fot. sxc.hu

Nikt nie może być obojętny w batalii o życie

Z dr inż. Antonim Ziębą, prezesem Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, rozmawia Małgorzata Pabis

Dziś na Jasnej Górze odbywa się już 34. pielgrzymka obrońców życia. Czemu będzie ona w sposób szczególny poświęcona?

– Chcemy dziś rozmawiać o tym, co nam się nie udało zrobić w minionym roku. Pomimo naszego zaangażowania, zebrania ponad 400 tysięcy podpisów, nie udało nam się wprowadzić w Polsce zakazu zabijania nienarodzonych chorych dzieci. To dla nas bardzo smutne, ale w polskim Sejmie nie ma woli zaostrzenia przepisów aborcyjnych.

Będziemy także rozmawiać o naszej pracy, która zmierza do zablokowania zbrodniczej procedury in vitro, a refundowania naprotechnologii.

Omówimy także sprawę obywatelskiej inicjatywy „Jeden z nas”. Wiemy, że na poziomie zbierania podpisów osiągnęliśmy ogromny sukces. Pod inicjatywą podpisało się blisko dwa miliony Europejczyków. Teraz czekamy na wysłuchanie publiczne, które niebawem odbędzie się w Komisji Europejskiej. Nie wiemy, jak cała sprawa się zakończy. Cieszy nas jednak to, że w ostatnim czasie w Parlamencie Europejskim, który słynął z nastawienia proaborcyjnego, zostały odrzucone dwa dokumenty: raport Estreli oraz raport Zuber. Za to chcemy ogromnie dziękować Matce Bożej.

Widzimy jednak wiele niebezpieczeństw, które zagrażają polskiej rodzinie. Wspomnę tu choćby o ideologii gender. Ostatnio Ojciec Święty, którego tak lubią przywoływać media, powiedział, że ideologia gender jest demoniczna…

– To prawda. Ideologia gender, tak szerzona przez kręgi rządzących, media, środowiska lewicowe i feministyczne, jest ogromnie groźna i destrukcyjna. Mam jednak nadzieję, że nasze społeczeństwo nie da się nabrać na te pseudonowoczesności. Wiemy, że już w czasach PRL były nam wpychane różne ideologie, a wszystkie przepadły. Pewnie będzie tak i z gender. My jednak musimy zrobić wszystko, by społeczeństwo dowiedziało się, czym ona jest, co z sobą niesie. Ważne jest to, żeby obalić mity pseudonaukowców i dziennikarzy.

Premier Donald Tusk na spotkaniu z czołowymi polskimi feministkami zapowiedział, że do końca marca zostanie w Polsce ratyfikowana konwencja Rady Europy o przemocy wobec kobiet i przemocy domowej…

– To bardzo ważny temat i obrońcy życia zrzeszeni w Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia zwrócili się nawet do premiera Donalda Tuska z pytaniem, dlaczego konsultacje społeczne w sprawie ratyfikacji dokumentu były prowadzone jedynie ze stowarzyszeniem feministycznym, jakim jest Kongres Kobiet. Pominięte zostały natomiast liczne organizacje, które publicznie wypowiadały się przeciw jej podpisaniu. Teraz z naszym przesłaniu, jakie zawsze powstaje po pielgrzymce obrońców życia, chcemy zaapelować do rodziców, wychowawców, do różnych organizacji, by protestowali przeciwko ratyfikacji konwencji, która ma bardzo piękną nazwę, a która niesie z sobą bardzo duże zagrożenia.

Mówi się już głośno o tym, że w Dzień Świętości Życia zostanie powołana międzynarodowa fundacja zrzeszająca obrońców życia z Unii Europejskiej…

– Przypomnę, że w listopadzie 2013 roku w Krakowie odbył się zjazd obrońców życia z całej UE. Już wtedy rozpoczęły się prace nad formalnym powołaniem federacji, która zrzeszałaby obrońców życia z UE. Dzięki temu spotkaniu poznaliśmy się i ta współpraca całkiem obiecująco wygląda. Mamy nadzieję, że niebawem wszystko zostanie sformalizowane i federacja oficjalnie zostanie zarejestrowana.

Pielgrzymka obrońców życia odbywa się miesiąc przed kanonizacją Ojca Świętego Jana Pawła II, największego obrońcy życia… 

– Dla nas będzie to znakomita okazja, by przypomnieć obrońcom życia choć fragmenty encykliki „Evangelium vitae”. To w tym dokumencie nasz Papież powiedział, że „obrona życia to zadanie, które Bóg powierza każdemu człowiekowi”. Tak więc nie może być katolika, chrześcijanina, który we właściwy sobie sposób nie działałby na rzecz ochrony życia od poczęcia po naturalny kres. Nikt nie może być obojętny w tej batalii, która właśnie trwa.

Jakim kryterium powinien kierować się człowiek, który w tym roku będzie wybierał swoich przedstawicieli w PE i w samorządzie?

– Błogosławiony Ojciec Święty Jan Paweł II 19 czerwca 1983 roku na Jasnej Górze powiedział: „Nigdzie indziej Bóg nie uobecnia się we właściwym sobie działaniu wobec człowieka tak radykalnie i nigdzie indziej nie ujawnia się wobec człowieka tak namacalnie, jak w swoim stwórczym działaniu, czyli jako Dawca daru życia ludzkiego. Stąd stosunek do daru życia jest wykładnikiem i podstawowym sprawdzianem autentycznego stosunku człowieka do Boga i do człowieka, czyli wykładnikiem i sprawdzianem autentycznej religijności i moralności”.

Wśród wielu kryteriów, jakimi będziemy się kierować przy wyborze swoich przedstawicieli, to powinno być dla nas najważniejsze. Dał je nam nie kto inny, ale sam Jan Paweł II.

Widzimy, że obrońcy życia mają się dziś czym cieszyć, ale i widzą zagrożenia. Jak Pan patrzy w przyszłość?

– Ja jestem optymistą. Noszę w sobie jednak pewien niepokój związany z tym, co dziś dzieje się np. na Ukrainie. Wydaje się, że arena polityki europejskiej zaczyna się burzyć. Okres dużej stabilizacji chyba się zakończył. Modlę się więc sam i zachęcam wszystkich do modlitwy o tradycyjny pokój w Europie i na świecie. Gdyby dziś wybuchł szerszy konflikt zbrojny, pochłonąłby zapewne wiele istnień ludzkich. Trzeba więc dziś uklęknąć i błagać Boga o pokój.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj