fot. Nasz Dziennik/Marek Borawski

Matka Speranza od Jezusa błogosławioną

Hiszpańska mistyczka Matka Speranza od Jezusa, założycielka Zgromadzenia Służebnic Miłości Miłosiernej została wyniesiona do chwały ołtarzy. Nowa błogosławiona miała wyjątkowe związki z Polską.

Beatyfikacji w Collevalenza w środowych Włoszech przewodniczył w imieniu Ojca Świętego Franciszka, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych – ksiądz kardynał Angelo Amato.

María Josefa Alhama Valera pochodziła z Hiszpanii, ale większość swego życia zakonnego spędziła we włoskim klasztorze. W czasie II wojny światowej, i  tuż po jej zakończeniu, kiedy we Włoszech panował powszechny głód, siostra Speranza – bo takie otrzymała imię zakonne – prowadziła stołówki dla ubogich.  Szczególnie bliskie było jej orędzie Bożego Miłosierdzia.

To temu orędziu poświęciła swoje życie. Założyła Zgromadzenie Służebnic Miłości Miłosiernej oraz  Zgromadzenie Synów Miłości Miłosiernej. W celu szerzenia idei wielkiej dobroci Boga i bezgranicznej Jego  miłości przyczyniła się do powstania Sanktuarium Miłosiernej Miłości w Collevalenza.

Podczas uroczystości beatyfikacyjnych ks. kard. Angelo Amato – prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych podkreślał zaangażowanie matki Speranzy.

To matka Speranza podczas spotkania z kardynałem Karolem Wojtyłą w 1964 roku podpowiedziała jak przyśpieszyć rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego siostry Faustyny Kowalskiej.  Święte Oficjum zgłaszało wątpliwości względem niektórych stwierdzeń zapisanych w Dzienniczku. Matka zasugerowała ponowne przejrzenie  rękopisów i poprawę tłumaczenia na języki: włoski i francuski. Pomogło. Proces ruszył bardzo szybko.

Miłość miłosierną Matka Speranza realizowała w życiu codziennym bardzo konkretnie. Była wielka mistyczką. W niezwykły sposób walczyła z szatanem. Przychodzili do niej ci, dla których Bóg nie istniał, wychodzili nawróceni. Miała niezwykły dar bilokacji. Dzięki niemu wielokrotnie spotykała się ze świętym Ojcem Pio.

Zmarła w wieku 90 lat. Matka Speranza od Jezusa choć żyła tysiące kilometrów od Polski, miała z naszym krajem szczególną więź. Tak jak święta siostra Faustyna Kowalska zawierzyła Bożemu Miłosierdziu. To do dziś na ścianie jej  pokoju wisi obrazek Matki Bożej Częstochowskiej podarowany w listopadzie 1963 roku przez księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Swoim cierpieniem ocaliła również świętego Jana Pawła II od zamachu. W przeddzień oddania strzału przez Aliego Agcę stan Matki Speranzy bardzo się pogorszył. W dużych ilościach zaczęła z niej upływać krew. Tak ofiarowała swoje życie dla ocalenia Papieża, który 22 listopada 1981 roku przybył do Collevalenzy by podziękować  Matce.

 

TV Trwam News / RIRM

drukuj