Lunapark przed bydgoską katedrą

Przed bydgoską katedrą w przededniu świąt Zmartwychwstania Pańskiego obok pomnika ofiar faszyzmu, gdzie w czasie II wojny światowej mordowano bydgoszczan stanęło wesołe miasteczko. Sytuacja oburzeni są bydgoszczanie.

Zarówno mieszkańcy miasta jak i radni nie kryją niezadowolenia tą sytuacją. Przedstawiciele bydgoskiej Akcji Katolickiej skierowali w tej sprawie list otwarty do prezydenta Bydgoszczy. Ten jednak uważa, że Europejski Festiwal Rozrywki w ubiegłym roku cieszył się popularnością wśród mieszkańców, dlatego teraz należy rozszerzyć jego powierzchnię także na płytę Starego Rynku.

Oto w obliczu akceptowanego święta Zmartwychwstania Pańskiego, uruchamia się „Jarmark Wielkanocny – niezwykły akcent tradycji w nowoczesnym otoczeniu”. Jeśli dobrze odczytujemy treść tego anonsu sformułowanego w Bydgoskim Centrum Informacji, „akcent tradycji” to Wielkanoc właśnie, a „nowoczesne otoczenie” to m. in. karuzele, które kręcić się będą w Wielkim Tygodniu w cieniu katedry, przy dobiegających z niej odgłosach liturgicznych ceremonii Triduum Paschalnego. Rozumiemy doskonale, iż są w Bydgoszczy mieszkańcy, którym radość zabawy już to „ekstremalnej rozrywki na światowym poziomie”, już to „przejażdżki w zawrotnym tempie” na „diabelskim młynie” wpisze się w każdy czas ich duchowego bytowania. Zdecydowana większość bydgoskich katolików też wie, co to jest radość z godziwej rozrywki. Fundowanie im zabawy w dni Wielkiego Tygodnia jest jednak niezręcznością w rozumieniu spraw publicznych, zlekceważeniem życia religijnego wielu osób, dowodem arogancji i braku wrażliwości społecznej organizatorów „Europejskiego Festiwalu Rozrywki Bydgoszcz 2013” –  czytamy w liście.

Urząd Miasta ostatecznie przyznał, że „konieczna jest debata z udziałem mieszkańców i szerokiej reprezentacji różnych środowisk, która doprowadzi do wypracowania i przyjęcia jednoznacznego stanowiska co do jakiegokolwiek wykorzystania przestrzeni Starego Rynku na cele kulturalne i rozrywkowe”.

Tymczasem ze względu na lokalizację lunaparku trzeba było zmienić trasę Drogi Krzyżowej ulicami Bydgoszczy.

Europejski Festiwal Rozrywki będzie trwał przez cały okres Triduum Paschalnego, aż do 7 kwietnia.

Poseł ziemi bydgoskiej Bartosz Kownacki zwraca uwagę, że zarówno miejsce jak i czas, w którym pojawiło się wesołe miasteczko są niewłaściwe.

Zasada jest taka, że i miejsce i czas są niewłaściwe. Już na samym wstępie pojawia się pytanie czy w tym miejscu w ogóle należy ze względu na historię i ze względu na usytuowanie architektoniczne stawiać takie wesołe miasteczka. (…) Jeżeli jednak pan prezydent ma do tego prawo i podjął taką decyzję to szanując uczucia religijne powinien to zrobić w zupełnie innym okresie. Wiadomo, że w tych dniach odbywają się uroczystości Triduum Paschalnego; to jest czas skupienia przemyślenia pewnych rzeczy a tu działa wesołe miasteczko, które funkcjonuje z taki wielkim „rechotem” – zwraca uwagę poseł Kownacki.

RIRM

drukuj