Środowa Audiencja Generalna

Drodzy Bracia i Siostry!

Na drodze naszej refleksji nad modlitwą Jezusa ukazaną w Ewangeliach chcemy dzisiaj rozważyć ten szczególnie uroczysty moment, jakim jest Jego modlitwa podczas Ostatniej Wieczerzy. Tłem czasowym i emocjonalnym uczty, podczas której Jezus żegna się ze swoimi przyjaciółmi jest nieuchronność śmierci, odczuwanej przez Niego jako bliska. Dawno już Jezus zaczął mówić o swojej Męce, aby coraz bardziej wprowadzać w tę perspektywę swoich uczniów. Ewangelia według św. Marka mówi nam, że już na początku swej drogi do Jerozolimy „zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie” (Mk 8, 31). Poza tym właśnie w tych dniach, kiedy przygotowywał się On do pożegnania ze swoimi uczniami, życie ludu było naznaczone zbliżającym się świętem Paschy, czyli wspomnienia wyzwolenia Izraela z niewoli egipskiej. To wyzwolenie, doznane w przeszłości, a zarazem oczekiwane znów w czasie obecnym i w przyszłości, żywo powracało w rodzinnych obchodach święta Paschy. W ten kontekst, chociaż z zasadniczą nowością, wpisuje się Ostatnia Wieczerza. Jezus spogląda na swoją zbliżającą się Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie, będąc w pełni świadomym tego wszystkiego. On pragnie przeżyć tę Wieczerzę ze swoimi uczniami, nadając jej szczególny charakter, inny niż podczas pozostałych uczt. To jest Jego Wieczerza, w czasie której ofiaruje coś zupełnie nowego: siebie samego. W ten sposób Jezus sprawuje swoją Paschę, antycypuje swoją śmierć na Krzyżu i swoje Zmartwychwstanie.

 

 

Nowość tę podkreśla chronologia Ostatniej Wieczerzy w Ewangelii św. Jana, który nie opisuje jej jako wieczerzy paschalnej, ponieważ Jezus zamierza zainaugurować coś nowego, celebrować swoją Paschę, choć oczywiście powiązaną z wydarzeniami Wyjścia. Według Jana Jezus umarł na krzyżu właśnie w momencie, kiedy w świątyni w Jerozolimie były ofiarowywane baranki paschalne. Gdzie zatem znajduje się centralny moment tej wieczerzy? Są to gesty łamania chleba, rozdawania go uczniom i wspólnego spożywania kielicha z winem, wraz z towarzyszącymi temu słowami i w klimacie modlitwy. To jest moment ustanowienia Eucharystii, która jest wielką modlitwą Jezusa i Kościoła.

Ale przyjrzyjmy się bliżej temu wydarzeniu. Przede wszystkim nowotestamentalne tradycje o ustanowieniu Eucharystii, przedstawiając modlitwę, która poprzedza słowa i gesty Jezusa uczynione nad chlebem i winem, używają dwóch paralelnych i komplementarnych czasowników. Św. Paweł i św. Łukasz mówią o eucharystii – dziękczynieniu: „Wziął chleb i odmówiwszy dziękczynienie łamał go i rozdawał swoim uczniom” (Łk 22, 19). Natomiast św. Marek i św. Mateusz uwypuklają moment eulogii – błogosławieństwa: „Wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im” (Mk 14, 22). Obydwa terminy greckie, eucharistein i eulogein, odwołują się do hebrajskiego słowa berakha, czyli do wielkiej modlitwy dziękczynienia i uwielbienia w tradycji Izraela, rozpoczynającej większe zgromadzenia. Te dwa różne słowa greckie ukazują dwa kierunki wewnętrzne i komplementarne tej modlitwy. Słowo berakha bowiem oznacza dziękczynienie i uwielbienie, jakie wznoszą się do Boga za otrzymane dary. W czasie Jezusowej Ostatniej Wieczerzy chodzi o chleb wypieczony z ziarna – któremu Bóg pozwolił zakiełkować i dał wzrost – i o wino pochodzące z dojrzałego winnego grona. Ta modlitwa uwielbienia i dziękczynienia, jaka wznosi się do Boga, powraca jako błogosławieństwo zstępujące na dar, który On wzbogaca. Dziękczynienie, uwielbienie Boga stają się w ten sposób błogosławieństwem, a złożona Bogu ofiara powraca do człowieka, pobłogosławiona przez Wszechmogącego. Słowa ustanowienia Eucharystii umiejscowione są w tym kontekście modlitwy. W nich uwielbienie i dziękczynienie zawarte w berakha stają się błogosławieństwem i przemianą chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. Przed słowami ustanowienia idą gesty: łamanie chleba i ofiarowanie wina. Tym, który łamie chleb i przekazuje kielich, jest w pierwszym rzędzie głowa rodziny, która gromadzi członków rodziny przy swoim stole. Mamy tu również do czynienia z gestami gościnności, gestami przyjęcia do wspólnoty stołu cudzoziemca, który nie należy do domowników. Te same gesty podczas wieczerzy, w trakcie której Jezus żegna się ze swoimi bliskimi, nabierają całkiem nowej głębi: daje On widoczny znak przyjęcia do stołu, w którym Bóg sam siebie ofiaruje. W chlebie i winie Jezus daje samego siebie. Ale jak może się to wszystko dokonać? W jaki sposób Jezus może w tym momencie dać samego Siebie? Jezus dobrze wie, że niebawem zostanie pozbawiony życia przez mękę krzyża – karę śmierci zastrzeżoną dla niewolników, którą Cyceron określił jako „mors turpissima crucis” (najbardziej haniebna kara krzyża). Poprzez dar chleba i wina, które ofiaruje podczas Ostatniej Wieczerzy, Jezus antycypuje swoją śmierć i swoje zmartwychwstanie, realizując to, co powiedział w mowie o Dobrym Pasterzu: „Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt mi go nie zabiera: lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca” (J 10, 17-18). On ofiaruje swoje życie z wyprzedzeniem, zanim zostanie go pozbawiony, i ten sposób przemienia swoją okrutną śmierć w dobrowolny akt oddania siebie za innych i dla innych. Przemoc, której staje się ofiarą, przemienia się w ofiarę aktywną, dobrowolną i odkupieńczą.

