fot. flickr.com

Watykański dokument Kongregacji Nauki Wiary i Dykasterii: pieniądz musi służyć, a nie rządzić

„Pieniądz musi służyć, a nie rządzić” – podkreślono w ogłoszonym dzisiaj w Watykanie dokumencie Kongregacji Nauki Wiary i Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka. Jest w nim postulat uregulowania rynków finansowych i wprowadzenia tam zasad etyki.

W dokumencie „Oeconomicae et pecuniariae quaestiones” (Zagadnienia ekonomiczne i finansowe) znajdują się rozważania na temat różnych aspektów aktualnego systemu gospodarczego. Zaaprobował je papież Franciszek.

Ekonomia i finanse, aby „podążać po drogach dobrobytu dla człowieka” muszą być powiązane z jasną „podstawą etyczną” i „symbiozą między wiedzą techniczną a mądrością ludzką” – wskazano w dokumencie.

„Umiłowanie społeczeństwa i zaangażowanie na rzecz dobra wspólnego są nadzwyczajną formą miłosierdzia, które dotyczy nie tylko relacji między jednostkami, ale również <<makrorelacji>>, stosunków społecznych, ekonomicznych, politycznych” – czytamy w dokumencie dwóch watykańskich urzędów. Mowa w nim o tym, że „miłość do integralnego dobra jest nierozerwalna z miłością do prawdy”.

W nawiązaniu do najnowszych wydarzeń zauważa się: „Ostatni kryzys finansowy mógł być okazją dla rozwoju nowej ekonomii, bardziej uwrażliwionej na zasady etyczne i nowego uregulowania działalności finansowej neutralizując w niej aspekty grabieży i spekulacji oraz podkreślając służbę na rzecz realnej gospodarki”.

W ocenie Watykanu mimo „pozytywnych wysiłków na różnych szczeblach” nie doszło do „reakcji, która doprowadziłaby do przemyślenia przestarzałych kryteriów, nadal rządzących na świecie”.

Niedopuszczalnym zjawiskiem – ostrzegły watykańskie urzędy – jest „wykorzystywanie dla zysków własnej dominującej pozycji przy niesprawiedliwym położeniu innych lub wzbogacanie się wykorzystując krzywdę bądź zakłócając dobro wspólne”.

Napisano, że jest to szczególnie godne potępienia z moralnego punktu widzenia, gdy zamiar osiągnięcia korzyści przez nielicznych poprzez spekulacje prowadzi do pogorszenia sytuacji ekonomicznej całych krajów.

W rozważaniach poruszony został podkreślany często przez papieża aspekt „mentalności odrzucenia”. Stawką jest „autentyczny dobrobyt znacznej części mężczyzn i kobiet na naszej planecie, którym coraz bardziej grozi zepchnięcie na margines czy wręcz wykluczenie i odepchnięcie od postępu i realnego dostatku, podczas gdy niektóre mniejszości wykorzystują i zachowują tylko dla siebie ogromne zasoby i bogactwa, obojętni na sytuację większości” – czytamy w dokumencie.

Znalazło się tam również ostrzeżenie: „Egoizm ostatecznie nie popłaca i sprawia, że płacą wszyscy zbyt wysoką cenę”.

„Ekonomia nie powinna być postrzegana jako narzędzie władzy, ale służby” – wezwał Watykan.

Rozregulowana ekonomia została wskazana, jako jedno z największych zagrożeń obecnych czasów. Zwrócono także uwagę na niebezpieczeństwo, jakie niosą ze sobą niebudzące zaufania narzędzia finansowe.

PAP/RIRM

drukuj