Wypełniamy Jasnogórskie Śluby Narodu

Na podstawie tekstu
ks. kard. Stefana Wyszyńskiego

Niedziela, 14 maja
Bronić godności kobiety

Z oczyma utkwionymi w Jezusa, Syna Boga Żywego i Syna Maryi, rozważmy tę przedziwną
pomoc, którą Bóg sam ustanowił światu w każdej kobiecie: w Matce Boga, w matce
człowieka i w matce mojej.
Widzimy w kobiecie pomoc samemu Bogu! Zapewne, Wszechmocny Stwórca całego okręgu
ziemskiego mógł był radzić sobie sam! Mógł powołać do życia Adama i Ewę, przeto
mógł był sam powołać do życia i te miliardy, które przeszły przez glob ziemski.
A jednak dzieci swoje, którym chciał dać życie, powierzył matkom ziemskim.
Przywołał je na pomoc. Im powierzył przyjąć nowe życie pod opiekę, wypielęgnować,
wykarmić, wychować i przygotować do życia! Tak Bóg chciał! Musimy to uszanować!
Musimy widzieć w kobietach Boże pomocnice!
Widzimy w kobiecie pomoc, daną każdemu człowiekowi. Bo każdy człowiek potrzebował
matki, by mógł przyjść na ten świat. Każdy z nas istnieje na tej ziemi dzięki
temu, że doznał pierwszej pomocy od swej matki! Ona pierwsza pośpieszyła nam
z pomocą, gdy budziliśmy się z niebytu. Pod ochroną naszej matki otrzymaliśmy
od Ojca niebieskiego duszę. Od matki otrzymaliśmy pierwszy pokarm! Ona była
nam pomocą, gdy stawialiśmy pierwsze kroki, gdy otwieraliśmy nieudolnie usta,
gdy chwytaliśmy za łyżkę, gdy kreśliliśmy pierwszy znak Krzyża świętego, gdy
składaliśmy rączki do paciorka. Wiemy, jak to długo trwało! A może całe nasze
życie!
Widzimy w kobiecie pomoc, daną przez Boga rodzinie. Bo chociaż głową rodziny
i jej ramieniem jest ojciec, to jednak całym sercem rodziny jest kobieta-matka.
I znowu widzimy, że jest to pomoc ku dobremu. Każdy z nas wspomina tę dobrą
pomoc, tyle doznanych uczuć opieki, troski, życzliwej rady. Wielu z nas uważa
matki za najlepsze natchnienie dla siebie do dziś dnia. Matka w rodzinie jest
zazwyczaj pomocą do utrzymania jedności, pokoju i zgody. I to jest tytuł do
najmilszych wspomnień.
Z woli Boga Ojca – sam Chrystus otrzymał pomoc w niewieście Maryi. I to nie
tylko w dniu zwiastowania, gdy pragnął przyjąć ciało ludzkie. Ale i w dniu
zarodzenia, gdy chciał ukazać się ludziom w postaci cielesnej. I w Nazaret,
gdy był głodny, zmęczony pracą, odarty i zbrudzony w drodze. Nawet na Kalwarii,
gdy czuł przy sobie najdroższą obecność Niewiasty, która sama wytrwała i utrzymała
przy sobie inne niewiasty. Ewa była zachętą do grzechu dla Adama, a Maryja
była zachętą dla Jezusa do zwycięstwa na drzewie krzyża. Gdy uczniowie odbiegli,
Maryja utrzymała przy sobie kobiety, by swoją obecnością uczyniły zadość za
to pierwsze sprzeniewierzenie się posłannictwu niesienia pomocy do dobrego.
Gdy naród przyrzekał w dniu Przyrzeczeń Jasnogórskich "bronić godności kobiety",
to dlatego, że od polskiej kobiety oczekuje pilnie pomocy do wszelkiego dobrego.
Już dość długo kobieta była służebnicą zła, by nie widziała gorzkich owoców
tej służby. Zobaczcie, kto dziś na wielu odcinkach życia naszego pobudza tak
często do zła? Kobiety, matki żyjących, wołały o prawo do zadawania śmierci.
W literaturze, w rzeźbie, a zwłaszcza w teatrze i kinie jak często stają się
one przyczyną zła i zepsucia. A przecież wiemy, że prawdziwy artysta, jeśli
chce pociągnąć za sobą widzów, nie musi być nieskromny i zepsuty! Wystarczy,
że jest wspaniałym artystą! Czy długo jeszcze Boże pomocnice, te dzieła pięknego
Boga, będą Mu psuły ludzi?
Pomocy do dobrego oczekuje od was, kobiety, cały naród. Miał on tyle bohaterek,
ofiarnych serc, dzielnych matek! Dziś domaga się, by wszystkie kobiety polskie
przodowały ku dobru. I to wszędzie! By niosły pomoc rodzinie w obronie życia!
By niosły pomoc w szkole do poznania prawdy Bożej! By niosły pomoc w życiu
publicznym do umocnienia pokoju i zgody społecznej. By niosły pomoc w walce
o trzeźwość narodu, w walce z zepsuciem, ze zgorszeniem, z wadami narodowymi!
Pomocy do dobrego oczekuje od kobiet i Kościół święty! Ten Kościół, który czci
pierwszą Wspomożycielkę wiernych i wynosi Ją na ołtarze. Ten Kościół, który
stanął w obronie godności kobiet i tyle ich uświęcił. Ten Kościół, który wszczepia
w dzieci wasze cześć dla rodziców, a dziś oczekuje od nich, że wywalczą miejsce
Bogu w sercach dzieci. Bądźcie pomocnikami Kościoła, jak Maryja pomagała Chrystusowi,
jak Weronika ocierała Mu twarz uznojoną!
Gdy Kościół klęka przed "Niewiastą, obleczoną w słońce", pragnie, by tak wielka
chwała była udziałem wszystkich kobiet. Stanie się to za cenę udziału kobiet
w walce o własną godność i cześć. Módlmy się do Dziewicy Wspomożycielki, aby
się nieustannie przyczyniała "za pobożnym rodzajem niewieścim" (modlitwa z
dawnej liturgii Wielkiego Piątku).

drukuj