Państwo ma wiele do nadrobienia

Rozczarowania stanem relacji Kościół – państwo w Republice Czeskiej nie kryje metropolita praski ks. kard. Miloslav Vlk. Prymas Czech na miesiąc przed przybyciem do Czech Ojca Świętego Benedykta XVI ubolewa, że przez dwadzieścia lat od upadku komunizmu wielu spraw nie udało się rozwiązać. Chodzi o zagadnienia dotyczące odszkodowania za znacjonalizowany majątek kościelny, umowę międzypaństwową Republiki Czeskiej i Stolicy Apostolskiej oraz o bolesną kwestię własności praskiej katedry.

Metropolita praski na swym blogu zwrócił uwagę na zagadnienia związane z tzw. polityką wyznaniową państwa. Podkreślił, że Ojciec Święty w sposób wystarczający przedstawił swe stanowisko przed rokiem, przyjmując nowego ambasadora Czech przy Watykanie Pavla Vo˘salíka i raczej nie będzie do tych tematów wracał w czasie pielgrzymki. Papież przekonywał wówczas przedstawiciela Republiki Czeskiej, iż całe społeczeństwo zyska, jeśli Kościół będzie mógł zarządzać swymi dobrami potrzebnymi do pełnienia posługi duszpasterskiej. Jednocześnie Benedykt XVI jest przekonany, że całe społeczeństwo uzna znaczenie wkładu Kościoła w dobro wspólne narodu. Pragnie, by problem własności katedry Świętego Wita został rozwiązany zgodnie z tradycją współpracy państwa i Kościoła.
Ksiądz kard. Miloslav Vlk, który jest odpowiedzialny w łonie czeskiego Episkopatu za relacje z władzami, przypomina, że po upadku dyktatury komunistycznej udało się zlikwidować haniebną ustawę uzależniającą możliwość pełnienia posługi duszpasterskiej od zgody władz państwowych. W 1991 r. przyjęto ustawę o uregulowaniu kwestii wyznaniowych. Trudno jednak mówić o dalszym rozwoju relacji. Prymas Czech przypisuje to dążeniu niektórych kręgów politycznych do ograniczenia wpływu Kościoła, hamowaniu rozwoju relacji, zwłaszcza jeśli chodzi o restytucję majątku. „Często winę za brak rozwiązania tych kwestii zrzucano na Kościół, imputując mu zbytnią zaborczość” – zauważa ks. kard. Vlk. Zwraca też uwagę, że szczególnie trudnym okresem w relacjach wzajemnych były lata 1998-2005, a więc czasy, gdy za politykę wyznaniową w socjaldemokratycznym rządzie odpowiadał minister Pavel Dostál. Realizowali ją ludzie powiązani w przeszłości z reżimem komunistycznym. Właśnie temu dziedzictwu ideowemu metropolita praski przypisuje szereg prób ograniczenia swobody Kościoła oraz odłożenie ad acta umowy ze Stolicą Apostolską.
Ksiądz kardynał zauważył, że po „aksamitnej rewolucji” Kościół w Republice Czeskiej uzyskał szeroką swobodę działania. Jednak nadal ze względu na brak uregulowania zagadnienia restytucji swego majątku materialnie zależy od państwa i w tej dziedzinie nadal obowiązuje ustawodawstwo z czasów komunistycznych. Obecnie fundusze przekazywane przez władze pozwalają jedynie na zapewnienie płac duchownym i świeckim pracownikom Kościoła. Są one niższe od średniej krajowej. Brakuje natomiast pieniędzy na inne cele, np. na naprawę obiektów kościelnych czy opłacenie ich bieżącego funkcjonowania.
Arcybiskup Pragi nie kryje rozgoryczenia niesprawiedliwością, jaką jest nieoddanie Kościołowi katedry Świętego Wita na Hradczanach. Przypomina, że decyzje w tej sprawie podejmowali sędziowie, którzy orzekali jeszcze w trybunałach komunistycznych. Nie brakowało w nich manipulowania prawem. Obecny stan „upaństwowienia katedry” od strony formalnej wygląda na całkowitą farsę. – Papież spotka się z duchowieństwem w katedrze upaństwowionej przez nasze „demokratyczne” władze… To mówi samo za siebie – stwierdza z goryczą ks. kard. Miloslav Vlk.
Ojciec Święty Benedykt XVI przybędzie na praskie lotnisko Ruzyń w sobotę, 26 września br., i w tym dniu w stolicy kraju spotka się z władzami państwowymi. Wieczorem odprawi Nieszpory w katedrze praskiej dla księży i zakonników. W drugim dniu pielgrzymki Ojciec Święty nawiedzi Brno, a w ostatnim przybędzie do Starego Bolesławca.


SJ, KAI
drukuj