Ks. bp Ignacy Dec: Różne oblicza patriotyzmu

Wykład wprowadzający w czasie XII sesji popularno-naukowej: „Różne oblicza patriotyzmu”, zorganizowanej przez Wyższe Seminarium Duchowne w Świdnicy i Zarząd Oddziału Okręgowego Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” we Wrocławiu, aula Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy, wtorek, 14 listopada 2017 r.

Wstęp

Jesteśmy w połowie listopada, miesiąca intensywnej modlitwy za zmarłych. Od uroczystości Wszystkich Świętych składamy dar modlitwy naszym zmarłym, na znak naszej wiary w ich dalsze życie i na znak naszej miłości do nich.  Patrzymy na spadające liście z  drzew, które już nigdy te same nie powrócą na drzewa, na których były kilka miesięcy. Na wiosnę znowu na nie powrócą, ale już inne. Liść życia człowieka spadający w ziemię w momencie śmierci  także nie powróci z powrotem na ziemię, ale mocą Pana Boga zostanie osadzony na drzewie życia wiecznego.

Mamy za sobą Narodowe Święto Niepodległości. W tym roku była to już 99. rocznica odzyskania niepodległości. Święto to winno obudzać i pogłębiać nasz narodowy patriotyzm, czyli miłość do Ojczyzny, która – jak wielokrotnie powtarzał św. Jan Paweł II – jest naszą matką,  matką, która wiele wycierpiała i ma szczególne prawo do naszej miłości. W tych dniach zarówno w świątyniach jak i na placach przy pomnikach wiele mówiono o patriotyzmie, o miłości do Ojczyzny. Nasza sesja popularno-naukowa chce być małym przyczynkiem do refleksji nad zjawiskiem, które nazywamy patriotyzmem, tym bardziej, że wokół tego pojęcia – jak zauważamy – jest dzisiaj dużo zawirowań i wiele zamieszania.

W niniejszym przedłożeniu podejmę następujące wątki. Najpierw przypomnę czym jest prawdziwy patriotyzm. W drugiej części wskażę na główne dewiacje, wypaczenia patriotyzmu, w trzeciej – spróbuję odpowiedzieć na pytanie: jak wychowywać do prawdziwego, zdrowego patriotyzmu? i w czwartej – wskażę na wzory osobowe prawdziwego patriotyzmu. W wykładzie oprę się w dużej mierze  na książce Krystyny Chałas i ks. Stanisława Kowalczyka pt.: „Wychowanie ku wartościom narodowo-patriotycznym. Elementy teorii i praktyki”, Lublin – Kielce 2006. Mam też na uwadze najnowszy na ten temat dokument Konferencji Episkopatu Polski z dnia 14 marca 2017 r. pt.: „Chrześcijański kształt patriotyzmu”. Z uwagi na czekającą nas w programie dzisiejszej sesji  debatę panelową wokół tego dokumentu, w moim przedłożeniu będzie on pominięty.

1. Idea patriotyzmu – czym jest patriotyzm?

Rozpocznijmy od najprostszej definicji patriotyzmu. Patriotyzm to tyle co miłość Ojczyzny. Dobro wspólne narodu, nieodzowne dla jego zaistnienia i przetrwania, nakłada na indywidualne osoby ludzkie określone zobowiązania objęte mianem patriotyzmu.  Jego istotą jest miłość Ojczyzny, której dobro należy cenić wyżej od osobistych interesów i korzyści.  Tak patriotyzm rozumieli wielcy mistrzowie klasycznej myśli chrześcijańskiej, między innymi: św. Augustyn i św. Tomasz z Akwinu. Akwinata miłość ojczyzny ujmował jako specyficzną kontynuację miłości rodziców i rodziny, jako pietyzm wobec ojczyzny. „Pietyzm – pisał – jest cnotą odrębną, dzięki której ktoś oddaje cześć i spełnia obowiązki względem rodziców, ojczyzny i krewnych”. Jeden z komentatorów św. Tomasza komentując te słowa napisał: „Miłość ojczyny jest to oparta na skłonności naturalnej cnota, dzięki której człowiek jako członek społeczności ojczyźnianej kocha wszystko, co należy do jego ojczyzny, ze względu na szczególną szlachetność takiego stosunku do źródła dobrodziejstwa urodzenia, wychowania i wykształcenia w najszerszym tego słowa znaczeniu”.  Św. Tomasz uznaje, że ojczyźnie – po Bogu i rodzicach – najwięcej zawdzięczamy: język, tradycję, kulturę, etniczną osobowość, przekonania etyczne. Ojczyzna kształtuje człowieka biologicznie i duchowo, intelektualnie i moralnie, w wymiarze indywidualnym i społecznym. Akwinata uznaje, że w wyjątkowych sytuacjach należy uznać prymat miłości ojczyzny przed miłością do rodziców,  bowiem dobro wspólne kraju jest ważniejsze od dobra osobistego czy rodowego, dlatego w  przypadkach nadzwyczajnych, np. konfliktów zbrojnych, posłuszeństwo wobec przywódców ojczyzny jest bardziej zobowiązujące od posłuszeństwa rodzicom. Rozumiemy dlaczego ks. kard. Stefan Wyszyński  powiedział, że po Bogu najbardziej kocha ojczyznę.

