fot. PAP/EPA

Zostaliśmy powołani przez Boga i wezwani, by być z Jezusem

W sobotę przeżywaliśmy przedostatni dzień odbywających się w Rio de Janeiro 28. Światowych Dni Młodzieży, a także pielgrzymki Ojca św. Franciszka.

Ojciec Święty w Teatrze Miejskim w Rio de Janeiro spotkał się z liderami życia politycznego, gospodarczego i świata kultury.

Papież podczas spotkania z przedstawicielami władz Brazylii w Teatrze Miejskim zwrócił uwagę na potrzebę chrześcijańskiego sposobu promowania postępu i szerzenia sprawiedliwości społecznej.

Franciszek, wskazał na odpowiedzialność, która spoczywa na obecnych pokoleniach za ukształtowanie przyszłych pokoleń.

– Jesteśmy odpowiedzialni za kształtowanie nowych pokoleń, tak by potrafiły dobrze zajmować się gospodarką a także by zdecydowanie bronić wartości etycznej. Przyszłość wymaga od nas humanistycznej wizji gospodarki oraz takiej polityki w której lepiej realizowałoby się uczestnictwo ludzi oraz eliminowanie ubóstwa. Niech nikt nie będzie pozbawiony tego co konieczne i niech każdemu będzie zapewniona godność, braterstwo i solidarność. Tą drogą trzeba iść – powiedział papież Franciszek.

Następnie papież spotkał się także na obiedzie z Prezydium Krajowej Konferencji Biskupów Brazylii.

Ojciec Święty w sobotę przewodniczył także Eucharystii sprawowanej w katedrze św. Sebastiana. W Eucharystii wzięli udział księża bp., abp., kardynałowie, zakonnice, zakonnicy i seminarzyści, którzy przyjechali do Rio de Janeiro z całego świata.

„Chcemy być mistrzami i uczniami Chrystusa”, a teraz „usłyszeć następcę św. Piotra i od niego i z nim przyjąć i realizować misję, która została nam powierzona” – powiedział podczas powitania Ojca Św. ks. abp Orani João Tempesta.

Z konferencji w Aparecida narodził się w naszych wspólnotach nowy entuzjazm – akcentował ks. abp.

– Jak mówi dokument piątej Konferencji Episkopatu Ameryki Łacińskiej i Karaibów – chcemy być mistrzami i uczniami. Teraz jako uczniowie, chcemy usłyszeć następcę św. Piotra i od niego i z nim przyjąć i realizować misję, która została nam powierzona. Wiemy Ojcze Święty, że z konferencji z Aparecidy narodził się nowy entuzjazm w naszych wspólnotach. Również dzięki waszej pracy. Temat tych Światowych Dni Młodzieży został wybrany przez poprzedniego papieża jako wyraz tego co właśnie stało się w Aparecidzie, żeby Ewangelia była niesiona do wszystkich wspólnot zaczynając od młodzieży. Idźcie na cały świat by stali się moimi uczniami. – powiedział ks. abp Tempesta.

Ks. abp Tempesta prosił Ojca Św., aby w Roku Wiary utwierdzał kapłanów w chęci budowania nowego świata, sprawiedliwości i pokoju.

– W tym roku, w świetle wiary prosimy abyś nas utwierdził w naszych zamierzeniach duszpasterskich, którymi są  chęć budowania nowego świata, sprawiedliwości i pokoju. Niech w waszej młodzieży budzi się chęć powiedzenia – tak – w kroczeniu za Chrystusem przez całe życie – zaznaczył ks. abp Tempesta.

Zwracając się do zgromadzonych w katedrze Ojciec św. Franciszek powiedział:

,,Jesteśmy tutaj, aby chwalić Pana, a czynimy to, potwierdzając, że chcemy być Jego narzędziami, ażeby nie tylko niektóre, ale wszystkie ludy chwaliły Boga”.

W homilii Papież wskazał na trzy aspekty powołania: jesteśmy powołani przez Boga; powołani do głoszenia Ewangelii; powołani, by krzewić kulturę spotkania – powiedział papież Franciszek.

