Szpital polowy i patrole ratowników na ŚDM

Strażacy podczas Światowych Dni Młodzieży będą udzielać pielgrzymom pierwszej pomocy. Na krakowskich Błoniach i w Brzegach będzie działał szpital polowy. W gotowości będzie m.in. 16 quadów z przyczepami, by w razie konieczności z sektorów przewieźć osoby, które zasłabną.

W zabezpieczenie Światowych Dni Młodzieży zaangażowanych będzie ok. 2900 strażaków z Państwowej Straży Pożarnej. Na miejscu będą również ochotnicy z OSP – wspomogą pielgrzymów jako wolontariusze – mówił komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Leszek Suski

Jak przyznaje szef PSP jednym z największych wyzwań podczas zbliżającego się wydarzenia jest liczba pielgrzymów.

– Przy takiej liczbie ludzi, biorąc pod uwagę zabudowę Krakowa, możemy mieć np. utrudniony dojazd do miejsca, w którym wystąpi ewentualne zagrożenie. Dlatego w różnych miejscach rozmieszczone zostaną dodatkowe posterunki – stałe lub czasowe; od jednego do dwóch wozów z załogą – sprecyzował komendant.

W samym Krakowie podczas ŚDM w gotowości będzie każdego dnia ok. 250 strażackich wozów. W kilku miejscach rozstawione zostaną też ciągi dekontaminacyjne – m.in. przy czterech szpitalach oraz w Brzegach, przed przejazdem pod torami kolejowymi.

W niektórych rejonach Krakowa rozstawiony zostanie też strażacki sprzęt techniczny oraz cysterny do przewozu wody.

– Kraków to zabytkowe miasto, hydranty nie we wszystkich miejscach mogą okazać się wystarczające do większego poboru wody, dlatego na wszelki wypadek ustawimy też cysterny” – dodał Leszek Suski.

Pielgrzymów wspierać będą dwuosobowe strażackie patrole.

– Zaplanowaliśmy ich około 100. Wyposażone będą w podręczny sprzęt gaśniczy i zestawy ratownictwa medycznego. Będą patrolować m.in. poszczególne sektory podczas masowych uroczystości i pomagać osobom, które przykładowo zasłabną czy wymagać będą udzielenia im kwalifikowanej pierwszej pomocy – poinformował szef PSP.

W skład patroli wejdą m.in. kadeci ze szkół aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie i Poznaniu, Centralnej Szkoły PSP w Częstochowie i w razie konieczności, podchorążowie ze Szkoły Głównej Służby Pożarniczej z Warszawy. Ich zadaniem będzie też udzielanie pielgrzymom informacji. Strażacy będą zabezpieczać także hotele, motele, pola namiotowe, bursy, szkoły – czyli wszystkie miejsca, w których będą mieszkać pielgrzymi.

– Sprawdziliśmy też parkingi, na których będą parkować autokary, które przywiozą pielgrzymów. Takich miejsc wokół Krakowa jest 500. Wydaliśmy też już wcześniej wytyczne organizatorom dotyczące bezpieczeństwa tych miejsc, np. jak powinny być parkowane pojazdy, w jakich odległościach. Podobne wytyczne dotyczą pól namiotowych – chodzi o to, by mieszkające na nich osoby przestrzegały podstawowych zasad bezpieczeństwa przeciwpożarowego – podkreślił komendant.

Leszek Suski zaznaczył, że sprawdzone zostały m.in. wszystkie stacje benzynowe znajdujące się w okolicach miejsc, w których odbywać się będą uroczystości związane ze Światowymi Dniami Młodzieży.

– Wojewoda małopolski na nasz wniosek, inaczej zorganizuje dostawy – chociażby paliwa do tych stacji. Chodzi o ty, by cysterny z paliwem nie jeździły po Krakowie w czasie, gdy będą się odbywać uroczystości i będzie tam dużo ludzi – wskazał komendant.

Dużym wyzwaniem dla służb jest także zabezpieczenie uroczystości w Brzegach k. Wieliczki. 30 lipca planowane jest tam modlitewne czuwanie młodzieży z udziałem papieża Franciszka, a 31 lipca będzie miała miejsce Msza św. kończąca ŚDM. Szacuje się, że w tych spotkaniach z Ojcem Świętym może wziąć udział ponad milion wiernych.

– Jeśli chodzi o Brzegi pewnym zagrożeniem mogą być znajdujące się tu zbiorniki wodne – wyrobiska, żwirowiska. Musimy brać pod uwagę, że przy wysokich temperaturach, mogą znaleźć się młodzi ludzie, którzy będą chcieli się w nich wykąpać. Dlatego wszystkie te miejsca są już ogrodzone, a dodatkowo będą zabezpieczane przez naszych strażaków i łodzie – powiedział szef PSP.

Teren jest podmokły, dlatego posterunek strażacki ustawiony zostanie w pobliżu ołtarza. Zabezpieczone zostaną też lądowiska dla śmigłowców ratowniczych i papieskiego.

– Uruchamiamy nasze quady – w sumie 16. Będą miały przyczepki. To jest duże zgromadzenie ludzi i jeśli przykładowo okaże się, że ktoś złamie nogę, zasłabnie to takim quadem będzie można dowieźć go do głównej drogi, gdzie będzie czekał ambulans – tłumaczył Leszek Suski.

Szef PSP dopytywany o ewentualne ewakuacje wskazał, że było to rozważane. Zaznaczył, że taka ewakuacja, ponad 1,2 mln osób, powinna w przypadku Brzegów, zająć 2,5 godziny.

PAP/RIRM

drukuj