Po raz kolejny w czasie modlitwy, rozpoczętej zgodnie z przepisami rytualnymi tradycji biblijnej, Jezus ukazuje swoją tożsamość oraz wolę wypełnienia aż do samego końca swojej misji miłości całkowitej, ofiary w posłuszeństwie woli Ojca. Głęboka niepowtarzalność daru z siebie dla swoich uczniów, poprzez pamiątkę eucharystyczną, stanowi punkt kulminacyjny modlitwy, która wypełnia Jego pożegnalną wieczerzę z uczniami. Kontemplując gesty i słowa Jezusa, jakie miały miejsce tamtej nocy, widzimy wyraźnie, że zażyła i nieprzerwana więź z Ojcem jest miejscem, w którym realizuje On gest pozostawienia swoim uczniom – i każdemu z nas – Sakramentu miłości, „sacramentum caritatis”. Dwa razy w Wieczerniku rozbrzmiewają słowa: „Czyńcie to na moją pamiątkę” (1 Kor 11, 24-25). Poprzez dar z samego Siebie, Jezus świętuje swoją Paschę, stając się prawdziwym Barankiem, który wypełnia do końca cały stary kult. Dlatego św. Paweł, zwracając się do chrześcijan w Koryncie, mówi: „Chrystus, nasza Pascha [„nasz Baranek paschalny”], został złożony w ofierze! Odprawiajmy przeto nasze święto… używając przaśnego chleba czystości i prawdy” (1 Kor 5, 7-8). Rozpoczynając od modlitwy dziękczynienia i błogosławieństwa, Jezus dochodzi do daru Eucharystii, do daru z samego siebie, i ofiarując nam najwyższy dar sakramentu, zwraca się do Piotra. Kończąc wieczerzę, mówi do niego: „Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci” (Łk 22, 31-32). Kiedy zbliża się moment próby także dla uczniów Jezusa, Jego modlitwa wspiera ich słabość, ich trud dochodzenia do zrozumienia, że Boża droga wiedzie poprzez Misterium paschalne śmierci i zmartwychwstania, zapoczątkowane w ofierze chleba i wina. Eucharystia jest pokarmem pielgrzymów, który staje się siłą także dla zmęczonych, wycieńczonych i zdezorientowanych. Jest to także szczególna modlitwa za Piotra, aby nawróciwszy się, utwierdzał swoich braci w wierze. Ewangelista Łukasz wspomina, że to sam Jezus szukał wzrokiem twarzy Piotra, kiedy ten trzykrotnie się Go zaparł – pragnął bowiem dać mu siłę do podjęcia na nowo drogi pójścia za Nim: „I w tej chwili, gdy on jeszcze mówił, kogut zapiał. A Pan obrócił się i spojrzał na Piotra. Wspomniał Piotr na słowo Pana, które mu powiedział” (Łk 22, 60-61).