Chrześcijański personalizm społeczny wskazuje na dwojakie podstawy obowiązku patriotyzmu: naturalne i religijne. Pierwsze z nich wynikają z faktu, że ojczyzna jest kolebką naturalną i duchową każdego człowieka. Miłość do ojczyzny rodzi się niejako spontanicznie w człowieku, który czuje się związany  z ojczystą ziemią, jej krajobrazem, florą, fauną, z jej tradycją, kulturą i religią. Ojczyna to ziemska, wspólna matka, której należy się szacunek, przywiązanie i miłość. Dla ludzi wierzących ważne są religijne przesłanki miłowania ojczyny.  Znamy Z Biblii  tęsknotę narodu wybranego za ojczyzną, z okresu niewoli babilońskiej, z VI wieku przed Chrystusem.  Owa tęsknota  wyrażona jest w Psalmie 137. Znajdujemy tam słowa: „Nad rzekami Babilonu – tam myśmy siedzieli i płakali, na wspomnienie Syjonu. Na topolach tamtej krainy zawiesiliśmy nasze harfy. Bo tam żądali od nas pieśni ci, którzy nas uprowadzili, pieśni radości ci, którzy nas uciskali <Zaśpiewajcie nam jakąś z pieśni syjońskich>. Jakże możemy śpiewać pieśń Pańską w obcej krainie?. Jeruzalem, jeśli zapomnę o tobie, niech o mnie zapomni moja prawica!      Niech język mi przyschnie do podniebienia, jeśli nie będę pamiętał o tobie, jeśli nie będę przedkładał Jeruzalem ponad największą moją radość” (Ps 137,1-6).

Mówiąc o patriotyzmie w dziejach narodu wybranego, warto wspomnieć  bohaterskie walki Machabeuszów o niepodległość kraju w II wieku przed Chrystusem.  Potrzebę  miłowania ojczyny potwierdził Chrystus Pan.  Sam zapłakał nad stolicą ojczystego kraju – Jerozolimą, gdy   zapowiadał jej zniszczenie (por. Łk 19,41-44).

O obowiązku miłości ojczyzny jest mowa w nauczaniu Kościoła. Spośród wielu tekstów, przytoczmy – dla przykładu – tekst z „Dekretu o działalności misyjnej Kościoła” Soboru Watykańskiego II. Czytamy w nim słowa: „Chrześcijanie(…) niech żyją dla Boga i Chrystusa w uczciwej atmosferze swego narodu; jako dobrzy obywatele niech pielęgnują prawdziwą i skuteczną miłość ojczyzny, niech jednak unikają wszelkiej pogardy dla innej rasy oraz przesadnego nacjonalizmu”  (nr 15).   O miłości do ojczyzny znajdziemy wiele w Katechizmie Kościoła Katolickiego, ogłoszonego przez papieża św. Jana Pawła II.  Sprawa miłości ojczyzny i zdrowego patriotyzmu była także wielokrotnie podejmowana w listach  pasterskich Episkopatu Polski. W Liście pasterskim Episkopatu z dnia 5 września 1972 r. biskupi napisali: „Nauka Jezusa o miłości bliźniego oraz o równości wszystkich ludzi w obliczu Boga i wobec siebie wzajemnie jest podstawą i źródłem chrześcijańskiego patriotyzmu. Mamy kochać wszystkich ludzi. Aby dojść do tego, trzeba najpierw objąć miłością tych, którzy razem z nami dzielą nie tylko wspólną ziemię, ale najczęściej ten sam język, te same umiłowania, wartości duchowe i kulturalne z całym różnorodnym dziedzictwem przeszłości. Dzięki miłości własnej ojczyzny dochodzimy do miłości całej rodziny ludzkiej”. Ważnym wątkiem cytowanego fragmentu jest przekonanie, że bez miłości narodu i ojczyzny trudno mówić sensownie o miłości „rodziny ludzkiej”, o patriotyzmie europejskim czy światowym.

