fot. flickr.com

KE usatysfakcjonowana porozumieniem ws. Grecji. „To historyczny moment”

Komisja Europejska poinformowała w piątek, że jest usatysfakcjonowana treścią porozumienia w sprawie zadłużenia Grecji. „To historyczny moment” – powiedział w piątek na konferencji rzecznik KE Alexander Winterstein.

Rzecznik podkreślił, że porozumienie wytycza drogę do zakończenia sukcesem kwestii rozwiązania problemu greckiego długu. Zacytował też szefa KE Jean-Claude’a Junckera, który powiedział, że zawsze walczył o to, aby „Grecja była w sercu Europy”.

„Składam hołd Grekom za ich odporność i europejskie zaangażowanie” – powiedział cytując szefa KE.

Jak dodał Alexander Winterstein, porozumienie to „historyczny moment”.

Kredytodawcy Grecji porozumieli się w nocy z czwartku na piątek na temat warunków wyjścia tego kraju z programu pomocowego, w tym restrukturyzacji jego zadłużenia. Ateny powinny wypracowywać nadwyżkę pierwotną w budżecie przez najbliższe 42 lata.

„Po ośmiu długich latach Grecja w końcu nie będzie musiała korzystać z pomocy finansowej” – mówił na konferencji prasowej w Luksemburgu w nocy z czwartku na piątek szef eurogrupy Mario Centeno.

„Nie będzie kontynuacji programu, zapewniamy miękkie lądowanie” – dodał.

Grecja 20 sierpnia wraz z zakończeniem programu dołączy tym samym do Irlandii, Hiszpanii, Cypru i Portugalii, które również były objęte pomocą międzynarodowych kredytodawców po kryzysie, ale nieporównywalnie szybciej udało się im wyjść na prostą.

Przedłużające się obrady były spowodowane tym, że kraje eurolandu dyskutowały na temat wysokości wypłaty ostatniej transzy pomocy oraz na temat czasu, o jaki miałaby być wydłużona spłata kredytów. Ostatecznie kredytodawcy ustalili, że ostatnia wypłata w ramach pakietu pomocowego dla Grecji wyniesie 15 mld euro. Ma zostać przelana po tym, jak – zgodnie ze zwykłą procedurą – zgodzą się na to parlamenty niektórych krajów strefy euro, w tym m.in. Niemiec.

Ostatnia transza środków, połączona z wcześniejszymi rezerwami, ma pomóc utworzyć wynoszący 24 mld euro bufor finansowy, dzięki któremu Grecy mogliby – w razie potrzeby – spłacać swoje zobowiązania przez kolejne dwa lata po zakończeniu programu pomocowego. Taki bufor ma zapewnić łagodne wejście Grecji na rynek, gdzie kraj ten będzie pożyczać środki już na zasadach komercyjnych.

Ponadto Ateny w ramach restrukturyzacji zadłużenia uzyskają kolejne wydłużenie okresu spłaty pożyczek z Europejskiego Instrumentu Stabilności Finansowej (EFSF), czyli utworzonego w 2010 r. tymczasowego instrumentu mającego zapewniać finansowanie dla Grecji, ale też Irlandii czy Portugalii. Kredytodawcy wydłużyli czas spłaty pożyczek o wartości blisko 100 mld euro o kolejne 10 lat. Dzięki temu pierwszych płatności Ateny będą musiały dokonać dopiero w 2033 roku.

W zamian greckie władze zobowiązały się do utrzymywania wynoszącej 3,5 proc. PKB nadwyżki pierwotnej w budżecie (czyli bez kosztów obsługi długu) do 2022 r. i później. Następnie Grecja ma zagwarantować, że jej zobowiązania fiskalne „będą w zgodzie z unijnymi ramami”.

„Analizy Komisji europejskiej sugerują, że oznacza to nadwyżkę pierwotną w wysokości średnio 2,2 proc. PKB w okresie od 2023 r. do 2060 r.” – podkreśliła eurogrupa w oświadczeniu.

Mario Centeno przyznawał, że kluczowe paramenty decyzji państw strefy euro wobec Grecji „są wymagające”, ale opierają się one na zobowiązaniach tego kraju.

Od 2010, gdy kraj ten zaczął korzystać z międzynarodowego wsparcia, dostał od międzynarodowych kredytodawców 273,7 mld euro. Europejscy partnerzy wypłacili z tego 241,6 mld euro, a Międzynarodowy Fundusz Walutowy – 32,1 mld euro.

PAP/RIRM

drukuj