Drodzy bracia i siostry, uczestnicząc w Eucharystii przeżywamy w nadzwyczajny sposób modlitwę Jezusa, którą zanosił On i stale zanosi za każdego z nas, aby nie zwyciężyło nas zło, jakie wszyscy spotykamy na drodze życia, aby działała w nas przemieniająca siła śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. W Eucharystii Kościół odpowiada na polecenie Jezusa: „Czyńcie to na Moją pamiątkę” (Łk 22, 19; por. l Kor 11, 24-26); powtarza modlitwę dziękczynienia i błogosławieństwa, a wraz z nią słowa transsubstancjacji chleba i wina w Ciało i Krew Pana. Nasze Eucharystie stanowią zaproszenie do modlitwy, abyśmy wciąż na nowo jednoczyli się z modlitwą Jezusa. Od samego początku Kościół rozumiał słowa konsekracji jako część modlitwy razem z Jezusem; jako centralną część pełnego wdzięczności uwielbienia, za którego sprawą owoc ziemi i pracy człowieka zostaje nam na nowo ofiarowany przez Boga jako Ciało i Krew Jezusa, jako samoofiarowanie się Boga w przyjmującej miłości Syna (zob. Jezus z Nazaretu, II, s. 146). Uczestnicząc w Eucharystii, przyjmując Ciało i Krew Syna Bożego, jednoczymy się w naszej modlitwie z modlitwą Baranka paschalnego w Jego najciemniejszej nocy, aby nasze życie, pomimo naszych słabości i niewierności, nie uległo zatracie, lecz aby zostało przemienione.

Drodzy przyjaciele, prośmy Pana, aby po godnym przygotowaniu się, także dzięki Sakramentowi Pojednania, nasz udział w Eucharystii, który jest konieczny do rozwoju życia chrześcijańskiego, był zawsze najważniejszą formą modlitwy. Módlmy się, abyśmy głęboko zjednoczeni z Chrystusem w tej samej ofierze składanej Ojcu, potrafili przekształcać nasze krzyże w wolną i odpowiedzialną ofiarę miłości składaną Bogu oraz braciom.

Po francusku:

Drodzy bracia i siostry! Kontynuujmy dzisiaj nasze rozważanie na temat modlitwy Jezusa, a szczególnie modlitwy podczas Ostatniej Wieczerzy ze swoimi uczniami. Według św. Jana ten uroczysty moment jest naznaczony bliskością śmierci Jezusa i znajduje się w kontekście Paschy żydowskiej, aczkolwiek posiada pewną oryginalną nowość : Jezus daje samego siebie. To jest Jego Wieczerza. Gesty dzielenia i rozdawania chleba, dzielenia się kielichem wina w kontekście modlitwy ustanawiającej Eucharystię – znajdują się w jej centrum. Przez dar chleba i wina Jezus antycypuje swoją śmierć i zmartwychwstanie, realizuje sakrament miłości. Zostawia go swoim, ale także powierza każdemu z nas. Przez Eucharystię Kościół odpowiada na polecenie Jezusa : ” Czyńcie to na moją pamiątkę ” i powtarza na nowo modlitwę uwielbienia i błogosławieństwa, która przemienia chleb i wino w Ciało i Krew Chrystusa. Biorą w niej udział karmimy się Ciałem i Krwią Syna Bożego. Włączamy się także w modlitwę, którą On nadal czyni, aby nasze życie nie zatraciło się pomimo naszych słabości i niewierności, ale zostało
przemienione przez moc Jego śmierci i zmartwychwstania.

Pozdrawiam z radością pielgrzymów j. francuskiego, a szczególnie kapłanów z Marsylii z biskupem Georges Pontier’em i wiernymi z Nouméa. Za przykładem Jezusa, umiejcie przemienić wasze krzyże osobiste w ofiarę miłości dla Boga i innych, a przez Sakrament Pokuty umiejcie godnie się przygotować do uczestnictwa w Eucharystii, szczytu modlitwy chrześcijańskiej. Z moim błogosławieństwem !