2. Wypaczone formy patriotyzmu

Baczna obserwacja dzisiejszego życia publicznego pozwala nam zauważyć, że  współcześnie idea narodu i ojczyny nie znajduje powszechnej akceptacji, co więcej bywa niekiedy ośmieszana a nawet wyszydzana. Nawet w naszym katolickim kraju w ostatnich latach w mediach komercyjnych, liberalnych, finansowanych często przez obcy kapitał a także w różnych innych mediach  publicznych rzadko pojawia się słowo „ojczyzna”, „naród”. Zazwyczaj zastępuje się  te terminy słowem: „kraj”,  „społeczeństwo”. Także usiłuje się dzisiaj nadać inny sens słowu „patriotyzm”. W ostatnim czasie mówi się w Polsce o tzw. nowoczesnym patriotyzmie. Nie chodzi w nim jednak o miłość do ojczyzny czy do narodu w tradycyjnym sensie, ale raczej o miłość do jakiejś partii, do  rządu, do państwa albo nawet do czegoś, co jest niegodnym zrównania z wartością ojczyny. Trzeba jednak przypomnieć, że naród jest pierwotniejszy od państwa. Naród jest rzeczywistością naturalną, składającą się z podstawowych jednostek społecznych – z rodzin, zaś państwo jest formą organizacji życia i funkcjonowania jakiegoś narodu czy narodów. Często w tej przestrzeni społecznej jest przestrzegana tzw. „poprawność polityczna” czy też „poprawność kulturowa”, która często nie ma nic wspólnego z interesem narodowym i narodową racją stanu. W okresie komunizmu miłowaliśmy naszą Ojczyznę taką. jaką była, mimo że wiedzieliśmy, że sternicy ówczesnego państwa polskiego byli najemnikami i służalcami Moskwy.

Najważniejsze zagrożenia wartości narodowo-patriotycznych- pisze. prof. Stanisław Kowalczyk –  pochodzą dziś od takich nurtów społeczno-politycznych, jak: trybunalizm, regionalizm, szowinizm, faszyzm, rasizm, marksistowski internacjonalizm, neoliberalny kosmopolityzm. Przyjrzyjmy się w telegraficznym skrócie tym prądom i postawom.

a) Trybunalizm, regionalizm, globalizm

Zjawisko trybunalizmu występuje dzisiaj przeważnie w niektórych krajach afrykańskich. Jest to sposób organizacji życia społecznego pośredni pomiędzy ustrojem rodowym a wspólnotą narodową. Dość często między poszczególnymi szczepami – plemionami  pojawiają się konflikty zbrojne.

Na naszym kontynencie europejskim jakimś zagrożeniem dla zdrowego patriotyzmu może być regionalizm.  Tworzenie społeczno-ekonomicznych regionów ma na celu decentralizację władzy państwowej i samo w sobie jest więc zjawiskiem pozytywnym. Jednakże tworzenie dużych regionów, zwłaszcza transgranicznych, może stanowić zagrożenie dla terytorialnej integralności niektórych państw. Przesunięcie akcentu ze społeczności narodowo-państwowych na ekonomiczne regiony może doprowadzić do tego, że nie będzie już Europy narodów i państw, ale Europa regionów. Nie wchodząc w szczegóły można powiedzieć, że regionalizm w sposób pośredni może osłabiać świadomość  wartości narodowo-patriotycznych. „Mała ojczyna: może przesłonić potrzebę wielkiej ojczyzny”.   Podobnym zagrożeniem dla postawy patriotyzmu wobec wartości narodowych może być współczesny globalizm, trend ekonomiczno-polityczny dążący do zniesienia barier państwowych, ograniczających swobodny przepływ towarów, usług, osób, produkcji i operacji finansowych w skali całego świata i ostatecznie dążący do utworzenia jednego rządu światowego.   