Powołani przez Boga. Ważne jest, by ożywiać w sobie świadomość tego faktu, który często uważamy za oczywisty, pochłonięci wieloma codziennymi zadaniami:Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, mówi Jezus (J 15, 16). Oznacza to powrót do źródła naszego powołania. Na początku naszej drogi powołania jest Boży wybór. Zostaliśmy powołani przez Boga i wezwani, by być z Jezusem (por. Mk 3,14), zjednoczeni z Nim w sposób tak głęboki, abyśmy mogli powiedzieć za św. Pawłem:Już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2, 20). To życie w Chrystusie rzeczywiście naznacza wszystko, czym jesteśmy i co robimy. I tożycie w Chrystusiejest właśnie tym, co zapewnia naszą skuteczność apostolską i owocność naszej posługi: „Przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał (J 15, 16). To nie kreatywność duszpasterska, nie spotkania czy planowanie zapewniają owoce, ale wierność Jezusowi, który mówi nam stanowczo: „Trwajcie we Mnie, a Ja w was [będę trwać]” (J 15, 4). A my dobrze wiemy, co to oznacza: kontemplować Go, adorować i przyjąć Go, zwłaszcza poprzez naszą wierność życiu modlitwy, w naszym codziennym spotkaniu z Nim, obecnym w Eucharystii i w osobach najbardziej potrzebujących. „Trwanie” z Chrystusem nie jest izolowaniem się, ale trwaniem, aby wyjść na spotkanie z innymi. Przychodzą mi na myśl pewne słowa błogosławionej Matki Teresy z Kalkuty:Powinnyśmy być bardzo dumne z naszego powołania, które daje nam możliwość służenia Chrystusowi w ubogich. Trzeba iść szukać Chrystusa i służyć Mu właśnie w fawelach, w „cantegriles”, w „dzielnicach nędzy”. Musimy iść do nich tak, jak kapłan podchodzi do ołtarza, z radością(Mother Instructions, I, s. 80). Jezus, Dobry Pasterz, jest naszym prawdziwym skarbem. Starajmy się naszym sercem trwać coraz bardziej przy Nim (por. Łk 12, 34). – powiedział Ojciec Swięty Franciszek.

Papież wezwał także, do odważnego głoszenia Słowa Bożego i dawania świadectwa: ,,Z odwagą myślmy o duszpasterstwie, poczynając od peryferii, poczynając od  tych, którzy są najdalej, od tych, którzy zwykle nie przychodzą do parafii. Także oni są zaproszeni do stołu Pańskiego” – powiedział Franciszek.

Powołani do głoszenia Ewangelii. Drodzy biskupi i kapłani, liczni z was, jeśli nie wszyscy, przybyli, by towarzyszyć młodym ludziom w ich Światowym Dniu. Także oni usłyszeli słowa polecenia Jezusa:Idźcie (…) i nauczajcie wszystkie narody(Mt 28, 19). Naszym zadaniem jest pomagać im rozpalić w swych sercach pragnienie bycia uczniami i misjonarzami Jezusa. Oczywiście wielu, słysząc to wezwanie,  może odczuwać pewien lęk, myśląc, że być misjonarzem oznacza, że trzeba opuścić swoją ojczyznę, rodzinę i przyjaciół. Pamiętam moje marzenie jako młodego człowieka: chciałem pojechać jako misjonarz do dalekiej Japonii. Bóg jednak pokazał mi, że moja ziemia misyjna była znacznie bliżej – była nią moja ojczyzna. Pomagajmy ludziom młodym w uświadamianiu sobie, że bycie uczniami-misjonarzami jest konsekwencją chrztu, jest istotnym elementem życia chrześcijańskiego, i że pierwszym miejscem, w którym trzeba ewangelizować, jest własny dom, środowisko nauki lub pracy, rodzina i przyjaciele. Nie szczędźmy sił w formacji ludzi młodych! Święty Paweł zwracając się do swych chrześcijan, używa pięknego wyrażenia, na określenie tego, co realizował w swoim życiu: „Dzieci moje, oto ponownie w bólach was rodzę, aż Chrystus w was się ukształtuje” (Ga 4, 19). Także i my postarajmy się, aby urzeczywistniało się to w naszej posłudze! Pomagajmy młodym ludziom w odkrywaniu męstwa i radości wiary, radości z tego, że Bóg kocha każdego z nich, że dał swego Syna Jezusa dla naszego zbawienia. Wychowujmy ich do misji, do wychodzenia, do wyruszania w drogę. Tak Jezus postępował ze swoimi uczniami: nie trzymał ich przy sobie, jak kwoka  pisklęta, ale ich posyłał! Nie możemy pozostawać zamknięci w parafii, w naszych wspólnotach, kiedy tak wiele osób czeka na Ewangelię! Nie wystarczy po prostu otwarcie drzwi, aby przyjąć, ale trzeba wyjść przez te drzwi,  aby szukać i spotykać! Z odwagą myślmy o duszpasterstwie, poczynając od peryferii, poczynając od  tych, którzy najdalej, od tych, którzy zwykle nie przychodzą do parafii. Także oni    zaproszeni do stołu Pańskiego – zakończył Ojciec Święty Franciszek.

RIRM

drukuj