fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Chrystus naszym uzdrowicielem

Świdnica, 11 lutego 2018 roku

Homilia wygłoszona w katedrze, w VI niedzielę zwykłą, podczas XXVI Światowego Dnia Chorego

Wstęp

Drodzy bracia i siostry, szczególnie wy, drodzy chorzy i ich opiekunowie,  dzisiaj  11 lutego mija 160 lat od pierwszego objawienia się Matki Bożej w Grocie Massabielskiej w Lourdes” – czternastoletniej Bernadecie Soubirous.   Przed 26 laty, 13 maja 1992 roku,  w 75. rocznicę objawień fatimskich, św. Jan Paweł II ustanowił  dzień 11 lutego – wspomnienie Matki Bożej z Lourdes – Światowym Dniem Chorego. W tym roku jest on obchodzony w Kościele już po raz 26. Celem tego dnia jest zwrócenie uwagi na osoby chore, uwrażliwienie na potrzebę niesienia im pomocy. Zanim o tym więcej powiemy, pomyślmy jakie przesłanie dla nas ma dzisiejsza Ewangelia.

1. Jesteśmy wypełnieni potrzebami a wśród nich pragnieniem zdrowia

Gdy słuchamy w dzisiejszej Ewangelii o uzdrowieniu trędowatego, możemy sobie uświadomić, że człowiek jest istotą, która doświadcza różnych potrzeb.  Ewangeliczny trędowaty chciał być zdrowy, czyli miał potrzebę zdrowia. Przeżywał boleśnie nie tylko ból organiczny, ale także ból psychiczny, że był odseparowany od ludzi. My także jako ludzie XXI wieku, jako mieszkańcy Świdnicy, mamy też różne potrzeby i przeżywamy różne bóle. Mamy potrzeby fizjologiczne, związane z naszym życiem biologicznym. Odczuwamy głód, pragnienie, znużenie; chce nam się jeść, pić, spać. Gdy jesteśmy zmęczeni, doświadczamy potrzeby odpoczynku. Mamy także różne  potrzeby psychiczne: pragniemy spokoju, ciszy, bezpieczeństwa, zadowolenia, radości, satysfakcji. Odkrywamy także w sobie potrzeby wyraźnie duchowe: pragniemy przyjaźni, zaufania, zrozumienia, miłości,  bycia kochanym, bycia akceptowanym.

Jedną z ważnych egzystencjalnych potrzeb jest pragnienie bycia zdrowym. Zdrowie jest ważne w każdym wieku i w dzieciństwie, w wieku młodzieńczym, dorosłym, i szczególne jest ważne w wieku sędziwym. Najczęściej podczas składania sobie życzeń świątecznych, imieninowych czy urodzinowych  – życzymy sobie zdrowia i mówimy, że zdrowie jest najważniejsze. Rzeczywiście z darów doczesnych, z dóbr ziemskiego życia, znajduje sie ono na czele.  Kiedyś z taką potrzebą bycia zdrowym przybliżył się do Chrystusa człowiek trędowaty, chory na najgroźniejszą wtedy, nieuleczalną chorobę.  Upadł na kolana przed Chrystusem i prosił: „Jeżeli chcesz, możesz mnie oczyścić” (Mk 1,40b). Okazuje się, że człowiek ten był bardzo odważny. Po Pierwsze, trędowaty zdobył się na  opuszczenie odosobnienia, po prostu złamał przepisy, by dostać się do Chrystusa. Zaryzykował, bo cena tego ryzyka była wielka. Po drugie, trędowaty w słowach skierowanych do Chrystusa wyraził mocną wiarę  cudotwórczą moc Jezusa: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić” (Mk 1,40b).  Chrystus od razu zareagował, dotknął go ręką i powiedział:  „Chcę, bądź oczyszczony” (Mk 1,41b). Słowa okazały się  skuteczne. Trędowaty został oczyszczony i uzdrowiony. Mógł wrócić do swojej rodziny i żyć normalnie w społeczności.

To ewangeliczne opowiadanie o uzdrowieniu trędowatego bardzo nam pasuje do klimatu dzisiejszego Światowego Dnia Chorego. Wszyscy bowiem, jako ludzie jesteśmy chorzy i na duchu i na ciele. Chorobę duchową powodują nasze grzechy, zaś niedomagania fizyczne, choroby organiczne  wpisane są w naszą ludzką naturę. Jako chorzy na duchu i na ciele możemy dzisiaj przypomnieć sobie jakie znaczenie w naszym życiu mają choroby i cierpienie

2. Wymowa XXVI Światowego Dnia Chorego

Tematem tegorocznego Światowego Dnia Chorego są słowa Pana Jezusa skierowane z krzyża do Maryi i do Jana: „<Oto syn Twój (…) Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19,26-27). W tegorocznym orędziu na Światowy dzień Chorego papież Franciszek podkreślił, że posługa, jaka Kościół niesie chorym i osobom, które się nimi opiekują, musi być kontynuowana  z wciąż odnawianą energią. W papieskim orędziu czytamy m. in.: „Jezus pozostawił Kościołowi w darze swoją moc uzdrawiania: <Te same zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: (…) Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie> (Mk 16,17-18). W Dziejach Apostolskich czytamy opis uzdrowień dokonanych przez Piotra (por 3,4-8) i Pawła (por. 14,8-11). Odpowiedzią na dar Jezusa jest zadanie Kościoła, który wie, że powinien obejmować chorych takim samym jak jego Pan spojrzeniem, pełnym czułości i współczucia. Duszpasterstwo służby zdrowia jest i zawsze pozostanie niezbędnym i istotnym zadaniem, które należy realizować z wciąż nowym zapałem, poczynając od wspólnot parafialnych aż po najlepsze ośrodki opieki zdrowotnej”.