b) Nacjonalizm, szowinizm, faszyzm, rasizm

Nacjonalizm jest postawą wywyższania czasem nawet ubóstwiania swojego narodu, zwykle kosztem innych narodów. Skrajną formą nacjonalizmu jest szowinizm. Szowinizm jest ekstremalną formą nacjonalizmu kolidującą z fundamentalnymi zasadami personalizmu i życia społecznego.  Typowym przykładem skrajnego nacjonalizmu, przybierającego postać szowinizmu, był nacjonalizm niemiecki Trzeciej Rzeszy, a także nacjonalizm ukraiński, reprezentowany przez bandy OUN i UPA. Widoczne to było nawet w niemieckim w hymnie „Deutschland, Deutschland über alles”.

Jakąś odmianą nacjonalizmu jest faszyzm i rasizm. Włoski faszyzm przyjmował prymat państwa wobec narodu, natomiast hitlerowski rasizm postulował bezwzględny priorytet rasy i narodu wobec państwa.

c) Marksistowski internacjonalizm

W doktrynie marksistowskiej znikła kategoria ojczyny i narodu. Robotnicy nie mają ojczyny. Są wezwani do walki z klasą panującą. Zwolennicy Marksa i Engelsa gardzili ojczyzną i narodem. Propagowali utopijną wizję społeczeństwa bezklasowego i kazali nam śpiewać: „gdy związek nasz bratni ogarnie ludzki ród”.

d) Kosmopolityzm neoliberalizmu

Pomijamy tu poglądy liberałów XVIII i XIX wieku a zatrzymujemy się na współczesnych neoliberałach. Najgłośniejszym z nich  był Karl Popper. Zwalczał on każdą postać nacjonalizmu, propagował  koncepcję społeczeństwa otwartego. Był także oponentem państwa narodowego, dlatego krytycznie odniósł się do faktu powstania państw narodowych w tym także państwa polskiego, po pierwszej wojnie światowej.  Mówiąc ogólnie, neoliberałowie na czele z Karlem Popperem odrzucają potrzebę wartości narodowo-patriotycznych. Zamiast wspólnoty narodu i ojczyny proponują kosmopolityzm, a więc obywatelstwo nie narodu i państwa, ale świata. Jednakże historia pokazuje, że nie można być obywatelem świata nie będąc uprzednio zakorzenionym w tradycji własnego narodu. Nie można aprobować poglądu, że nie jest potrzebne poczucie więzi ze swoją ojczyzną i że ojczyna nie jest potrzebna.  Zwolenników kosmopolityzmu spotykamy i w Polsce. Pamiętamy powiedzenie  wysokiego rangą polskiego polityka, że „polskość to nienormalność”.    

3. Wychowanie do wartości narodowo-patriotycznych

Wydaje się, że jednym z bardzo ważnych celów wychowania jest wychowanie młodych ludzi: dzieci i młodzieży do zdrowego patriotyzmu, to jest do  miłości własnej ojczyzny i do równoczesnego poszanowania innych narodów i ich ojczyzn.  Młody człowiek poprzez urzeczywistnianie wartości patriotyzmu powinien pogłębić zrozumienie, że ojczyzna to integracja dobra wspólnego i osobistego każdego człowieka. Wychowanek powinien wiedzieć, że patriotyzm jest miłością elementów składowych ojczyzny, a więc człowieka, rodziny, narodu, jego historii i dziedzictwa, kultury, języka, religii, terytorium (ziemi), w granicach którego znajduje się państwo.

Jak zauważają wytrawni pedagodzy, w wychowaniu patriotycznym na uwagę zasługuje triada: człowiek – obywatel – patriota. Najpierw jest ważne wychowanie człowieka jako osoby, dojrzałej osobowości; następnie dobrego obywatela świadomego swych praw oraz obowiązków i zaangażowanego w ich przestrzeganie, odpowiedzialne wypełnianie; wreszcie patrioty – człowieka kochającego swoją ojczyznę, dającego świadectwo temu swoim życiem. Ten proces wychowania powinien być podjęty najpierw w rodzinie a potem  także kontynuowany w szkole. W kształtowaniu postawy patriotycznej istotnego znaczenia nabiera rodzina.  Kard. Stefan Wyszyński  w związku z tym podkreślał: „Więź z ojczyzną kształtuje się przez: pierwsze słowa  w języku ojczystym, pierwsze śpiewy słyszane w dzieciństwie, kontakt z najbliższym otoczeniem, zwyczaje rodzinne, wychowanie uspołeczniające, poznawanie i urzeczywistnianie kultury”. Dom rodzinny powinien rozwijać potrzebę służby dla ojczyzny, wdrażać w rytm życia religijnego, budzić poczucie zobowiązań moralnych, obyczajów patriotycznych..

