fot. misje.pl

Finał konkursu „Mój szkolny kolega z misji”

W Niepokalanowie odbył się finał konkursu „Mój szkolny kolega z misji”. Uczniowie zaangażowani w akcję pozyskiwali środki na remont i wyposażenie szkoły w wiosce Mann w Republice Środkowoafrykańskiej.

Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. w kaplicy św. Maksymiliana Kolbego. Eucharystii przewodniczył i homilie wygłosił ks. bp Jerzy Mazur, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

– Jesteśmy misjonarzami i nie wolno nam ukrywać daru wiary w sercu, zatrzymując ją tylko dla siebie. Nieśmy Chrystusa innym – mówił ks. bp Jerzy Mazur.

Konkurs „Mój szkolny kolega z misji” przebiegał pod hasłem „Z Maryją na misje”.

– Przedmiotem tego konkursu, do czego zachęcaliśmy dzieci i młodzież, było to, abyśmy poznali dziedzictwo Maryi, tę misjonarską działalność Matki Bożej poprzez Jej sanktuaria – wskazał ks. dr Zbigniew Sobolewski, dyrektor Dzieła Pomocy „Ad Gentes”.

Konkurs skierowany był do uczniów szkół podstawowych i gimnazjów. Odbywał się w pięciu kategoriach: literackiej, plastycznej, muzycznej, charytatywnej, a także na scenariusz lekcji przygotowany przez nauczycieli.

Marta Supron, jedna z uczestniczek konkursu, wzięła udział w kategorii literackiej i napisała list do swojej koleżanki.

– Opowiedziałam jej o pracy misjonarzy. Chciałam, aby przekazała to dalej swoim kolegom, koleżankom, aby każdy wiedział na świecie, co oznacza głoszenie misji – zaznaczyła.

Nie zabrakło także chętnych do udziału w kategorii charytatywnej.

– Zbieramy na misje, żeby wesprzeć tych, którzy nie mogą chodzić do szkoły tak jak my; którzy nie mają co jeść; którzy nie mają w co się ubrać, a przede wszystkim nie mają możliwości kształcenia – powiedziała Anna Meryk, dyrektor Szkoły Podstawowej w Borkach Wielkich.

W ramach kategorii charytatywnej konkursu zbierano środki na remont i wyposażenie szkoły w wiosce Mann w Republice Środkowoafrykańskiej, prowadzonej przez Małgorzatę Kiedrowską, świecką misjonarkę. Dzieci z Afryki napisały listy do swoich rówieśników z Polski.

Okazana pomoc to dla nich ogromna radość, bo rzeczywistość tamtejszych dzieci wygląda zupełnie inaczej niż w Polsce. Oprócz zajęć pedagogicznych, dziewczęta uczą się podstawowych umiejętności krawieckich. Chłopcy uprawiają szkolny ogród, uczą się wyrabiać cegły i wypiekać chleb. Dzięki zebranym środkom na remont i wyposażenie szkoły, dzieci w Afryce będą miały najpotrzebniejsze przybory szkolne, a przede wszystkim możliwość edukacji.

Ważna jest modlitwa i pomoc materialna przekazywana na misje. Akcje jak konkurs „Mój szkolny kolega z misji” pomagają kształtować postawę solidarności z rówieśnikami z krajów misyjnych już od najmłodszych lat.

Agnieszka Kiedrowska/RIRM

drukuj