fot. PAP/EPA

[TYLKO U NAS] O. Piotr Chyła CSsR o wizycie Ojca św. Franciszka w Birmie: To pielgrzymka ogromnej nadziei

Gdybyśmy mieli podsumowywać tę pielgrzymkę, to myślę, że jest to pielgrzymka ogromnej nadziei. Ojciec Święty staje pośrodku i próbuje złączyć tych, którzy być może nie potrafią sobie podać ręki – mówił na antenie Radia Maryja w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” o. Piotr Chyła CSsR. Wizytę papieża Franciszka w Birmie podsumował również o Benedykt Cisoń CSsR.

Ojciec Benedykt Cisoń, podsumowując wizytę Papieża Franciszka w Birmie, zaznaczył, że przed wyruszeniem Ojca Świętego w podróż apostolską – zarówno do Myanmaru, jak i do Bangladeszu – pojawiło się wiele pytań. Jak wskazał, odpowiedzi przyszły bardzo szybko – będzie to pielgrzymka bardzo trudna, pielgrzymka świadka pokoju. „Po samych przygotowaniach było widać, że nie będzie to łatwa podróż apostolska, nie będą to łatwe spotkania, które nie będą nastawione na tłumy wiernych, nie będą otoczone wielkim entuzjazmem” – mówił redemptorysta.

– Ojciec Święty przybywa jako świadek miłości i pokoju, nie przybywa jak ten, który przynosi ze sobą rozwiązania polityczne, gospodarcze, ekonomiczne, tylko przybywa jako ten, który przynosi autorytet Kościoła, autorytet instytucji i swojej osoby jako Namiestnika Chrystusowego, by głosić Ewangelię, która jest Ewangelią pokoju i miłości – powiedział.

Ojciec Piotr Chyła CSsR dodał, że nie chodziło o to, żeby mówić o tym, że są problemy, ponieważ media znają sytuację w Birmie. „Natomiast myślę, że cała pułapka medialno-polityczna polegała na tym, by się przyglądać, jak sobie Ojciec Święty sobie z tym poradzi” – stwierdził.

– Myślę, że papież Franciszek po raz kolejny wyszedł mocną ręką z sytuacji bardzo złożonej. Wypowiadanie się tutaj wymagało naprawdę czystego sumienia, czystej prawdy i dużej dyplomacji. Ojciec Święty od samego początku unikał bezpośredniego zaangażowania się w terminologię i definicje polityczne. (…) Papież od początku proponuje rozwiązania – z punktu widzenia chrześcijańskiego – ewangeliczne, a mianowicie kulturę spotkania, a nie konfrontację. Te spotkania – czy oficjalne, a wiele prywatnych, nieoficjalnych – myślę, że one stanowią klucz dla zrozumienia nie tylko sensowności tej pielgrzymki, ale też dla zrozumienia metody obranej przez Franciszka. Papież spotyka się z kluczowymi grupami, (…) a swoją pielgrzymkę kończy na spotkaniu z ludźmi młodymi, przyszłością i nadzieją tego narodu – podkreślił o. Piotr Chyła CSsR.

Duchowny, biorąc pod uwagę cały pobyt w Myanmarze, powiedział, że „gdybyśmy mieli podsumowywać tę pielgrzymkę, to myślę, że jest to pielgrzymka ogromnej nadziei” – zaznaczył.

– Gdybyśmy mieli podsumowywać tę pielgrzymkę, to myślę, że jest to pielgrzymka ogromnej nadziei. Ojciec Święty staje pośrodku i próbuje złączyć tych, którzy być może nie potrafią sobie podać ręki. (…) Chodzi o to, żeby iść razem, poszukiwać rozwiązań i startować z pewnej bazy podstawowej. Godność człowieka, pokój, sprawiedliwość, prawda, dobro – poszukiwanie tych niezbywalnych wartości zaszczepionych w sercu ludzkim, a później szukanie sposobów, by one przełożyły się na konkret życiowy – mówił o. Piotr Chyła CSsR.

Ojciec Benedykt Cisoń CSsR wskazał na „wielki szacunek jakim otaczali Ojca Świętego mnisi buddyjscy, czyli Najwyższa Rada Mnichów Buddyjskich podczas spotkania w największej świątyni buddyjskiej Rangunu”.

– Gdy spoglądamy na te wydarzenia, na te spotkania Ojca Świętego, (…) należy podkreślić wielki szacunek jakim otaczali Franciszka mnisi buddyjscy, czyli Najwyższa Rada Mnichów Buddyjskich podczas spotkania w największej świątyni buddyjskiej Rangunu, jak uroczyście to spotkanie było przygotowane i jak ono przebiegało – z indywidualnym przedstawieniem każdego z gości, zarówno z delegacji buddyjskiej jak i delegacji katolickiej, wzajemne wysłuchanie, uścisk dłoni i wskazanie tak naprawdę, że jeżeli siadają ze sobą w dialogu i rozmowie ludzie prawdziwie wierzący, szanujący swoja tradycję, swoja tożsamość, możemy mówić o dialogu spotkania. Wtedy tak trudno przechodzi prze usta i przez myśl konflikt na tle religijnym (…) Przybycie Ojca Świętego jest troską o wzrost duchowy. O to, by człowiek tutaj żyjący mógł rozwijać się w tym wymiarze duchowym i by duchowość, religijność nie była wykorzystywana do celów ideologicznych – oznajmił o. Benedykt Cisoń CSsR.

Całą relację o. Benedykta Cisonia CSsR i o. Piotra Chyły CSsR z Birmy w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

 

 

 

drukuj