Po angielsku:



Drodzy Bracia i Siostry! W naszej trwającej katechezie na temat modlitwy chrześcijańskiej, skierujmy się teraz ku modlitwie Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy, kiedy nasz Pan ustanowił Eucharystię, Sakrament Jego Ciała i Krwi. Dar Jezusa z siebie samego uprzedza Jego ofiarę na krzyżu i Jego chwalebne Zmartwychwstanie. Eucharystia jest najwyższą modlitwą Jezusa i Jego Kościoła. Podczas Ostatniej Wieczerzy poprzez odniesienia do Paschy i wspomnienia wyzwolenia Izraela, modlitwa Jezusa nawiązuje do hebrajskiego Berakah, które obejmuje zarówno dziękczynienie jak i dar błogosławieństwa. Jego akt łamania chleba i ofiarowania kielicha w noc poprzedzającą Jego śmierć, staje się znakiem Jego odkupieńczej ofiary z siebie w posłuszeństwie woli Ojca: w ten sposób jest On prawdziwym Barankiem paschalnym, w którym znajduje wypełnienie starożytny kult. Modlitwa Jezusa jest także wołaniem o moc dla Jego uczniów, zwłaszcza dla Piotra (por. Łk 22:31-32). Niech nasza celebracja Eucharystii, w posłuszeństwie nakazowi Chrystusa, zjednoczy nas głębiej z Jego modlitwą podczas Ostatniej Wieczerzy i uzdolni w zjednoczeniu z Nim do coraz pełniejszego darowania naszego życia w ofierze Ojcu.

Witam wiele grup szkolnych ze Stanów Zjednoczonych obecnych na dzisiejszej audiencji, w tym diakonów z Seminarium Św. Pawła w stanie Minnesota. Pozdrowienia kieruję również do studentów Carmel College w Nowej Zelandii. Witam uczestników Interfaith Journey z Kanady. Dla wszystkich odwiedzających języka angielskiego i ich rodzin proszę serdecznie o obfite błogosławieństwa Boże!

Po niemiecku:

Umiłowani bracia i siostry! W cyklu rozważań o modlitwie Jezusa pragnę dziś mówić o Jego modlitwie podczas Ostatniej Wieczerzy. Jest to Wieczerza, podczas której Jezus żegna się z uczniami. Podczas Wieczerzy przed swoją męką i śmiercią Jezus ustanawia nową rzeczywistość – daje się uczniom jako Prawdziwy Baranek Nowej Paschy. Centrum Ostatniej Wieczerzy stanowią słowa i gesty Jezusa: Łamanie Chleba, dzielenie Chleba oraz Wina, połączone z modlitwą dziękczynną i uwielbieniem. Obie te czynności, które przekazuje nam Nowy Testament, wskazują na żydowską modlitwę dziękczynno-błagalną Berakha. Wyraża ona podwójną rzeczywistość: dziękczynienie i uwielbienie za Boże dary, które powraca jako błogosławieństwo nad nimi. Do tej podwójnej rzeczywistości nawiązują słowa ustanowienia Eucharystii, w których dziękczynienie staje się błogosławieństwem i uobecnieniem. Na jakiej bazie może Jezus powiedzieć: To jest moje Ciało, to jest moja Krew i ofiarować się uczniom pod postacią Chleba i Wina, skoro jest fizycznie pośród nich obecny. W darach tych uobecnia Jezus swoją mękę, krzyż i Zmartwychwstanie. Życie, które będzie Mu odebrane na krzyżu oddaje już teraz. W ten sposób przemienia krwawą Ofiarę Krzyża na bezkrwawy dar z siebie samego. Eucharystia staje się więc rzeczywistą obecnością Pana, Sakramentem Miłości, który mamy sprawować na Jego Pamiątkę. Przed zakończeniem Ostatniej Wieczerzy słyszymy także modlitwę za Piotra, aby nie ustała jego wiara. Modlitwa Jezusa umacnia
uczniów w ich słabości oraz we właściwym rozumieniu tajemnicy krzyża i Zmartwychwstania. Eucharystia jest również i dla nas wsparciem i pokarmem na naszej drodze.

Serdecznie witam wszystkich pielgrzymów niemieckojęzycznych. W Eucharystii zostajemy niejako wchłonięci w modlitwę Jezusa oraz mamy udział w Ciele i Krwi Nowego Baranka Paschalnego. Prośmy Chrystusa abyśmy w jedności z Nim przemieniali nasze życie i krzyż w Jego Ofiarę miłości do Boga i Człowieka. Pan niech was wspomaga swoim błogosławieństwem.

Po hiszpańsku:

Drodzy bracia i siostry! Chciałbym mówić dzisiaj o modlitwie Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy, podczas której świętuje swoją Paschę, antycypuje swój Krzyż i Zmartwychwstanie, daje siebie samego swoim uczniom i ustanawia sakrament Eucharystii. Wielka modlitwa Pana, która wyraża się przez Jego gesty i słowa nad chlebem i winem posiada dwojaki wymiar. Dziękczynienie i uwielbienie, które wznosi się do Ojca jest także błogosławieństwem. Przedstawiona ofiara zstępuje aż do człowieka uświęcona przez Wszechmocnego. Kościół, z polecenia Jezusa, powtarza tę modlitwę w słowach konsekracji, przez które chleb i wino zamieniają się w Ciało i Krew Pana. W ten sposób każdy z nas, uczestnicząc w Eucharystii, karmiąc się nimi, łączy swoją modlitwę z modlitwą Chrystusa, aby nasze życie nie zatraciło się, ale – pomimo naszej słabości – zostało całkowicie przemienione.

