ks. prof. dr hab. Jan Machniak

Kościół cieszy się chwałą świętych

Wypowiedź dla Radia Maryja ks. prof. dr hab. Jana Machniaka z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.
Uroczystość Wszystkich Świętych jest szczególnym wydarzeniem dla Kościoła. Tego dnia Kościół cieszy się chwałą ludzi, którzy przeszli przez życie i osiągnęli niebo, tzn. szczęście wieczne. Kościół, który pielgrzymuje na ziemi cieszy się chwałą już zbawionych.

Jednocześnie budzi nadzieję w sercach ludzi. Dlatego właśnie ten dzień jest dniem radosnym, pełnym słońca, pełnym chwały, pełnym promieni. Uroczystość Wszystkich Świętych była wprowadzana w Kościele stopniowo w III, IV wieku w Rzymie czczono już relikwie świętych, szczególnie świętych męczenników, ale dopiero papież Bonifacy IV w 610 roku, kiedy świątynia pogańska Panteon stała się świątynią katolicką zaczął umieszczać relikwie wielu świętych właśnie w tym Kościele.
To był taki moment, jakby wprowadzenia uroczystości Wszystkich Świętych. Celebrowano ją 1 maja. Papież Grzegorz III w 731 roku przeniósł to święto, tę uroczystość z maja na listopad. Właściwie możemy powiedzieć, że od VIII wieku 1 listopada Kościół celebruje, sprawuje Uroczystość Wszystkich Świętych. W tym dniu, tak możemy powiedzieć, Kościół pielgrzymujący cieszy się chwałą nieba, wspomina tych wszystkich, którzy przeszli przez życie zgodnie z nauką Chrystusa, zgodnie z Ewangelią i osiągnęli szczęście wieczne.

Uroczystość Wszystkich Świętych niesie ze sobą wielką radość, bo przypomina każdemu człowiekowi, chrześcijaninowi, że jego celem ostatecznym jest niebo, chwała zbawionych. Jest przebywanie w Ojczyźnie Niebieskiej razem z Tym, który jako pierwszy pokonał śmierć, razem z Jezusem Chrystusem, z Matką Bożą. Uroczystość Wszystkich Świętych jest też takim wielkim wyzwaniem dla naszej wiary, bo zadajemy sobie pytanie, czy my chcemy nieba, czy my chcemy tej świętości i jak my do niej dążymy.

Kościół pokazuje nam bardzo prostą drogę, drogę błogosławieństw, bo w tym dniu w czasie Liturgii usłyszymy w naszych kościołach Ewangelię o błogosławieństwach. Błogosławieni ubodzy w duchu, błogosławieni cisi, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości. To jest właśnie ta droga, którą szli przed nami nasi bracia, którzy uwierzyli Chrystusowi. Ta droga jest pewną drogą. Możemy być spokojni, jeśli się na niej znajdujemy. Realizując błogosławieństwa dążymy do tego szczęścia, które jest szczęściem wszystkich zbawionych, wszystkich świętych w niebie.

drukuj