Z czasem w wychowanie patriotyczne włącza się szkoła. Zadaniem szkoły jest zakorzenić dzieci i młodzież w wartość rodziny, historię Polski, wartość Ojczyzny, umiłowanie ojczystej ziemi, uszanowanie wolności i niepodległości. Zmarły we wrześniu tego roku  (2017r. )  biskup Kazimierz Ryczan, biskup kielecki, kiedyś powiedział: „Europa jest ważna, ale miejscem mojego urodzenia jest Polska, jej kultura, jej przeszłość, jej język, jej przyszłość, jej rodziny. Ojczyzny nie zbudują nam obcy: ani przybysze z Afryki, ani z Ameryki. Ojczyznę mogą budować zakorzenieni”. Ten sam autor bardzo czytelnie określa zadanie szkoły w tym względzie; Oto, co mówi: „Szkoła ma dać dziecku korzenie i skrzydła. Na skrzydłach ptak wylatuje z gniazda. Na skrzydłach ptak może się wzbić coraz wyżej i nie ma lęku. Skrzydła to ideały, to wartości, to wiara. Dziecko uskrzydlone wie, że nie ma prawdziwej miłości bez cierpienia. Dziecko uskrzydlone wie, że nie ma sukcesów w życiu bez wyrzeczenia. Dziecko uskrzydlone wie, że nie ma sklepów ze szczęściem. Młodzież uskrzydlona wie, że oszustwo rodzi występki, a uczciwa praca rodzi pokój i ład społeczny(…) Kto otrzymał korzenie i skrzydła, ten wie, skąd wyszedł i potrafi wrócić do ojcowskich progów. Skrzydła pozwolą mu na prawdziwą wolność. Korzenie przypomną skąd pochodzi i jaki jest jego cel”.

Ważnym zadaniem edukacyjnym jest ukazywanie prawdy historycznej bez zafałszowań i milczenia, bez pomijania  niektórych wydarzeń. Wymóg był ten ważny w okresie komunizmu, kiedy mieliśmy w podręcznikach historii białe plamy, kiedy nie wolno było mówić o ważnych dla narodu wydarzeniach, jak np. o bitwie warszawskiej, o cudzie nad Wisłą, o zbrodni katyńskiej, czy zbrodniach na Wołyniu. Wymóg odkłamywania historii i odkłamywania obecnej rzeczywistości jest niezwykle ważny w dzisiejszej edukacji, która została zarażona  mitem „poprawności politycznej” i ideologią gender. Wiemy, że inną historię niż my, Polacy, piszą dziś nasi sąsiedzi: Niemcy, Rosjanie, Ukraińcy i że jest w niej wiele przekłamań.   

Mówiąc o wychowaniu do patriotyzmu, warto jeszcze przytoczyć sugestię ks. prof. Romana Rogowskiego. Pisze on następująco: „Mówiąc o wychowaniu do patriotyzmu nie należy zaczynać budowy domu od komina. Najpierw – co jest rzeczą zgoła oczywistą – trzeba wychować dziecko na człowieka. Potem wychować je należy w ogóle do miłości, żeby potrafiło pokochać kogoś i coś poza sobą, i to pokochać konkretnie, praktycznie (…) Dopiero na tym szerokim tle trzeba uczyć patriotyzmu, czyli miłości Ojczyzny”.

W ostatnim czasie wkradły się  na naszym europejskim kontynencie, a także po części w naszym ojczystym domu w dziedzinie edukacji  przeróżne inicjatywy antyrodzinne i antynarodowe. Została np. przyjęta Konwencja o zapobieganiu przemocy w rodzinie. Do  wielu instytucji wychowawczych wprowadzono cichaczem ideologii gender. Mamy świadomość, że dziedzina edukacji wymaga wielkiej troski  ze strony rodziny, szkoły, Kościoła i państwa.

