Uroczystość Zwiastowania Pańskiego

Maryja nie modliła się o to, aby zostać Matką Jezusa. Ona się po prostu modliła, żyła w głębokiej zażyłości z Bogiem. W czasie modlitwy objawił się jej anioł. Była przestraszona, nie wiedziała co się dzieje. To nie ona wybrała miejsce i czas, ale Bóg je wybrał.

W czasie całego swojego życia powoli odkrywała kim jest Jezus: odkrywała to w dzień zwiastowania, gdy Jezus miał dwanaście lat i zagubił się w świątyni; gdy mając trzydzieści lat opuścił dom rodzinny i rozpoczął nauczanie; gdy klęczała z rozdartym sercem pod krzyżem; gdy zobaczyła go Zmartwychwstałego. To odkrywanie działo się przez całe Jej życie. Początek był jakby niewidzialny – w dniu zwiastowania.

CZYTANIA

Dzisiejsze Święto Zwiastowania przypomina nam tę chwilę, kiedy pod sercem Maryi rozpoczyna swoje życie Jezus – nasz Zbawiciel.

Dzień zwiastowania nie był jakimś przypadkowym dniem. Być może Maryja, została zaskoczona, że zostanie matką, lecz Boże plany przewyższają plany ludzkie. Święty Paweł mówi o przyjściu Jezusa na świat jako o pełni czasów. Bóg długo czekał, aż nadejdzie stosowny czas, aby posłać Archanioła Gabriela do Maryi. Zasługą Maryi jest to, że na tak zaskakującą nowinę, odpowiedziała TAK – niech się stanie zgodnie z Twoim słowem, niech będzie wola Twoja Boże. Dzięki takiej odpowiedzi Jezus mógł się począć i przyjść na świat.

Zwiastowanie wskazuje nam na piękną rzeczywistość naszej wiary – Jezus, Syn Boży staje się obecny i widzialny na ziemi dzięki temu, że Maryja wyraża na to zgodę. W Roku Wiary, który przeżywamy, odpowiedź Maryi ukazuje nam na ważny wymiar przeżywania wiary. Jest to decyzja człowieka, wolna odpowiedź na propozycję ze strony Boga. Bóg jest tym, który wychodzi z inicjatywą, lecz człowiek posiada wolność wyboru i przyjęcia Bożej obecności w swoim życiu. Maryja, chociaż była bardzo zdziwiona i nie rozumiała do końca co mają znaczyć słowa wypowiedziane przez anioła, zaufała i odpowiedziała na zaproszenie. Była to jej osobista decyzja wiary.

Błogosławiony Jan Paweł II w jednej ze swoich homilii, powiedział o krzyżu, który był w seminarium w Krakowie, za czasów gdy był on kardynałem. Na krzyżu tym była figura Jezusa Chrystusa, lecz była to dziwna figura – bez rąk. Seminarzyści pytali dlaczego Jezus jest tak przedstawiony. Ksiądz prefekt odpowiadał wtedy młodym ludziom, że ten krzyż i Jezus bez rąk ma przypominać każdemu, kto na niego będzie spoglądał, że Zbawiciel, że Bóg, potrzebuje rąk człowieka, aby zbawiać świat.

Bóg potrzebował Maryi, aby Jezus mógł nas odkupić. W taki sam sposób Bóg potrzebuje rąk i życia każdego człowieka, każdy z nas, aby tu na ziemi można było dostrzec Jego obecność. Dzisiejsze święto jest dla nas szczególnym zaproszeniem, abyśmy oddali Bogu do dyspozycji nasze ręce, nasz czas, naszą inteligencję, aby ludzie, którzy szukają Boga, albo żyją tak, jakby Boga nie było mogli doświadczyć Jego obecności.

Zwiastowanie Pańskie ukazuje nam rolę wiary na drodze rozpoznawania Boga w naszym życiu. Z obecnością Boga w życiu człowieka jest podobnie jak z darem życia, które się poczyna. Zanim urodzi się człowiek, przez dziewięć miesięcy to nowe życie rozwija się w łonie matki. Wprawdzie nie widać jeszcze niemowlęcia, lecz nie oznacza to, że ono nie istnieje. Nowe życie jest już obecne pod sercem matki. Wystarczy wziąć ultrasonograf, czy przyłożyć rękę do brzucha matki, aby doświadczyć poruszeń dziecka. Z rozpoznaniem obecności Boga w świecie i w naszym życiu jest podobnie. Potrzebujemy niejednokrotnie takiego ultrasonografu, który pozwoli nam zobaczyć działanie Boga w świecie – jest nim wiara.

Dzisiejsze święto ukazuje nam także na jeszcze jedną ważną prawdę. Rozpoznanie obecności Boga w naszym życiu, to nie kwestia jednej chwili. Bóg działa nieustannie i objawia swoją obecność subtelnie. Niejednokrotnie myślimy, że Bóg milczy, ponieważ nie wysłuchuje naszych próśb, które zanosimy na modlitwie, nawet tych najbardziej szczerych i żarliwych. Sposób działania Boga zakłada czas przygotowania. Zanim zobaczymy w pełni Jego obecność, przygotowuje On okoliczności i przestrzeń do objawienia Siebie. Dlatego też nie powinniśmy zniechęcać się w modlitwie, a także wątpić gdy nie jesteśmy natychmiast dostrzegać Bożej obecności w naszym życiu, albo nie rozumiemy do końca Bożych planów wobec nas oraz naszych bliskich.

Maryja nie modliła się o to, aby zostać Matką Jezusa. Ona się po prostu modliła, żyła w głębokiej zażyłości z Bogiem. W czasie modlitwy objawił się jej anioł. Była przestraszona, nie wiedziała co się dzieje. To nie ona wybrała miejsce i czas, ale Bóg je wybrał. W czasie całego swojego życia powoli odkrywała kim jest Jezus: w dzień zwiastowania, gdy Jezus miał dwanaście lat i zagubił się w świątyni; gdy mając trzydzieści lat opuścił dom rodzinny i rozpoczął nauczanie; gdy klęczała z rozdartym sercem pod krzyżem; gdy zobaczyła go Zmartwychwstałego. To odkrywanie działo się przez całe Jej życie. Początek był jakby niewidzialny – w dniu zwiastowania.

Podobnie jest w naszym życiu. Bóg staje się widzialny dla nas przez cały czas naszego ziemskiego życia. Możemy dostrzec Jego obecność w różnych wydarzeniach i sytuacjach. Módlmy się dzisiaj o umocnienie naszej wiary, abyśmy byli w stanie dostrzec obecność Boga w naszym życiu, tak jak Maryja w dniu Zwiastowania.

Źródło: www.slowo.redemptor.pl

Autor: o. Paweł Drobot CSsR – Rekolekcjonista, Wykładowca, Dyrektor Centrum Apostolstwa i Duchowości Redemptorystów oraz Dyrektor Domu Rekolekcyjnego CADR w Krakowie

drukuj