Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Ks. abp Z. Zimowski: „Ważne jest, aby przyjść, być blisko tego, który cierpi”

„Ważne jest, aby przyjść, być blisko tego, który cierpi. On, być może, więcej jak uzdrowienia, potrzebuje obecności człowieka, serca pełnego miłosierdzia, ludzkiej solidarności.” – mówił w homilii wygłoszonej w Ziemi Świętej ks. abp Zygmunt Zimowski, Przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych.

***

XXIV Światowy Dzień Chorego

Uroczysta Msza Święta  pod przewodnictwem

J. E. Abp. Zygmunta Zimowskiego

Specjalnego Wysłannika Papieża Franciszka

Przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia

i Duszpasterstwa Chorych

Bazylika Zwiastowania, Nazaret  (Ziemia Święta)

11 luty 2016

Homilia

 

Zawierzmy się Jezusowi miłosiernemu jak Maryja:

„Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5)

 

Wasza Świątobliwość Patriarcho Jerozolimy, drodzy bracia Biskupi i kapłani, diakoni, osoby życia konsekrowanego, przedstawiciele bratnich Kościołów i wspólnot Chrześcijańskich, przedstawiciele władz cywilnych, drodzy bracia i siostry, szczególnie chorzy i ich rodziny, wolontariusze oraz pracownicy służby zdrowia.

Powodem naszej dzisiejszej obecności w Nazarecie, w Bazylice Zwiastowania,  są uroczyste obchody XXIV Światowego Dnia Chorego. Celebrujemy święto Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, tam, gdzie 162 lata temu Matka Boża objawiła się św. Bernadecie, ofiarując chorym i cierpiącym swój piękny uśmiech. Przybyła z nieba, przypominając światu, że Jej Syn przygotował dla nas miejsce w niebie, i że nigdy nie wolno oddzielać nieba od ziemi i ziemi od nieba. Wspominając w liturgii wydarzenie z Lourdes, dziękujemy św. Janowi Pawłowi, że 13 maja 1992 roku ustanowił Dzień Chorego. Rok Miłosierdzia, który przeżywamy jest dobrą okazją do umocnienia ducha miłosierdzia w każdym z nas.

W związku z tym chciałbym przywołać słowa Papieża Franciszka z Orędzia wystosowanego z tej okazji: „W tym Światowym Dniu Chorego możemy prosić Jezusa miłosiernego, przez wstawiennictwo Maryi, Jego i naszej Matki, aby obdarzył nas wszystkich gotowością służby potrzebującym, a konkretnie naszym chorym braciom i siostrom. Niekiedy posługa ta może być męcząca, ciężka, ale jesteśmy pewni, że Chrystus Pan nie omieszka przeobrazić naszego ludzkiego wysiłku w coś boskiego. My również możemy być rękami, ramionami, sercami, które pomagają Bogu w dokonywaniu cudów, często ukrytych. My również, zdrowi lub chorzy, możemy ofiarować nasze trudy i cierpienia, jak tę zwykłą wodę, która wypełniła stągwie na weselu w Kanie Galilejskiej i została przemieniona w najlepsze wino. Pomagając dyskretnie osobom cierpiącym – podkreśla Papież Franciszek – podobnie jak w chorobie, bierzemy na swoje barki codzienny krzyż i idziemy za Mistrzem (por. Łk 9, 23) i choć spotkanie z cierpieniem będzie zawsze tajemnicą, Jezus pomaga nam odsłonić jego sens” (Orędzie Papieża Franciszka z na XXIV Światowy Dzień Chorego 2016).

1. Wezwani do szczególnego zadania

Znajdujemy się w Nazarecie, gdzie „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14). „Tutaj w mieście Jezusa, Maryi i Józefa, zgromadziliśmy się, aby  zawierzyć się Jezusowi miłosiernemu jak Maryja”, by wejść do „szkoły inicjacji zrozumienia życia Jezusa, szkoły Ewangelii miłosierdzia. Tutaj uczymy się obserwować, słuchać, medytować, wnikać w sens tak głęboki i tajemniczy, prostego, skromnego, pięknego objawienia. Tutaj poznajemy sposób przenikania w inteligencję Chrystusa. Tu, w tej szkole,  rozumiemy potrzebę posiadania duchowej dyscypliny, jeśli chce się zostać uczniami Ewangelii i Chrystusa” (Paweł VI, 5 stycznia 1964).