W ostatniej części naszego przedłożenia spójrzmy jeszcze na postaci wzorcowe w dziedzinie patriotyzmu.

  

4. Wzory zdrowego patriotyzmu i miłości ojczyzny

W naszej narodowej historii mamy wspaniałe postaci świętych Kościoła i bohaterów narodowych, posiadamy tak wielu wspaniałych synów i córek Kościoła i Ojczyzny.  Nie sięgając daleko, zatrzymajmy się nad miłośnikami Boga, Kościoła i Ojczyny ostatniego czasu.

Na pierwszym planie przypomnijmy kilka tekstów z dziedziny patriotyzmu największego z rodu Polaków, św. Jana Pawła II. Papież mówił ongiś do Polaków: „Pragnę powiedzieć wam, że jako pierwszy z rodu Polaków, syn polskiej ziemi a zarazem Następca Piotra, pierwszy w dziejach Papież nie tylko Polak, ale Słowianin, czuję szczególny dług w stosunku do mojej Ojczyzny, a przez to samo w stosunku do wszystkich moich rodaków. Myślę, że ta Ojczyzna, jej dzieje, dzieje Kościoła, dzieje narodu, w jakiś wyjątkowy sposób przygotowały mnie do tego, ażeby być solidarnym z różnymi narodami świata. nie na darmo Polacy w swoich dziejach szukali przymierzy, jednoczyli się ze swoimi najbliższymi sąsiadami, nie na darmo walczyli „za wolność naszą i waszą”. To wszystko należy do dziedzictwa duchowego Papieża z Polski. I jest mi łatwo poprzez to właśnie dziedzictwo odnaleźć szczególną solidarność z tymi ludźmi, a także z tymi narodami, które cierpią, które w tej wielkiej rodzinie ludów są w jakikolwiek sposób dyskryminowane, upośledzone, pozbawione wolności, pozbawione narodowej suwerenności, pozbawione w życiu czy też w ustroju wewnętrznym wystarczającej sprawiedliwości społecznej, jest mi łatwo natychmiast być z nimi wszystkimi  dlatego, ponieważ nauczyłem się od maleńkości być z narodem, który miał niełatwe dzieje i ma także nie łatwą współczesność”.

Przemawiając 3 maja 1981 r. na Placu. św. Piotra w Rzymie, Jan Paweł II mówił:  „Ojczyzna jest darem i jest równocześnie zadaniem”. W stwierdzeniu tym zawarł bardzo ważną prawdę o ojczyźnie. Ojczyzna jest darem. Na ten dar składają się całe jej dzieje, wspólna przeszłość, wiara, ludzie święci, bohaterowie narodowi, obyczaje, język, pomniki kultury: literatura, sztuka, nauka. Ojczyzna to ziemia i groby, jak głosi napis na bramie cmentarza w Zakopanem. Ojczyzna więc – to ogromne bogactwo, powierzone człowiekowi – to wielki dar, który należy wielkodusznie przyjąć i mieć wobec niego wielką cześć.  W przemówieniu powitalnym, na rozpoczęcie Drugiej Pielgrzymki do Ojczyzny, w dniu 16 czerwca 1983 r.  Jan Paweł II  powiedział: „Pierwszym słowem wypowiedzianym w milczeniu i na klęczkach, był pocałunek tej ziemi, ojczystej ziemi…Pocałunek złożony na ziemi polskiej ma jednak dla mnie sens szczególny. Jest to jakby  pocałunek złożony na rękach matki – albowiem Ojczyzna jest naszą matką ziemską. Polska jest matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej”. Dziś te słowa odczytujemy jako testament dla nas wszystkich. Winniśmy  ojczyznę traktować jako matkę.