Drodzy chorzy, osoby w starszym wieku, wspaniałą Ewangelię cierpienia głosił nasz papież św. Jan Paweł Ii; głosił ją słowem i postawą swego życia. W Liście apostolskim o cierpieniu „Salvifici doloris”, napisał: „Jeżeli człowiek staje się uczestnikiem cierpień Chrystusa – to dlatego, że Chrystus otworzył swe cierpienia dla człowieka, że On sam stał się w swoim odkupieńczym cierpieniu poniekąd uczestnikiem wszystkich cierpień ludzkich”. Jezus wziął na siebie wszystkie nasze choroby i słabości.

Św. Jan Paweł II nie tylko pięknie mówił o cierpieniu, o jego wymiarze zbawczym, o jego wartości, ale sam przyjął cierpienie i je przeżywał w jedności z Chrystusem. Św. Jan Paweł II był nie tylko związany z Jasną Górą, z sanktuarium Matki Bożej w Fatimie, ale także z sanktuarium Matki Bożej w Lourdes. Niedługo przed śmiercią ostatnią, 104.  pielgrzymkę za granicę odbył właśnie do Lourdes.  Było to 15 sierpnia 2004 r. Pojechał tam jako człowiek chory, niepełnosprawny, pojechał, by Matce Bożej podziękować za wszystko, czego od Niej doświadczył w swoim życiu.

Dr Patrick Theillier, ojciec sześciorga dzieci, który od blisko 20 lat zajmuje się badaniem cudów w Biurze Medycznym przy sanktuarium w Lourdes w ostatnim wywiadzie zamieszczonym w tygodniku katolickim „Niedziela” powiedział, że ta ostatnia papieska pielgrzymka do Lourdes była swoistym testamentem Jana Pawła II, który pragnął pokazać rolę cierpiących we współczesnym świecie i że chorobę i wiążący się z nią ból można przeżyć pozytywnie, że właśnie one mogą ocalić ten świat.  („Lourdes – Szpital Boga”, „Niedziela” LXI(2018), nr 6 z dnia 11 lutego 2018 r,  s.12-14).  Dodajmy że tenże lekarz w obecnym roku napisał kolejną książkę „Cuda Lourdes. Uzdrowienia przez Maryję” , w której pokazuje, w jaki sposób objawienia, do których doszło 160 lat temu , zmieniły świat, prowadząc do Boga miliony ludzi. Jest namacalny dowód, że i dzisiaj, tak jak za czasów ziemskiego życia Chrystusa, tak jak w czasach apostolskich i dzisiaj mają miejsce cuda.

W trzeciej części naszej refleksji chciałbym skierować do was kilka zdań przesłania z okazji tegorocznego Światowego Dnia Chorego.

3. Przesłanie dla Chorych

a) Drodzy chorzy, Chrystus jest naszym najlepszym lekarzem w wymiarze ducha i ciała.

Jezus okazał się najlepszym przyjacielem trędowatego. W Starym Testamencie istniał zakaz zbliżania się do trędowatego, a jeśli trędowaty sam się zbliżał, należało go odpędzać kamieniami. Chrystus wielu chorych często uzdrawiał na odległość, a jednak trędowatemu nie tylko pozwolił zbliżyć się do siebie, ale pochylił się nad nim i dotknął go. Chrystus chce także was dotykać swoją mocą z biska i z daleka, bezpośrednio i na odległość.

b) Drodzy chorzy, jesteście wielkim skarbem dla Kościoła. Nasze modlitwy i wasze cierpienia są potrzebne Kościołowi. Są one dla Kościoła nieocenioną wartością. Popatrzcie na papieża Benedykta XVI. On powiedział, że służba kapłańska, zwłaszcza kardynalska, biskupia trwa do końca życia, także na emeryturze. Zmienia sie tylko jej charakter. On właśnie przed pięcioma laty przeszedł na taką służbę. Swoją modlitwą i niedomaganiami starczego wieku wspiera swoją Matkę – Kościół, której kiedyś służył jako papież. Jest to służba w ciszy, na ustroniu, w izdebce, służba modlitwy i cierpienia. Drodzy chorzy czujcie się potrzebni i ważni w Kościele, nawet wówczas, gdy tego nie doświadczacie od swoich najbliższych, od swoich opiekunów.

c) Drodzy chorzy, przystępujcie do Chrystusa z ogromną wiarą w Jego zbawczą moc. Na miarę waszych zdrowotnych możliwości, nie wstydźcie się upaść, klęknąć przed Chrystusem i powiedzieć, podobnie jak ów trędowaty: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”.  Jeżeli to powiemy z wiarą, z przekonaniem, że Chrystus wszystko może, to doznamy na pewno wsparcia, a może nawet, jeśli będzie taka wola Boża – duchowego i fizycznego uzdrowienia.

d) I ostatnie przesłanie – to przesłanie wdzięczności. Drodzy chorzy i starsi wiekiem, serdecznie wam dziękujemy za wasze modlitwy w intencji Kościoła, Ojca św. biskupów, kapłanów, siostry zakonne. Dziękujmy za modlitwę za naszych kleryków i o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne. Dziękujemy za modlitwy za naszą Ojczyznę, której setną rocznicę odzyskania niepodległości w tym roku świętujemy. Dziękujemy także za ofiarowanie cierpień o nawrócenie grzeszników i o zwycięstwo dobra nad złem, prawdy nad kłamstwem.

Zakończenie

Pozwólcie, że zakończę tę homilię, słowami, którymi zakończył Ojciec św. Franciszek swoje przemówienie przed modlitwą „Anioł Pański”:  Prośmy, aby nasz Pan, nasz najlepszy Lekarz,  przywrócił nam nadzieję i pokój serca. Amen.

drukuj