Będę służył Kościołowi

Jeśli Pan wzywa, aby jeszcze bardziej poświęcić się modlitwie i medytacji, to tylko po to, abym służył Jemu z takim samym oddaniem i taką samą miłością jak dotychczas – powiedział Ojciec Święty podczas rozważania przed modlitwą „Anioł Pański” 

Plac św. Piotra nie pomieścił wczoraj pielgrzymów, którzy przybyli na ostatnie spotkanie z Benedyktem XVI podczas niedzielnej modlitwy „Anioł Pański”. Wielobarwna rzesza ludzi, sięgająca poza plac do pierwszych budynków Via Della Conciliazione, powitała pojawiającego się w oknie Następcę św. Piotra burzliwymi oklaskami. Nad głowami wiernych powiewały liczne flagi i transparenty z zapisanymi na nich wyrazami wdzięczności i uznania wobec Benedykta XVI. Między dużymi, napisanymi w języku niemieckim: „Dziękujemy”, czy włoskim „Dziękujemy, Ojcze!”, były również bardziej wymowne, jak choćby trzymany przez grupę młodych Włochów napis: „Zrozumieliśmy Ciebie i będziemy Cię nadal kochać. Dziękujemy! Twoja młodzież!”.

W swoim ostatnim rozważaniu, wypowiadanym z wyraźnym wzruszeniem i również kilkakrotnie przerywanym oklaskami, Ojciec Święty nawiązał do ewangelicznego opisu Przemienienia Pańskiego, w którym św. Łukasz podkreśla fakt, że nastąpiło to podczas modlitwy. – Rozważając ten fragment Ewangelii, możemy zaczerpnąć z niego ważną naukę. Nade wszystko prymat modlitwy, bez której całe zaangażowanie apostolstwa i miłosierdzia sprowadza się do aktywizmu – wskazał Benedykt XVI. Zwrócił przy tym uwagę, że „modlitwa nie jest izolowaniem się od świata i jego sprzeczności, jak chciałby na górze Tabor uczynić to Piotr, ale modlitwa prowadzi na nowo na drogę, do działania”. – Drodzy bracia i siostry, odczuwam, że to Słowo Boże skierowane jest szczególnie do mnie, w tym momencie mojego życia. Pan wzywa mnie, bym „wyszedł na górę”, abym jeszcze bardziej poświęcił się modlitwie i medytacji – mówił Ojciec Święty. – Nie oznacza to jednak porzucenia Kościoła, wręcz przeciwnie, jeśli Bóg mnie do tego wzywa, to właśnie po to, abym mógł nadal Jemu służyć z takim samym oddaniem i taką samą miłością, z jaką czyniłem to dotychczas, ale w sposób bardziej dostosowany do mojego wieku i sił – dodał Ojciec Święty.

Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” Papież pozdrowił wiernych w sześciu językach, w tym po polsku. Wiernym z różnych stron świata dziękował za duchowe wspieranie jego kończącej się już posługi, wyrazy solidarności i modlitwę. – Dziękuję wam za pamięć i dowody bliskości, które otrzymuję od was w tych dniach, a szczególnie za modlitwy – powiedział po polsku. – Ewangelia dzisiejsza prowadzi nas na górę Tabor, gdzie Chrystus odsłonił wobec uczniów blask swego Bóstwa i upewnił, że przez cierpienie i krzyż możemy dojść do chwały zmartwychwstania. Umiejmy dostrzec Jego obecność, chwałę i Bóstwo w życiu Kościoła, w kontemplacji i w codziennych zdarzeniach – dodał, pozdrawiając Polaków.

Pontyfikat Benedykta XVI zakończy się w czwartek, 28 lutego, o godz. 20.00, a ostatnim jego publicznym wystąpieniem będzie środowa audiencja ogólna na placu św. Piotra.

Sebastian Karczewski

drukuj