Jesteśmy na tym miejscu, aby uroczyście obchodzić Światowy Dzień Chorego w świętym Roku Miłosierdzia, ogłoszonym przez Papieża Franciszka, który w Orędziu na ten dzień, prosi: „Zawierzmy Jezusowi miłosiernemu jak Maryja”. „Ponieważ ten Dzień będzie uroczyście obchodzony w Ziemi Świętej pragnę rozważyć ewangeliczny opis wesela w Kanie Galilejskiej (J 2, 1-11), gdzie Jezus dokonał pierwszego cudu na prośbę swojej Matki”.

Dziś, drodzy bracia i siostry, zgromadzeni w tej Bazylice Zwiastowania, musimy zastanowić się przez chwilę nad odpowiedzią Maryi na wezwanie Boże: nad Jej fiat. „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1,38). Maryja nazwana jest „Służebnicą Pańską”, i w ten sposób umieszczona pośród „Sług Bożych” takich jak Mojżesz, Dawid i prorocy. Maryja zostaje wezwana do zadania bardzo szczególnego: bycia Matką Tego, który jest Synem Bożym, przez którego Bóg daruje ludzkości pełnię życia i zbawienie. Czy można nie zauważyć związku Maryi, Służebnicy Pańskiej i usługujących na weselu w Kanie Galilejskiej? Jezus stawia w centrum swojego działania „słuchanie i wypełnianie Słowa Bożego” (Łk 8,21; 11,25). Maryja oczekuje tego samego od sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5).

Przez całe życie Maryja pozostaje „Służebnicą Pańską”. Sama zjednoczona z Chrystusem, prowadzi do Niego wszystkich ludzi. Oznacza to, że musimy zwrócić całą naszą uwagę na Jezusa, ponieważ od Niego otrzymujemy właściwe wskazania: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Maryja w pełni ufa Jezusowi i dlatego pozwala Mu decydować o formie pomocy. Wie, że w każdym przypadku wybierze właściwie. Dlatego Papież Franciszek w Orędziu pisze:  „Uczta weselna w Kanie jest ikoną Kościoła: w centrum jest miłosierny Jezus, który czyni znak; wokół Niego są uczniowie, zalążek nowej wspólnoty; blisko Jezusa i Jego uczniów jest Maryja, Matka opatrznościowa i prosząca. Uczestniczy Ona w radości zwykłych ludzi i przyczynia się do tego, by była jeszcze większa; oręduje u swojego Syna dla dobra nowożeńców i wszystkich gości. A Jezus nie odmawia prośbie swojej Matki. Ileż nadziei dla nas wszystkich w tym wydarzeniu! Mamy Matkę, której oczy są czujne i dobre jak oczy Syna; Jej macierzyńskie serce jest pełne miłosierdzia, jak On; Jej ręce chcą pomagać, jak ręce Jezusa, które łamały chleb dla łaknących, które dotykały chorych i ich uzdrawiały. Napełnia nas to ufnością i otwiera na łaskę i miłosierdzie Chrystusa”.

2. Rola sług w kulturze spotkania i pokoju.

Słowa Maryi Dziewicy do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” przypominają słowa wypowiedziane przez Mojżesza do całego narodu po objawieniu na górze Synaj, ponownie ukazują się jako znaczące tło wesela w Kanie. Na górze Synaj, Mojżesz, po wysłuchaniu słów Pana zwołał starszych ludu i powiedział im, co Pan przykazał.  „Wtedy cały lud jednogłośnie powiedział: «Uczynimy wszystko, co Pan nakazał»” (Wj 19, 7-8). W Kanie Galilejskiej, Maryja z Nazaretu zwraca się do usługujących z wezwaniem, aby uczynić to samo, uczynić wszystko to, co Jezus im powie. W ten sposób bierze na siebie rolę „pośredniczki” między Jezusem a sługami wezwanymi do słuchania głosu; rolę podobną do tej, którą miał Mojżesz, u stóp góry Synaj, gdzie stał między Panem a swoimi braćmi (Pwt 5,5).

Ingerencja Matki Jezusa, w związku z tym, ma na celu przygotowanie sług na weselu na słuchanie głosu Jezusa, na przestrzeganie tego co On im powie. Błogosławiony Papież Paweł VI, w adhortacji Marialis Cultus (57) pisał, że słowa Maryi do sług w Kanie Galilejskiej są „kolejnym świadectwem duszpasterskiej wartości kultu maryjnego dla doprowadzenia ludzi do Chrystusa (…) i są głosem w przedziwny sposób zgadzającym się z głosem Ojca, który podczas teofanii na górze Tabor powiedział: «Jego słuchajcie» (Mt 17,5)”. Maryja z Nazaretu jest dla nas drogowskazem, który odnosi się bezpośrednio do centrum doświadczenia chrześcijańskiego.

