Lwowskie śluby Jana Kazimierza

Panuje powszechne przekonanie, że śluby złożone przez króla Jana Kazimierza we
Lwowie były konsekwencją zwycięskiej obrony Jasnej Góry. Te dwa wydarzenia pozostają
organicznie niejako związane. Pełne znaczenie zwycięskiej obrony w 1655 roku
znalazło wyraz w elekcji Maryi na Królową Polski. Śluby królewskie, chociaż niespełnione,
stały się na przestrzeni dziejów zaczynem podejmowania odnowy życia społecznego.
Jeszcze przed zakończeniem zwycięskiej obrony Jasnej Góry (26 XII 1655) król
Jan Kazimierz 18 grudnia 1655 roku, być może pod wpływem nuncjusza Piotra Vidoniego,
wyruszył ze Śląska do kraju. Na wieść o tym Stefan Czarniecki począł organizować
powstanie w okolicach Bełza i Chełma. Natomiast po zwycięskiej obronie przed
Szwedami Jasnej Góry hetmani Mikołaj Potocki i Stanisław Lanckoroński zawiązali
(29 XII) konfederację wojskową w Tyszowcach, wzywającą do powstania wszystkie
stany. Tymczasem Jan Kazimierz poprzez Żywiec, Duklę, Krosno i Łańcut, gdzie
go witał Jerzy Lubomirski, 10 lutego przybył do Lwowa. Wkroczył do miasta zniszczonego
i zubożałego po oblężeniu Chmielnickiego i Moskali z małym pocztem, złożonym
z trzech chorągwi i niewielkiej liczby rycerstwa. Mimo to mieszczaństwo lwowskie
powitało króla z entuzjazmem. Miasto opodatkowało się, nałożono akcyzę na artykuły
spożywcze, mieszczanie starali się uświetnić uroczystości dworskie. Król zamieszkał
w pałacu arcybiskupim. Powoli zjeżdżali się dygnitarze, poselstwa zagraniczne,
szlachta.
Z dworu królewskiego rozsyłano gońców z uniwersałami. Król, nuncjusz Vidoni,
arcybiskup lwowski, wybitniejsi senatorowie ustawicznie obradowali. Narastała
świadomość konieczności odwołania się do pomocy Najświętszej Maryi Panny, której
ocalenie zawdzięczała Jasna Góra.
Przygotowywano wielką uroczystość, mającą poruszyć cały kraj i odbić się echem
w świecie katolickim. Śluby Jana Kazimierza zostały rzeczywiście dokonane w
sobotę, l kwietnia 1656 roku. Opis uroczystości i tekst ślubów jest nam znany.
Często
podkreśla się, że podobnych aktów dokonano wcześniej w innych krajach. Jednak
w przeciwieństwie do podobnych ślubowań na Węgrzech, we Francji (1643), w Portugalii
(1644), w Austrii (1647), które były dekretami monarchy, śluby lwowskie przed
obrazem Matki Bożej Łaskawej w swej ceremonii i treści noszą cechy wyboru demokratycznego.
Dają temu wyraz dwie deklaracje: najpierw ślubowanie króla i jeszcze ważniejsza
deklaracja obioru, wygłoszona przez podkanclerzego koronnego, biskupa przemyskiego
Andrzeja Trzebickiego w imieniu "rządców, dostojników i wszystkich ludów
królestwa tego".
Akty ślubowania króla i biskupa Trzebickiego są podobne, różnią się jednak
tym, że biskup Trzebicki bezpośrednio po ślubowaniach króla Jana Kazimierza
odczytał
podobny tekst, ale w imieniu "wszystkich ludów". Oczywiście, mimo
to nie były one aktem spontanicznym całego Narodu. Śluby lwowskie wymieniające
wszystkie
ziemie należące do Korony Polskiej miały charakter polityczny. Król należał
do ludzi pobożnych. Nie on jednak był autorem tych ślubowań. Pomysł wyszedł
od Prymasa
Andrzeja Leszczyńskiego, a jego realizatorem stał się ówczesny nuncjusz Piotr
Vidoni, jeden z najzdolniejszych dyplomatów papieskich.
Znaczenie ślubów było olbrzymie. Złożono je pod wrażeniem obrony klasztoru jasnogórskiego,
w przeświadczeniu, że gdy zawodziły wszystkie alianse i gry polityczne, gdy autorytet
monarchy został zakwestionowany, pomocy należy szukać w jedynej ostoi, jaką był
Kościół katolicki, wiara katolicka, a przede wszystkim Matka Boża.

o. Zachariasz
S. Jabłoński OSPPE

Śluby króla Jana Kazimierza

Śluby królewskie i narodowe

drukuj