EWANGELIA

Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie, i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia. On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w strony Galilei. Przybył do miasta, zwanego Nazaret, i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: Nazwany będzie Nazarejczykiem.

Mt 2,13-15.19-23

***

Bóg pamięta

Od lat szpitale zapełniają się w święta staruszkami. Skąd pojawia się tak nagły wzrost „zachorowalności”? Raczej nie ma mowy o epidemii, bo najczęściej na sterylne sale trafiają osoby niedołężne, wymagające opieki, niesamodzielne. Takie, które stanowią niepotrzebny, świąteczny balast, stanowią przeszkodę w wyjeździe na narty z przyjaciółmi, ewentualnie są „wstydliwym” problemem przy świątecznym stole. Mamy w końcu XXI wiek – starość da się zutylizować! Oto kolejna odsłona zdziczenia współczesności…

Liturgia słowa Niedzieli Świętej Rodziny pokazuje, jak wielką wartość przed Bogiem ma szacunek do rodziców. „Kto czci ojca, zyskuje odpuszczenie grzechów, a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził. Kto czci ojca, radość mieć będzie z dzieci, a w czasie modlitwy swej będzie wysłuchany. Kto szanuje ojca, długo żyć będzie, a kto posłuszny jest Panu, da wytchnienie swej matce” – pisze mędrzec Syrach. Z troski o rodziców nie zwalnia nawet ich choroba psychiczna, zaburzająca świadomość: „Synu, wspomagaj swego ojca w starości, nie zasmucaj go w jego życiu. A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość, nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił”. Ważne są też słowa kończące czytany w niedzielę fragment Mądrości Syracha: „Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie, w miejsce grzechów zamieszka u ciebie”.

Warto, abyśmy dobrze zapamiętali powyższe słowa. Szczególnie dziś, gdy rodzina jest elementem gier politycznych i ideologicznych. Podważa się jej sensowność, autonomię, wyjątkowość i wyłączność. Gdy eutanazja stała się już w wielu krajach sposobem na rozwiązanie „problemu” starości. Człowiek może ustalać swoje zasady, niszczyć wszystko, co zostało mu dane z góry jako nienaruszalne prawo, szargać świętość. Ale Bóg pamięta.

 

ks. Paweł Siedlanowski

drukuj