Pozdrawiam pielgrzymów j. hiszpańskiego, a szczególnie grupy z Hiszpanii, Meksyku i innych krajów Ameryki Łacińskiej. Zachęcam wszystkich do brania udziału z wiarą i pobożnością w Eucharystii, głębszego zjednoczenia z ofiarą uwielbienia i błogosławieństwa, którą Jezus kieruje do Ojca, abyście w ten sposób przemieniali wasz krzyż w ofiarę wolną i odpowiedzialną, w miłość do Boga i braci. Dziękuję bardzo

Po portugalsku:

Drodzy bracia i siostry! W kontekście naszego rozważania nad modlitwą Jezusa, zatrzymajmy się dzisiaj przy Ostatniej Wieczerzy. W centrum tej Wieczerzy mamy ustanowienie Eucharystii dokonane przez słowa dziękczynienia, błogosławieństwa i uwielbienia Boga nad chlebem i winem, a także przez gesty dzielenia i oddania się samego siebie swoim uczniom. Jezus ponadto zapewnia, że w chlebie i winie ofiaruje i przekazuje samego siebie. Jednak w jaki sposób może On dać samego siebie w owej chwili? Wie On , że życie zostanie Mu zabrane przez mękę na krzyżu; i antycypując się, ofiaruje życie, by w ten sposób przemienić swoją gwałtowną śmierć w wolny akt oddania samego siebie innym i za innych. Doznana przemoc zamienia się w ofiarę aktywną, wolną i odkupieńczą. Biorąc udział w Eucharystii żyjemy modlitwą, którą uczynił Jezus i nadal czyni za wszystkich i za każdego z nas, aby zło nie zwyciężyło w naszym życiu, ale zostało pokonane w nas dzięki przemieniającej mocy śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów j. portugalskiego, życzę wam, aby najwyższym szczytem waszej modlitwy było godne uczestniczenie w Eucharystii, abyście także wy mogli zamienić krzyże waszego życia w ofiarę wolną miłości do Boga i braci. Dziękuję za waszą obecność. Idźcie z Bogiem.

Po polsku:

Witam obecnych tu Polaków. Kiedy z Jezusem wchodzimy do Wieczernika i, należycie przygotowani, przystępujemy do stołu Pańskiego, uświadamiamy sobie, że udział w Eucharystii, niezbędny dla życia chrześcijańskiego, jest równocześnie szkołą i punktem kulminacyjnym naszej modlitwy. Zjednoczeni z Chrystusem, przez Niego, z Nim i w Nim, w jedności Ducha Świętego oddajemy chwałę Ojcu. Niech Bóg wam błogosławi!





Po włosku:

Drodzy bracia i siostry! Kieruję serdeczne pozdrowienia do włoskojęzycznych pielgrzymów. Pozdrawiam grupy parafialne i stowarzyszenia, szczególnie kierownictwo i personel z różnych Cyrków tu obecnych, przedstawicieli rzymskiego Bioparco w setną rocznicę założenia fundacji i Konfraternię Najświętszego Zbawiciela z Enny przybyłą z okazji 750 lat działania. Wszystkim życzę, aby to spotkanie z następcą Św. Piotra napełniło każdego entuzjazmem i zachęciło do świadczenia słowami i czynami o Jezusie, naszym Zbawicielu. Na koniec moja serdeczna myśl do młodych, chorych i nowożeńców. Święto Chrztu Pańskiego, które obchodziliśmy w ubiegłą niedzielę daje nam okazję, by pomyśleć na nowo o naszym Chrzcie. Drodzy młodzi, z radością przeżywajcie waszą przynależność do Kościoła, który jest rodziną Jezusa. Drodzy chorzy, łaska chrztu niech złagodzi wasze cierpienia i zachęci Was do ofiarowania ich Chrystusowi za zbawienie ludzkości. A wy, drodzy nowożeńcy, którzy rozpoczynacie waszą drogę życia małżeńskiego, budujcie wasze małżeństwo na wierze otrzymanej w darze w dniu waszego Chrztu.

Tłumaczenie: Radio Maryja

drukuj