Ks. abp Głódź: Decyzja świadoma i głęboko przemodlona

Wypowiedz ks. abp. Sławoja Leszka Głódzia, metropolity gdańskiego dla Radia Maryja

To jest decyzja zaskakująca, która zdumiała wszystkich, bowiem takich precedensów nikt nie oczekiwał. Ostatni nieco podobny przypadek, ale o innych uwarunkowaniach miał miejsce podczas pontyfikatu papieża Celestyn V w XIII wieku, dokładnie 13 grudnia 1294 roku.

W przypadku Ojca św. Benedykta XVI mamy do czynienia z decyzją dobrowolną, odważną, świadomą i głęboko przemodloną. Od dłuższego czasu sam Ojciec św. Benedykt XVI do niej się przygotowywał, szczególnie gdy Jego stan zdrowia się pogorszył. Doszedł do przekonania, że ster Piotrowej nawy musi być w rękach młodszych i dlatego podjął taką decyzję, aczkolwiek po rezygnacji swoje cierpienie, modlitwy i swoje życie ofiaruje Kościołowi. Motywy Ojciec św. zawarł w swoim oświadczeniu. Nie chodzi tylko tu o zdrowie, ale o odpowiedzialność za przyszłość Kościoła; bowiem tych wyzwań jest wiele, a Ojciec św. jest najwyższym legislatorem. To papież stanowi prawo. Także Kodeks Prawa Kanonicznego w kanonie 233 już w pełni na taką decyzję pozwala.

To zdumienie dotyka najpierw Kurii Rzymskiej, dotknęło kolegium kardynałów prowadzonych na konsystorzu, cały Kościół powszechny i świat. Ta decyzja jest wielkim pouczeniem dla wszystkich wiernych, że za Ojca św. trzeba się modlić, trzeba wspierać jego pasterski urząd; a także jest przykładem dla hierarchów Kościoła, by w odpowiednim momencie nie tylko z racji na przepisany kanonicznie wiek, ale także na stan zdrowia, jeżeli będzie taka potrzeba rezygnowali z urzędu. Wszystko to dla dobra Kościoła, również i dla świeckich, bowiem świeccy też nie raz trzymają się urzędów aż do końca i uważają, że nie ma ludzi niezastąpionych. To tak nie jest.

Ta decyzja pokazuje, że Kościół jest dynamiczny, Kościół sterowany jest ręką wymodloną, a od godz. 20. 28 lutego rozpocznie się normalna procedura kanoniczna zgodnie z tym co przewiduje sede vacante. Musimy się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Musimy się uczyć obecności także dwóch papieży: papieża seniora i nowego papieża, który rozpocznie swoje posługiwanie najprawdopodobniej jeszcze gdzieś w okolicach święta św. Józefa opiekuna. Motywacji tej decyzji jest wiele.

Ojciec św. zwołał kardynałów w konsystorzu, kompletował elektorów na konklawe, mianował nowego prefekta Domu Papieskiego w osobie swego sekretarza, 6 stycznia wyświęcił go na arcybiskupa. Ponadto wybrał też dzień 11 lutego „Dzień Chorych”, dzień ludzi cierpiących, bowiem sam wie najlepiej jaki jest jego stan zdrowia. Benedykt XVI należy także do tych ludzi, którzy byli najbliższymi współpracownikami Ojca św. Jana Pawła II; jako prefekt Kongregacji najpoważniejszej w Watykanie Doktryny Wiary przez ponad 20 lat i 8 lat pontyfikatu. Przypatrywał się cierpieniu i chorobie, a także powolnemu odchodzeniu do Domu Ojca papieża bł. Jana Pawła II. Po wielkiej rozwadze, przemodleniu – jak mówi w swoim oświadczeniu; podjął taką decyzję, która jest możliwa od strony teologicznej i formalnoprawnej.

 

Ks. abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita Gdański

drukuj