fot. KEP

Ks. abp H. Hoser o papieżu Pawle VI: Był prorokiem, przewidział negatywne skutki antykoncepcji

Autor „Humanae Vitae” papież Paweł VI okazał się prorokiem, ponieważ potrafił przewidzieć niebezpieczeństwa związane ze stosowaniem antykoncepcji, m.in. ogólny upadek obyczajów – powiedział biskup senior Diecezji Warszawsko-Praskiej ks. abp Henryk Hoser podczas wtorkowej konferencji poświęconej 50. rocznicy ogłoszenia encykliki „Humanae Vitae”.

Sesja odbyła się we wtorek w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski.

Jak podkreślił ks. abp Henryk Hosera, w encyklice Papież przekonywał, że stosowanie antykoncepcji otwiera „szeroką i łatwą drogę zarówno niewierności małżeńskiej jak i ogólnemu upadkowi obyczajów”.

„Nie trzeba długiego doświadczenia, by zdać sobie sprawę ze słabości ludzkiej – zrozumieć, że ludzi, zwłaszcza młodych, tak bardzo podatnych na wpływy namiętności, potrzeba raczej pobudzać do zachowania prawa moralnego” – podkreślił ksiądz arcybiskup.

Dodał, że Papież uznał, iż drugim skutkiem stosowania antykoncepcji może być fakt, że „mężczyźni zatracą szacunek do kobiet i sprowadzą je do roli narzędzia służącego zaspokajaniu ich egoistycznej żądzy”. Paweł VI przewidział też – zdaniem ks. abp Henryk Hosera – wpływ powszechności antykoncepcji na ingerencję władz państwowych w sprawę ludzkiej płodności.

„Tego nie widzimy w krajach europejskich, ale ja to widziałem przez 20 lat pobytu w Afryce. Antykoncepcja jest szantażem i arbitralnie narzucana krajom biednym, jest ogromna manipulacja mentalnością i świadomością ludzi, żeby za wszelką cenę przyjmowali nawet weterynaryjne metody antykoncepcyjne np. depozytowe iniekcje działające przez 6 miesięcy, których nie można potem usunąć, więc dają bardzo poważne powikłania. Ale tym się nikt nie zajmuje. Tu się okazuje, że Paweł VI był prorokiem” – ocenił ks. abp Henryk Hoser.

Zdaniem duchownego, Paweł VI nauczał, że człowiek musi uznać „nieprzekraczalne granice władzy nad własnym ciałem, ustanowione właśnie ze względu na szacunek należny ludzkiemu ciału oraz jego naturalnym funkcjom”.

Ks. abp Henryk Hoser wyjaśnił, że także spojrzenie Papieża Pawła VI na czasy jemu współczesne było przenikliwe. Jego zdaniem, zaproponowana przez Pawła VI wizja człowieka jest integralna – głosi, że problem przekazywania życia człowieka musi uwzględniać nie tylko porządek naturalny i doczesny, ale też wieczny. W encyklice – dodał ks. abp Henryk Hoser – Papież nakreślił charakterystykę miłości małżeńskiej.

„Jest ona ludzka, zarazem cielesna i duchowa (…) pełna, pozbawiona egoizmu, jest to szczególna forma przyjaźni między osobami we wzajemnym, całkowitym oddaniu. Jest też wierna i wyłączna, aż do końca życia; jest miłością płodną, zmierzającą ku swojemu przedłużeniu i wzbudzeniu nowego życia” – zaznaczył.

Cytując fragment encykliki ks. abp Henryk Hoser stwierdził, że antykoncepcja została w niej uznana jako „akt istotowo zły”. W dobie narastającej banalizacji aktów seksualnych encyklika mówi o konieczności zachowania podwójnej funkcji współżycia małżeńskiego: jedności i rodzicielstwa.

„Jest to akt osoby, a nie tylko czynność fizjologiczna, higieniczna, rozrywkowa czy to, co się dziś rozumie, mówiąc o uprawianiu seksu” – ocenił ks. abp Henryk Hoser.

Przypomniał, że – wobec rozpowszechniania się antykoncepcji, która modelowała ludzkie relacje – papież Paweł VI postulował nauczenie się naturalnych metod rozpoznawania ludzkiej płodności.

Humanae vitae to encyklika papieża Pawła VI o zasadach moralnych w dziedzinie przekazywania życia ludzkiego, wydana 25 lipca 1968. Dokument stwierdza zdecydowanie, że „każdy akt małżeński musi być otwarty na przekazywanie życia”, odrzuca stosowanie antykoncepcji, choć dopuszcza tzw. naturalną regulację poczęć.

PAP/RIRM

drukuj