Chciałbym wspomnieć wydarzenie, które miało miejsce niedaleko Nazaretu w Kafarnaum. Setnik zwraca się do Jezusa: „Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi”. Jezus natychmiast odpowiada: „Przyjdę i uzdrowię go” (Mt 8, 6-7).

To przykład, jeden z wielu, gdyż Ewangelie obfitują w opisy podobnych zdarzeń. Chrystus z ufnością wzywany do chorych. Chrystus wzywany przez chorych. Chrystus z posługą u chorych. Szczególnie Słowa Ewangelii według św. Marka, przypominają o cudach uzdrowienia dokonanych przez Chrystusa. Drodzy bracia i siostry, my także ciągle jesteśmy wzywani. Wszyscy w pewnym sensie jesteśmy wzywani, chociaż każdy w inny sposób. Wezwanie – zaproszenie, które kieruje w Ewangelii setnik do Chrystusa, nieustannie się powtarza. Człowiek cierpi w różnych miejscach, niekiedy „bardzo cierpi” i wzywa drugiego człowieka. Potrzebuje jego pomocy. Potrzebuje jego obecności. Czasami onieśmiela nas fakt, że nie potrafimy „uleczyć”, nie potrafimy pomóc, tak jak czynił to Jezus. Chcemy ukryć nasze zakłopotanie. Ważne jest, aby przyjść, być blisko tego, który cierpi. On, być może, więcej jak uzdrowienia, potrzebuje obecności człowieka, serca pełnego miłosierdzia, ludzkiej solidarności.

Mam na myśli lekarzy, pielęgniarki i pielęgniarzy oraz wszystkich przedstawicieli służby zdrowia. Jakże nie wymienić Instytucji, które służą zdrowiu człowieka: ambulatoria medyczne i stomatologiczne, apteki, szpitale, kliniki, sanatoria, domy opieki, tak jak gościnne mury naszych domów, naszych bliskich, tak jak bezinteresowna solidarność licznych wolontariuszy w środowisku społecznym. Należy więc, za wszelką cenę podtrzymać piękną tradycję: praca lekarza i pielęgniarki powinna być traktowana nie tylko jako zawód, ale przede wszystkim, jako „powołanie”. Troska o niepełnosprawnych fizycznie i o ludzi starszych, troska o chorych umysłowo – bardziej niż inne te obszary życia społecznego, stanowią wskaźnik kultury społeczeństwa i państwa, jak to widzieliśmy podczas wizyt składanych w tych dniach w różnych strukturach zdrowotnych.

Musimy być prawdziwie sługami tych, którzy cierpią z różnych powodów, także z powodu przemocy, prześladowań, wygnania, dyskryminacji.

W związku z tym, musimy kierować się wskazówkami, których udziela nam Papież Franciszek: „Jeśli będziemy umieli słuchać głosu Tej, która mówi również do nas: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie», Jezus zawsze będzie przemieniał wodę naszego życia w wyborne wino”.

Niech zatem Światowy Dzień Chorego w Ziemi Świętej pomoże nam w realizacji życzenia Papieża Franciszka wyrażonego w Bulli Misericordiae Vultus, aby przeżywany w duchu miłosierdzia, ułatwił spotkanie z [judaizmem i z islamem] oraz z innymi szlachetnymi tradycjami religijnymi; niech sprawi, że staniemy się bardziej otwarci na dialog, aby poznać się lepiej i wzajemnie zrozumieć; niech wyeliminuje wszelkie formy zamknięcia i pogardy i odrzuci wszelką przemoc i dyskryminację” (nr 23).

„Każdy szpital czy klinika – napisał papież – mogą być widzialnym znakiem i miejscem promowania kultury spotkania i pokoju, gdzie doświadczenie choroby i cierpienia, a także profesjonalna i braterska pomoc przyczyniają się do przezwyciężenia wszelkich granic i podziałów” (Franciszek, Orędzie na Światowy Dzień Chorego, 2016).

