Świadek wiary

Wczorajsze spotkanie z Ojcem Świętym na audiencji ogólnej to wielkie świadectwo, jak wierni kochają Benedykta XVI i są mu wdzięczni za owocną posługę. Po przybyciu Papieża aż do momentu opuszczenia przez niego Auli Pawła VI zgromadzeni bili brawo i wznosili okrzyki: „Benedetto!”. W katechezie Ojciec Święty mówił o początku Wielkiego Postu i potrzebie nawrócenia serc w czasie przygotowania do Wielkanocy.

Na audiencji obecna była m.in. młodzież z rzymskich uniwersytetów. Jej przedstawiciele trzymali ogromny transparent z wypisanym podziękowaniem za miłość i wsparcie, jakimi młodych darzy Papież. Zapewniali również o modlitwie w intencjach Ojca Świętego i Kościoła, spełnieniu prośby wypowiedzianej przez Benedykta XVI na początku audiencji. – Szanujemy decyzję Ojca Świętego, choć jest nam zwyczajnie smutno. Jest on tym, który nas prowadzi – mówi student Giovanni Lo Sterzo.

Na środowe spotkanie jak zwykle licznie przybyli mieszkańcy państw Ameryki Łacińskiej, którzy zawsze żywiołowo okazują swoje przywiązanie do Następcy św. Piotra. – Decyzja Ojca Świętego to dla nas wymowny przykład przede wszystkim pokory, uznania ograniczeń swych sił i – jak mówił Papież – działania dla dobra Kościoła. To wielka odwaga! – mówi s. Maria Gloria z Wenezueli. Wskazuje też na wymowny czas Wielkiego Postu, u progu którego Benedykt XVI ogłosił swoją decyzję. – Powinniśmy w tym czasie zastanowić się nad tym, kim jesteśmy, gdzie i kim w naszym życiu jest Bóg, jakie są nasze ograniczenia – mówi. – Jego przykład, ale i osoba bardzo mnie poruszyły – wyznaje wzruszona. – Benedykt XVI okazał się dobrym, kochającym ojcem, który nas prowadzi, mówi prawdę, który nie potępia, ale stawia wymagania dla naszego dobra. Poprzez konsekwentne i odważne nauczanie prowadzi nas do Prawdy, do Jezusa, do miłości Kościoła – dodaje.

Na przedostatnią audiencję ogólną Benedykta XVI przyszli również nowożeńcy. – Pobraliśmy się w minionym tygodniu i bardzo chcieliśmy na nasze dalsze wspólne życie otrzymać błogosławieństwo Ojca Świętego. Ta decyzja zaskoczyła nas, ale rozumiemy ją i – tak jak prosił nas Papież na początku tego spotkania – będziemy cały czas wspierać go modlitwą – mówią Clémentine i Augustin, nowożeńcy z Bordeaux we Francji. Zwracają uwagę, że czas Wielkiego Postu jest również okazją do głębszej refleksji o kondycji nas samych. To czas zastanowienia się m.in. nad wiarą i miłością, o których w orędziu na Wielki Post mówi Benedykt XVI.

W swej katechezie Ojciec Święty, nawiązując do Środy Popielcowej i początku Wielkiego Postu, podjął temat czterdziestodniowego postu Jezusa na pustyni, gdzie był On kuszony przez diabła. Jak zaznaczał Papież, pustynia, na którą oddala się Jezus, jest miejscem ciszy, ubóstwa, gdzie człowiek pozbawiony jest oparcia materialnego i staje wobec podstawowych pytań o istnienie. Benedykt XVI wyjaśnił też, co znaczy wielkopostna droga nawrócenia. –Oznacza ona pójście za Jezusem w taki sposób, aby Jego Ewangelia była konkretnym przewodnikiem życiowym. Oznacza zgodę, aby Bóg nas nawrócił, zaniechanie myślenia, że to my jesteśmy wyłącznymi budowniczymi naszego życia – nauczał. Zwrócił też uwagę, że zlaicyzowana kultura przynosi chrześcijanom nieustannie wiele pokus, a wierzący we współczesnym świecie poddawani są wielu próbom. – Niełatwo jest podjąć decyzję o wierności w chrześcijańskim małżeństwie, praktykować miłosierdzie w życiu codziennym, pozostawić miejsce na modlitwę i ciszę wewnętrzną. Nie jest łatwo publicznie przeciwstawić się wyborom, które wielu uważa za oczywiste, jak aborcja, eutanazja w obliczu ciężkich chorób czy selekcja embrionów w celu zapobiegania chorobom dziedzicznym – mówił Benedykt XVI. Pozdrawiając Polaków, przypomniał, że niewyczerpanym źródłem przemiany w życiu i wierności Chrystusowi są modlitwa, post, jałmużna, a szczególnie sakramenty święte.

Agnieszka Gracz, Watykan

drukuj