Przyjmijcie dzieci!


Benedykt XVI w Mariazell: Europa stała się uboga w dzieci, bo chcemy wszystkiego z myślą o nas samych, nie mając zaufania do przyszłości

Za kryzys wiary, jakiego doświadczają społeczeństwa Zachodu, odpowiedzialne jest poddanie się poczuciu rezygnacji z prawdy. Takiej postawie, motywowanej lękiem przed nietolerancją, przeciwstawia się wiara – tę myśl rozwijał Benedykt XVI w homilii wygłoszonej podczas uroczystej Mszy Świętej celebrowanej w sobotę z okazji 850-lecia sanktuarium maryjnego w Mariazell. Ojciec Święty wezwał chrześcijan do ufnej odpowiedzialności za przekazywanie życia w ubogiej w dzieci Europie.

Jak „patrzeć na Chrystusa” i dlaczego właśnie na Niego? Przy ustawionej przy ołtarzu polowym słynącej łaskami figurce Matki Bożej z Dzieciątkiem w Mariazell Papież powiedział, że Maryja pokazuje nam najpierw Chrystusa jako dziecko. – Dziecię Jezus przypomina nam oczywiście także o dzieciach na całym świecie, w których pragnie wyjść ku nam. O dzieciach żyjących w ubóstwie; wykorzystywanych jako żołnierze; którym nigdy nie było dane doświadczenie miłości rodziców; o dzieciach chorych i cierpiących, ale także o radosnych i zdrowych – mówił Benedykt XVI. Europa stała się uboga w dzieci: chcemy wszystkiego z myślą o nas samych, nie mając zaufania do przyszłości – ocenił. – Gdzie jest Bóg, tam jest przyszłość – zaznaczył.


Prawda jest pokorna


Benedykt XVI przypomniał w sanktuarium maryjnym, że uznanie, jakoby prawda nie istniała, prowadzi w konsekwencji do stwierdzenia, iż człowiek nie potrafi odróżniać dobra od zła. Na płaszczyźnie badań naukowych taka perspektywa może prowadzić do wykorzystywania zdobyczy nauki przeciw człowiekowi.

Dlaczego ludzie odrzucają prawdę? Papież tłumaczył, że z powodu dramatów historycznych rodzi się w nich obawa, iż uznanie istnienia obiektywnej prawdy będzie skutkowało nietolerancją. Tymczasem prawda „jest pokorna” i nigdy nie jest „naszą własnością, naszym dziełem”. Wszyscy jej potrzebujemy. – Jako chrześcijanie ufamy tej mocy prawdy. Jesteśmy jej świadkami. Musimy ją przekazywać jako dar, bo jako dar ją otrzymaliśmy – zaznaczył Papież.

W obliczu wyzwań naszych czasów pilnym zadaniem, jakie z ufnością powinni podejmować chrześcijanie, jest powiedzenie „tak” rodzinie, życiu, odpowiedzialnej miłości, solidarności.


Wśród pielgrzymów


W strugach deszczu wierni w skupieniu modlili się i słuchali słów Papieża. Ci, z którymi rozmawialiśmy, z obecnością Benedykta XVI wiązali bardzo konkretne nadzieje.

– Przyjechałam do Mariazell, żeby naprawdę przeżyć Kościół, po prostu żeby doświadczyć Kościoła w wielkiej wspólnocie, z wieloma się modlić, śpiewać, świętować. Pragnę pozdrowić Ojca Świętego. Papież odnosi się do problemów Austrii i całego świata, ale przede wszystkim jest z nami, żeby umocnić chrześcijan w wierze. Z nadzieją tego oczekuję. Papież dodaje odwagi chrześcijanom, aby szli za Chrystusem, żeby nieśli światu pokój i sprawiedliwość – powiedziała siostra Konsolata.

– Benedykt XVI chce jeszcze raz zwrócić uwagę, że z Maryją – tak jak pokazuje to figurka z Mariazell – idziemy do Chrystusa i patrzymy na Niego jako na Zbawiciela, który dał nam życie wieczne. W Wiedniu jest wielu ludzi, którzy odeszli z Kościoła; wielu ludzi, którzy mają kłopoty z wiarą, mówią, że wierzą w Boga, ale niekoniecznie wierzą w Pana Jezusa; wielu ludzi, którzy mają również kłopoty z Kościołem. Jestem przekonany, że Papież do nich wszystkich w jakiś sposób dotrze, choćby nawet poprzez media – stwierdził ks. Jerzy Tusk, pracujący od 22 lat w Wiedniu duszpasterz z Pomorza.

Brat Matthias do sanktuarium w Mariazell zabrał 50 młodych. – Papież wzmocni nas w wierze, wskaże kierunek. Na pewno powie słowa, które dodają odwagi zarówno świeckim, jak i duchownym. W Austrii jest pewien kryzys Kościoła, dostrzegamy pilną potrzebę zmiany, takiego nowego początku – podkreślił. – Dlaczego Papież mówi wam: Patrzcie na Chrystusa? Bo to Chrystus jest źródłem i Maryja zawsze na Niego wskazuje – odpowiedział zakonnik.


Posłani


Po Mszy Świętej Papież pozdrowił pielgrzymów w sześciu językach. – Pozdrawiam Polaków przybyłych do Mariazell w pielgrzymce wiary i jedności. Przez wstawiennictwo Maryi proszę o Boże błogosławieństwo dla was i waszych rodzin – powiedział po polsku. Według rzecznika Watykanu o. Federico Lombardiego, Ojciec Święty wyraził zadowolenie, że we Mszy Świętej w sanktuarium uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy osób.


Jolanta Tomczak, Mariazell
drukuj