fot. PAP/EPA

Papież apeluje o braterstwo i społeczną solidarność

Ojciec św. Franciszek przybył dziś na Sardynię. Pierwszym punktem jego apostolskiej podróży była Cagliari, gdzie spotkał się z ludźmi pracy. Następnie przewodniczył Mszy św. w Cagliari.

Na lotnisku w Cagliari-Elmas Ojca św. powitali m.in.: ks. abp Arrigo Miglio, nuncjusz apostolski ks. abp Adriano Bernardini minister sprawiedliwości Anna Cancellieri, oraz przedstawiciele władz.

Z lotniska Papież udał się na plac Carlo Felice, gdzie spotkał się z ludźmi pracy, do których wygłosił przemówienie. Na wstępie zapewnił o swojej bliskości z bezrobotnymi, zwłaszcza młodymi, ale także ze słabo opłacanymi. Apelował o odwagę, która wychodziłaby z wewnątrz. Zwrócił uwagę na fakt, że bezrobocie prowadzi do utraty nadziei i cierpienia. Cierpienie z kolei prowadzi do utraty godności – dodał Ojciec św. Wyjaśnił też, że taki stan rzeczy jest konsekwencją polityki gospodarczej i kultu pieniądza. Jego ofiarami są osoby w różnym wieku (młodzi, starsi, słabi), dla których nie ma miejsca we współczesnym świecie. Papież nazwał to „kulturą odrzutu”.

Zachęcał by domagać się systemu, który powoli na to, by „kroczyć naprzód”. Wyjaśnił, że w centrum życia ludzkiego musi być człowiek, a nie pieniądz. Zaapelował o wzajemną pomoc i nadzieję. Słowa Papieża zostały przyjęte gromkimi oklaskami.

Następnie Ojciec Święty nawiedził sanktuarium Madonna di Bonaria, gdzie przewodniczył Eucharystii z udziałem ponad 100 tysięcy osób. W homilii apelował o braterstwo i społeczną solidarność. Wzywał, by nie odwracać się od najbardziej potrzebujących. , Papież mówił, że konieczna jest „lojalna współpraca” i zaangażowanie rządzących na rzecz budowy bardziej braterskiego i solidarnego społeczeństwa.

Franciszek, nawiązując do trudnej sytuacji ludzi pracy z Sardynii, gdzie zamykane są zakłady i fabryki, ocenił: „Wasz piękny region od dawna cierpi z powodu ubóstwa”. „Trzeba zapewnić prawo do pracy, prawo przyniesienia do domu chleba, na który zarobiło się pracą” – wskazywał. „Są osoby, które instynktownie uważamy za mniej ważne, a tymczasem – zastrzegł Franciszek – to one więcej potrzebują; to ludzie porzuceni, chorzy, ci, którzy nie mają za co żyć, którzy nie znają Jezusa, młodzież, która przeżywa trudności i nie znajduje pracy”.

Zwracając się do wiernych, Papież dodał: „Nie lękajmy się wyjść i spojrzeć na naszych braci i siostry spojrzeniem Matki Bożej, ona zachęca nas do tego, byśmy byli prawdziwymi braćmi”. Papież odwiedził sanktuarium w Bonaria na Sardynii ze względu na więzy, jakie łączą je z jego rodzinnym Buenos Aires, o czym mówił podczas audiencji generalnej w maju w Watykanie, gdy zapowiadał swą pielgrzymkę na wyspę.

Po Mszy św. Papież odmówił z wiernymi modlitwę Anioł Pański. W rozważaniach podziękował za zorganizowanie podróży na Sardynię. Zwrócił uwagę, że ta ziemia jest związana z kultem Maryi, czego wyrazem jest pobożność tutejszej ludności zakorzeniona w ich kulturze. Zachęcał by swoje przywiązanie do Maryi i Kościoła ukazywali życiem, wzorując się na świętych.

O godzinie 15:00 w katedrze w Cagliari Ojciec św. Franciszek spotkał się z ubogimi i więźniami, a potem w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego Sardynii – z ludźmi kultury. Ostatnim punktem papieskiej wizyty w Cagliari będzie wieczorne spotkanie z młodzieżą.

Papież Franciszek ogłosił zamiar podróży apostolskiej do Cagliari podczas audiencji generalnej 15 maja br. Tego samego dnia opowiedział również o historycznej więzi „braterstwa” między Cagliari a Buenos Aires, sięgającej początków obecnej stolicy Argentyny, a związanej właśnie z nabożeństwem do Matki Bożej „Bonaria”.

Na wizytę papieską Sardyńczycy zorganizowali akcję: „Nie ma takiego biednego, który nie mógłby pomóc innemu biednemu”. Podczas akcji każdy wierny na Sardynii został poproszony o 1 euro. Zebrane fundusze zostaną dziś przekazane Papieżowi na pomoc bezdomnym mieszkańcom Buenos Aires, dla których obecny Papież – jeszcze jako arcybiskup tego miasta – rozpoczął budowę specjalnego ośrodka.

Warto dodać, że wizyta Franciszka w Cagliari odbędzie się w święto rodziny Bergoglio, które organizowane jest w Argentynie od 1975 roku. W tym roku zaplanowano je właśnie dziś, w mieście Córdoba. Spotkanie obejmuje wspólny posiłek i rodzinne świętowanie wszystkich Argentyńczyków noszących nazwisko Bergoglio. Jak poinformował argentyński portal Il Sismografo, zaproszenie wystosowano do 1300 osób, w tym do Papieża. Obecność potwierdziło ponad 400 osób, wśród których są bliżsi i dalsi krewni Franciszka – potomkowie włoskich imigrantów wywodzących się z Piemontu.

RIRM/KAI/PAP/Nasz Dziennik

drukuj