3. Miłosierdzie dla tych, którzy boją się Pana

Spróbujmy zakosztować słodyczy Słowa Bożego, które zostało wypowiedziane. Opowieść ewangeliczna, którą właśnie słyszeliśmy w dniu wspomnienia Matki Bożej z Lourdes, to szczególny moment dla Maryi „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana” (Łk 1,45). W Zwiastowaniu, Maryja poddaje się zupełnie woli Bożej. Odpowiedziała całą sobą. «Przyzwolenie Maryi jest dla wszystkich chrześcijan pouczeniem i przykładem, jak posłuszeństwo woli Ojca ma się stać drogą i pomocą do świętości każdego» (Paweł VI, Marialis Cultus 21).

a. Wiara i błogosławieństwo Maryi i Józefa

Słowa:  „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła” charakteryzują spełnienie Maryi względem Boga. Jej wiara wpisuje się w wiarę Abrahama i dzięki niej rozpoznaje słowo Boże, jako prawdziwe i niezawodne.

Musimy pamiętać też o wierze św. Józefa. Jak tylko dowiedział się od Anioła o Bożym planie, bez słowa zabrał Maryję do swojego domu. „Fiat”, które wypowiedziała Maryja i postawa Józefa wyrażają tę samą wiarę. „Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie” (Mt 1,24). Przyjmując ją wraz z tajemnicą jej macierzyństwa, razem z Synem, który ma przyjść na świat za sprawą Ducha Świętego okazał, tak jak Maryja, pełną gotowość do wypełnienia woli, którą Bóg mu objawił przez posłańca.

Maryja nazwana została „błogosławioną”, gdyż posiada wszelkie atrybuty, aby być tak nazwaną, jest przepełniona radością. Błogosławieństwo, z którym zwraca się do Maryi Elżbieta, zakłada, że Słowo Boże zostało skierowane do Maryi. Błogosławieństwo wyrażone przez kobietę z ludu: «Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś», zostaje wytłumaczone i rozwinięte przez Jezusa: «błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je» (Łk 11,27-28).

b. Bojaźń Boża jest darem Ducha Świętego

Maria z Nazaretu stwierdza przede wszystkim, że „Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenia dla tych, co się Go boją”. Bojaźń Boża jest jednym z siedmiu darów Ducha Świętego. Zwracam się do rodzin: „drodzy rodzice, wychowujcie wasze dzieci w duchu tej bojaźni. Św. Augustyn powiedział: «jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu w naszym życiu, wszystko jest na swoim miejscu»”.

Prośmy zatem: „Boże przodków i Panie miłosierdzia, któryś wszystko uczynił swoim słowem i w Mądrości swojej stworzyłeś człowieka, by panował nad stworzeniami, co przez Ciebie się stały (…) daj mi Mądrość (…) która wie, co jest miłe Twym oczom, co słuszne według Twych przykazań” (Mdr 9).

Na zakończenie naszej refleksji chciejmy zobaczyć Maryję jako przykład odpowiedzi na wezwanie Pana.

„Jest Ona równocześnie Tą, która najpełniej zna tajemnicę Bożego miłosierdzia. Wie, ile ono kosztowało i wie, jak ono jest wielkie. W tym znaczeniu nazywamy Ją również Matką miłosierdzia — Matką Bożą miłosierdzia lub Matką Bożego miłosierdzia, a każdy z tych tytułów posiada swój głęboki sens teologiczny” (Dives in misericordia nr 9, Jan Paweł II).

Magnificat jest więc odpowiedzią Maryi z Nazaretu na miłosierdzie Ojca: „wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię – a swoje miłosierdzie z pokolenia na pokolenia dla tych, co się Go boją. (…)  Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje”. Wraz z Maryją, Matką Miłosierdzia, wznieśmy do Pana nasze Magnificat, które jest pieśnią zawierzenia i nadziei wszystkich ubogich, chorych i cierpiących na świecie, którzy radują się, bo wiedzą, że Bóg jest przy nich jako Zbawiciel. Jemu powierzamy bezgranicznie nasze życie na wzór Maryi.

Zakończmy naszą refleksję słowami papieża Franciszka z Orędzia na Światowy Dzień Chorego:

„Wszystkim, którzy służą chorym i cierpiącym, życzę, by ożywiał ich duch Maryi, Matki Miłosierdzia. Słodycz Jej spojrzenia niech nam towarzyszy w tym Roku Świętym, abyśmy wszyscy potrafili odkryć radość z czułości Boga i aby odzwierciedlała się ona w naszych sercach i w naszych gestach”.

Amen

drukuj