Ojczyzna ziemska  jest nie tylko darem, który należy przyjąć, rozwijać i czcić, ale jest także wielkim zadaniem dla człowieka. Papież pokazał nam jak to zadanie wypełniać. Z pewnością taką postawę przejął od kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia. Z jego pięknych wypowiedzi o Ojczyźnie przytoczmy jedną. Krótko przed swoją śmiercią powiedział do rodaków: „Tak często słyszy się zdanie: < Piękną i zaszczytną rzeczą jest umrzeć za Ojczyznę>. Jednakże trudniej jest niekiedy żyć dla Ojczyzny. Można w odruchu bohaterskim oddać swoje życie na polu walki, ale to trwa krótko. Większym nieraz bohaterstwem jest żyć, trwać, wytrzymać całe lata… Wytrwać dla Ojczyzny, nabrać zaufania do niej, mieć gotowość oddania jej wszystkiego z siebie… Jakże ważna jest świadomość, że jesteśmy na służbie temu Narodowi, który przez całe wieki przygotowywał nam ojczystą ziemię, na której nam wypadło dziś żyć. Jesteśmy z tym Narodem tak bardzo związani…”.

Tak uczył nas żyć i poświęcać się dla Ojczyzny, wielki Syn Kościoła i Narodu polskiego, który wiele dla niej wycierpiał.

Idąc za myślą wielkiego Prymasa, możemy powiedzieć, że los naszego kraju nie zależy dzisiaj od męstwa na polu walki, ale od uczciwości w pracy i wybierania mądrych rządców. Obserwując dzisiejsze życia publiczne, możemy powiedzieć, że  Polakom łatwiej przychodziło bić się za Ojczyznę na frontach i w walkach partyzanckich, niż dla niej uczciwie pracować. Jest nam dziś potrzebny kapitał społeczny, który zdobywa się przez uczciwą i odpowiedzialną pracę.

Oszczędźmy sobie jednak narzekania i uwydatniania bolączek dzisiejszego naszego życia narodowego. Wszyscy widzimy jak jest. Nie dajmy sobie wmówić, że nasza troska o Ojczyznę, że nasz patriotyzm jest nacjonalizmem czy nawet szowinizmem. Nacjonalizm i szowinizm jest wtedy, gdy poza swoim narodem nie widzi się innych, gdy się nie szanuje narodów innych. Natomiast brak troski o naród, brak miłości do ojczyzny, jest wielkim brakiem, jest  zaniechaniem podstawowego obowiązku, wymogu ludzkiego serca. Dlatego też jest nam potrzebna nieustająca modlitwa  za  naszą Ojczyznę, aby jako nasza matka miała dziś prawdziwych oddanych jej synów i córki.

Zakończenie

Proszę mi pozwolić zakończyć tę prelekcję  słowami  modlitwy wielkiego patrioty i syna polskiej ziemi, ks. Piotra Skargi: „Boże, Rządco i Panie narodów, z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać, a za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej, błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna, chwałę przynosiła Imieniowi Twemu, a syny swe wiodła ku szczęśliwości. Wszechmogący wieczny Boże, spuść nam szeroką i głęboką miłość ku braciom i najmilszej Matce, Ojczyźnie naszej, byśmy jej i ludowi Twemu, swoich pożytków zapomniawszy, mogli służyć uczciwie. Ześlij Ducha Świętego na sługi Twoje, rządy kraju naszego sprawujące, by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować. Przez Chrystusa, Pana naszego”. Amen.                                                                                                                                                                                                                                                     

Por. K. Chałas, S. Kowalczyk, Wychowanie ku wartościom narodowo-patriotycznym. Elementy teorii i praktyki, Lublin – Kielce 2006, s. 3-47.

  S.th. II-II, q. 101, a3, conclusio.

J. Kowalczyk, Miłość ojczyzny w nauce św. Tomasza z Akwinu, Poznań 1975, s. 53.

Por S.th. II-II, q.31,a.3,ad2.

Listy pasterskie Episkopatu Polski, Paryż 1975, s. 707.

  Por.  K. Chałas S. Kowalczyk, Wychowanie ku wartościom, dz. cyt. s. 93-105.

  Kard. S. Wyszyński, Jedna jest Polska, Warszawa 2000, s. 43.

K. Ryczan, Nauczanie patriotyzmu, „Wychowawca” 2003, nr 4, s. 11.

Tamże.

  R.E. Rogowski, Myśli o patriotyzmie, „Wychowawca” 2000, nr 6., s. 26.

Jan Paweł II, Nauczanie społeczne Kościoła, Lublin 1982, s. 746.

Jan Paweł II Pielgrzymki do Ojczyzny. Przemówienia i homilie, Kraków 2005,   s. 213.

PAGE

PAGE  2

drukuj