej swych własnych społeczeństw, bez trudu, systematycznie podbijanych dziś gwałtami w ich państwach przez muzułmańskich najeźdźców.

Ci zdemoralizowani niemieccy, belgijscy czy luksemburscy politycy wzywani są dzisiaj, zresztą kłamstwami, przez polską postkomunistyczną grupę przegraną, przez przegrany układ zdrady, by pomogli im w Polsce obalić legalny rząd, by sfinansowali bunty uliczne, które lewacy chcą inspirować. Żądają, by Unia Europejska zastosowała najostrzejsze z możliwych kar wobec suwerennej Polski, by odcięła nas od środków finansowych.

Czy ktoś jeszcze w Polsce może mieć jeszcze wątpliwości, co do zdradzieckiego charakteru działania obecnej PO-wskiej przegranej opozycji. Najostrzej atakują dziś Polskę ośrodki niemieckie, które wypowiedziały Polsce i prowadzą przeciwko nam informacyjną medialną wojnę, ośmieszając wybory Polaków, nasze władze, obrzucają nas obelgami, kłamiąc na temat stanowionego w Polsce prawa. Robią też to za pośrednictwem polskich gazet, które w 99% są własnością niemiecką.

Niemcy, które jeszcze nie wyrównały Polsce ogromnych strat i zniszczeń Państwa Polskiego w II wojnie światowej, doszczętnego zburzenia Warszawy, rozkazują teraz butnie polskiemu Prezydentowi, Sejmowi, rozkazują i mówią co im wolno, a czego nie wolno robić. Zachód, Niemcy bronią teraz Polsce swych interesów i wpływów, jako swej gospodarczej kolonii, swojego rynku zbytu, na często złej jakości odrzuty niemieckiego przemysłu i źródła taniej, polskiej, lecz pogardzanej siły roboczej. Niemcy i UE odgrażają się nawet, że wprowadzą w Polsce porządek siłą. Są to słowa, które niepokoją Polaków, ale które powinniśmy przyjmować bez szczególnej emocji. Takie zewnętrzne prośby inspirowane przez PO, Gazetę Wyborczą, pana Petru, postkomunistów i różnych targowiczan, zdrajców tylko jednoczą Polsków. Zachód Europy nie jest dziś zresztą w stanie sam się obronić przed setkami tysięcy muzułmanów, brutalnych najeźdźców, których w swej politycznej poprawności i głupocie sami na swą zgubę zaprosili. Teraz jednak, przerabiając wcześniej masowo, w ramach polityki gender, mężczyzn na kobiety, poprzebieranych w tęczowe tenisówki, z włosami użelowanymi na sztorc, wyszminkowanymi twarzami nie są w stanie obronić swych ojczyzn. Dla nich bowiem największą wolnością i największą wartością nieograniczona wolność zboczeń seksualnych. Ale Polska nie poddała się tym zabójczym prądom, w ostatniej chwili zmieniliśmy władze państwa, w chwili przebłysku potężnego narodowego instynktu samozachowawczego.

Trwajmy w tym stanie, przypominajmy sobie ukrywaną przez PRL i PO i postkomunistów naszą piękną, heroiczną historię. Przypominajmy sobie, iż to Polska już kilka razy w przeszłości ratowała cywilizację europejską, chrześcijańską przed brutalnym islamem i rosyjskim bolszewizmem. Teraz Polska znów zdaje egzamin z wiary. Nasze poparcie dziś dla naszego Rządu, Prezydenta i Sejmu to trwanie przy chrześcijaństwie, to trwanie przy krzyżu, to nasz patriotyczny, ale i duchowy obowiązek. Nabierajmy więc odporności, zachowajmy spokój, módlmy się z całych sił, trwajmy przy władzy, która jako jedyna teraz w Europie broni razem z nami Polakami chrześcijaństwa. Broni też polskiego Kościoła.

Szczęść Boże!

drukuj