fot. Radiopostaja MIR Međugorje

Ks. abp Henryk Hoser: Pielgrzymki do Medjugorje są dozwolone

Emerytowany arcybiskup warszawsko-praski ks. Henryk Hoser przyznał w wywiadzie dla niedzielnego wydania włoskiej gazety „Il Giornale”, że przesadny ton nadany został jego wypowiedzi o tym, iż „kult w Medjugorie jest dozwolony”. Dodał, że jest zgoda na pielgrzymki.

W rozmowie z „Il Giornale” polski hierarcha, specjalny delegat papieża do Medjugorje wyjaśnił, że jego słowa odnoszą się wyłącznie do organizacji pielgrzymek, a nie do uznania tamtejszych objawień.

Dyskusję i komentarze watykanistów wywołał wywiad, jakiego kilka dni wcześniej ks. abp Henryk Hoser udzielił międzynarodowemu portalowi religijnemu Aleteia. Powiedział tam między innymi: „Kult w Medjugorie jest dozwolony. Nie jest już objęty zakazem i nie ma potrzeby realizować go potajemnie”.

Ks. abp Henryk Hoser, któremu papież Franciszek powierzył w lutym zadanie zbadania sytuacji duszpasterskiej na terenie tamtejszego sanktuarium podkreślił też: „Teraz diecezje oraz inne instytucje mogą organizować oficjalne pielgrzymki. Przestanie to stanowić problem” .

Ponieważ w mediach pojawiły się sugestie, jakoby słowa te miały oznaczać uznanie tzw. objawień maryjnych, jakie rozpoczęły się w tym miasteczku w Bośni i Hercegowinie w 1981 roku, włoscy watykaniści ustalili, że papież nie podjął żadnej decyzji w tej sprawie. Nie oznacza to, że papież sprzeciwia się pielgrzymkom – zaznaczył portal Vatican Insider. Ale, jak zastrzegł, nie ma żadnych nowych decyzji ani nowych wskazówek, jeśli chodzi o Medjugorje.

Przypomina się, że misja ks. abpa Henryka Hosera dotyczyła wyłącznie tamtejszej sytuacji duszpasterskiej. Sprawą autentyczności objawień zajmowała się wcześniej powołana przez Benedykta XVI watykańska komisja teologów, kierowana przez ks. kardynała Camillo Ruiniego. Ostateczna decyzja papieża jest oczekiwana od kilku lat.

W rozmowie z „Il Giornale” ks. abp Henryk Hoser oświadczył: „Prawdą jest to, co powiedziałem, chociaż może było to trochę przesadne, ale absolutnie autentyczne, że można organizować pielgrzymki modlitewne do Medjugorje bez żadnego problemu, pod warunkiem, że będą miały charakter duchowy i nie będą dotyczyć objawień”.

Powtórzył, że „dekret, który zabraniał biskupom organizowania pielgrzymek już nie obowiązuje”.

„Mogę powiedzieć, że kult maryjny w Medjugorje nie jest absolutnie zabroniony, wprost przeciwnie. Jest zawsze dozwolony, bo jest powszechny. Nie potrzeba żadnej zgody, by modlić się do Matki Bożej” – podkreślił  ks. abp Henryk Hoser.

Wytłumaczył zarazem: „Trzeba dokonać rozróżnienia między kultem a objawieniami. Jeśli biskup chce zorganizować pielgrzymkę modlitewną do Medjugorje, by modlić się do Matki Bożej, może to zrobić bez problemu”.

„Ale jeśli chodzi o pielgrzymki organizowane po to, by udać się tam z powodu objawień, to tego nie można, nie ma na to zgody” – zastrzegł.

Przypomniał, że problem tzw. świadków objawień nie został jeszcze rozwiązany. Dokument w tej sprawie, poinformował, leży w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej i „trzeba czekać” – dodał.

„Oczywiście musi wypowiedzieć się papież, który przestudiował sprawozdanie z prac komisji ks. kardynała Ruiniego”– powiedział ks. abp Henryk Hoser.

W maju dziennikarze pytali papieża Franciszka w samolocie o sprawę Medjugorje. Ojciec Święty dał wtedy do zrozumienia, że ma pewne wątpliwości dotyczące kwestii tych objawień.

„Wolę Matkę Bożą jako matkę, a nie jako kierowniczkę urzędu pocztowego, wysyłającą komunikaty każdego dnia” – powiedział wtedy.

„Są tacy, którzy myślą, że Matka Boża mówi tak: przyjdźcie tego i tego dnia o takiej i takiej godzinie, przekażę wiadomość temu świadkowi” – oświadczył papież.

Zwrócił następnie uwagę na bardzo ważny jego zdaniem aspekt duchowy i duszpasterski Medjugorje, to znaczy fakt, iż ludzie tam się nawracają i zmieniają życie.

„I nie dochodzi do tego za sprawą czarodziejskiej różdżki. Tego faktu nie można zanegować. Teraz, aby temu się przyjrzeć, mianowałem zdolnego biskupa” – oświadczył Franciszek, odnosząc się do misji  ks. arcybiskupa Henryka Hosera.

PAP/RIRM

drukuj