fot. PAP/EPA

Ojciec św. w Ekwadorze: Ewangelizacja to nasza rewolucja

Ojciec Święty zakończył swoją podróż Apostolską do Ekwadoru. Kolejny punkt papieskiej pielgrzymki do Ameryki łacińskiej to Boliwia. Z kolei w piątek papież uda się do Paragwaju. Transmisje papieskich wizyt w Ameryce Południowej przeprowadzają TV Trwam i Radio Maryja.

Ojciec Święty Franciszek został niezwykle entuzjastycznie powitany w Ekwadorze.

– Jestem bardzo podekscytowana. To tak, jakby sam Jezus przyszedł tutaj do miasta i czuję się bardzo szczęśliwa, bo jest papież, uczeń Chrystusa, który przychodzi – powiedziała mieszkanka Ekwadoru.

Papież przybył z bardzo konkretnym przesłaniem.

– Przybywam jako świadek Bożego miłosierdzia i wiary w Jezusa Chrystusa – zaznaczył Ojciec Święty.

Papieska wizyta w Ekwadorze to także gorący apel o obronę i poszanowanie rodziny.

– Rodzina jest wielkim „bogactwem społecznym”, którego inne instytucje nie mogą zastąpić. Musi być wspomagana i stymulowana, aby nigdy nie utracić właściwego znaczenia usług, jakie społeczeństwo świadczy swoim obywatelom. Nie są one bowiem jakąś formą jałmużny, ale prawdziwym „zadłużeniem społecznym” wobec instytucji rodziny, która wnosi tak wiele do wspólnego dobra wszystkich – stwierdził papież Franciszek.

Te słowa padły w szczególnym miejscu – podczas Eucharystii sprawowanej przed sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Głajakil.

Jednym z najważniejszym punktów papieskiej pielgrzymki do Ekwadoru była Msza św. sprawowana w Parku Dwóchsetlecia w Kito. Ojciec Święty mówił do wiernych o cudownym wyzwaniu, jakim jest ewangelizacja.

– To jest ewangelizowane, to jest nasza rewolucja, gdyż nasza wiara zawsze jest rewolucyjna – to jest nasz najgłębszy i ciągły krzyk – zaznaczył papież.

Słowa te nabierają szczególnego znaczenia – zwłaszcza, że kościół w kraju równika od 500 lat rozwija się dzięki pomocy misjonarzy. To także bezpośrednie nawiązanie do hasła papieskiej pielgrzymki do Ekwadoru: „Ewangelizować z radością”.

Ostatniego dnia swojego pielgrzymowania po Ekwadorze, Ojciec Święty odwiedził dom spokojnej starości w Kito oraz spotkał się z duchowieństwem i osobami konsekrowanymi oraz seminarzystami.

Ceremonia pożegnalna odbyła się na lotnisku w stolicy Ekwadoru Kito.

Z pielgrzymką do Ekwadoru wiele osób wiązało ogromne nadzieje na ożywienie kościoła i ta nadzieja została rozpalona w wielu sercach.

– To było bardzo wzruszające widzieć papieża odwiedzającego Ekwador. Czekamy teraz na owoce tej wizyty. Zobaczymy, czy odnajdziemy pokój w naszych sercach. My, chrześcijanie, powinniśmy być bardzo zadowoleni z tej wizyty – podkreśliła jedna z uczestniczek pielgrzymki.

Kolejny punkt papieskiej podróży apostolskiej do Ameryki łacińskiej to Boliwia. Kraj ten boryka się z wieloma problemami. Aż 60 procent mieszkańców  żyje w nędzy, pracę zarobkową muszą podejmować dzieci, ciągle rośnie także handel narkotykami.

– Każda nędza ludzka w krajach biednych tez wyzwala wielką nędzę często moralną, nędzę, która niesie grzech, która niesie jakąś taką beznadzieję. Ludzie oczekują nadziei, przesłania pełnego miłości, że nie tylko na zasadzie że Bóg ich kocha, ale też że wzajemnie mogą stworzyć coś nowego, coś pięknego – powiedział o. Jacek Michno OFM.

Najważniejszym wydarzeniem ma być papieska Msza św. w Santa Cruz przy Chrystusie, który jest pamiątką Narodowego Kongresu Eucharystycznego sprzed 54 lat.

– Jan Paweł II był tam w 1988 roku. Byłem tam wtedy w Boliwii w tym momencie i pamiętam że to przyniosło piękne ożywienie Kościoła. Najpierw cały ten czas przygotowywania do wizyty, katechezy potem te wielkie spotkania religijne. To nie są rzeczy, które codzienne się tam odbywają. To są wielkie wydarzenia naprawdę co ileś lat. Myślę więc, porównując do tamtych przeżyć, że to będzie znowu takie ożywienie i wiary i ożywienie powołań – wskazuje  o. Zbigniew Świerczek OFMConv.

Kolejnym punktem papieskiej pielgrzymki będzie Paragwaj do którego Ojciec Święty uda się w piątek. Wizyta papieża Franciszka do Ameryki Południowej potrwa do 12 lipca.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj