fot. PAP/EPA

[TYLKO U NAS] O. B. Cisoń CSsR: Papież Franciszek przybył do państwa „zapomnianego i opuszczonego”

W tym konflikcie pomiędzy Birmą a Bangladeszem, buddystami a muzułmanami (…) Ojciec Święty jest bardziej jako mediator. Nie przed tłumami, nie przed kamerami, nie przed mikrofonami czy fleszami aparatów, ale przybywa, aby spotykać się bardzo indywidualnie – mówił we wtorkowej korespondencji z Birmy w audycji „Aktualności dnia” o. Benedykt Cisoń CSsR.

Jak relacjonował o. Benedykt Cisoń CSsR, papież Franciszek przybył do państwa „zapomnianego i opuszczonego, które walczy o prawa człowieka i godność człowieka w wielkim konflikcie”.

– To, co zaskoczyło już nas w poniedziałek na konferencji prasowej – jeden z księży biskupów wypowiedział się, że papież przyjeżdża do państwa, które jest na peryferiach tego świata. Przyjeżdża do opuszczonego, zapomnianego państwa, które walczy o prawa człowieka, o godność człowieka w wielkim konflikcie, z jednej strony zachowania tradycji ponad dwóch tysięcy lat rozwoju buddyzmu, a jednocześnie tego, że w tym kraju jest przynajmniej 135 różnych narodowości, więc mieszanka kulturowa i etniczna jest bardzo mocna. Niestety od kilkunastu lat te konflikty na tle religijnym są tutaj widoczne. Zarówno chrześcijanie i muzułmanie upominają się o obywatelskie traktowanie ich na równi z wyznawcami buddyzmu – mówił.

O. Benedykt Cisoń zaznaczył, że rozwój Birmy do XVII, XVIII wieku był typowo azjatycki, a „Ewangelia dotarła na te tereny 500 lat temu”.

– Rozwój tego państwa, tego narodu to już przynajmniej trzy tysiące lat i do XVII, XVIII wieku ten rozwój był typowo azjatyckim, chociaż mogliśmy obserwować pamiątki po jubileuszu 500-lecia chrześcijaństwa, który był przeżywany w 2014, zatem Ewangelia dotarła na te tereny 500 lat temu. (…) Zaprowadzenie tu porządków było zbrojnym naruszeniem praw tego narodu. Następnie II wojna światowa, więc ekspansja Japonii i po wyzwoleniu się z opresji japońskiej rozpoczyna się walka o demokrację i wolność, ale tu panowanie przejmuje wojsko. To panowanie, można powiedzieć, w sposób niejawny, ale wciąż jest obecne, wciąż grupa wojskowa wyraża swoją siłę – wskazał duchowny.

Przypomniał również, że także Ojciec Święty Jan Paweł II zamierzał przybyć do ziemi birmańskiej, jednak nie uzyskał takiej zgody. Dlatego tegoroczna podróż apostolska papieża Franciszka jest pierwszym stanięciem Piotra na ziemi birmańskiej – powiedział.

– Również Ojciec Święty Jan Paweł II chciał przybyć do Birmy, jednak nie udało mu się to, nie było takiej zgody, dlatego tegoroczna podróż apostolska papieża Franciszka jest pierwszym stanięciem Piotra na ziemi birmańskiej. W tym konflikcie pomiędzy Birmą a Bangladeszem, buddystami a muzułmanami (…) Ojciec Święty jest bardziej jako mediator. Nie przed tłumami, nie przed kamerami, nie przed mikrofonami, czy fleszami aparatów, ale przybywa, aby spotykać się bardzo indywidualnie. Dlatego już wczoraj spotkanie ze zwierzchnikiem sił zbrojnych, dzisiaj nieoficjalne spotkanie z siedemnastoma przedstawicielami różnych religii i wyznań. (…) Możemy powiedzieć, że jest przyjmowany dlatego, aby uspokoić świat Zachodu, ONZ i też zapewnić przyszłość, gdyż sankcje gospodarcze, embargo grożą Birmie ze względu na brak poszanowania praw człowieka – mówił o. Benedykt Cisoń CSsR.

Całą wtorkową rozmowę z o. Benedyktem Cisoniem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

 

drukuj