PAP/EPA

Papież Franciszek: Każde powołanie chrześcijańskie jest owocem więzi miłości z Chrystusem

Każde powołanie chrześcijańskie jest oblubieńcze, ponieważ jest owocem więzi miłości z Chrystusem – mówił podczas środowej katechezy Ojciec Święty Franciszek. Papież dokończył katechezę na temat przykazania „Nie cudzołóż”.

Szóste przykazanie jest skierowane do każdej kobiety i każdego mężczyzny. Nie tylko do osób będących w małżeństwie.

– Stawanie się ludźmi dorosłymi oznacza osiągnięcie przeżywania postawy oblubieńczej i rodzicielskiej, która przejawia się w różnych sytuacjach życiowych, jak zdolność brania na siebie ciężaru innej osoby i miłowanie jej bez dwuznaczności. Jest to zatem ogólna postawa osoby, która potrafi przyjąć rzeczywistość i nawiązać głęboką relację z innymi – tłumaczył papież Franciszek.

Zatem cudzołożnikiem, rozpustnikiem, niewiernym jest osoba niedojrzała, która swoje życie zachowuje dla siebie i interpretuje sytuacje w oparciu o swoje samopoczucie i zadowolenie.

– Zatem aby się pobrać, nie wystarcza celebracja małżeństwa! Trzeba przejść od „ja” do „my”. Gdy udaje się nam zaprzestać koncentrowania się na sobie, wówczas każdy akt jest oblubieńczy: pracujemy, rozmawiamy, decydujemy, spotykamy innych z postawą akceptacji i ofiarności – dodał.

Ojciec Święty wskazywał, że każde powołanie chrześcijańskie jest oblubieńcze.

– W kapłaństwie miłuje się lud Boży z całym ojcostwem, czułością i siłą oblubieńca i Ojca. Podobnie dziewictwo konsekrowane w Chrystusie przeżywa się wiernie i radośnie jako relację oblubieńczą i płodną macierzyństwa i ojcostwa – mówił papież.

Na zakończenie Ojciec Święty podkreślał, że „istota ludzka w swojej nierozerwalnej jedności ducha i ciała oraz w swoim zróżnicowaniu, jako kobieta i mężczyzna, jest przeznaczona do miłości i bycia miłowaną”. Ludzkie ciało nie jest narzędziem przyjemności, ale miejscem naszego powołania do miłości, a w autentycznej miłości – jak wskazywał papież – nie ma miejsca na rozpustę i jej powierzchowność.

TV Trwam News/RIRM

drukuj