17 września konsekracja ks. abp. Konrada Krajewskiego

17 września w Bazylice św. Piotra w Watykanie w święto stygmatów św. Franciszka z Asyżu odbędzie się konsekracja ks. abp. nominata Konrada Krajewskiego.

Przypomnijmy, 3 sierpnia Ojciec Święty Franciszek mianował ks. Konrada Krajewskiego arcybiskupem ze stolicą tytularną w Benewencie w północnej Afryce. Wcześniej pełniący funkcję papieskiego ceremoniarza ks. Konrad Krajewski został papieskim jałmużnikiem.

Ks. abp Konrad Krajewski jest kapłanem archidiecezji łódzkiej, specjalistą w zakresie liturgiki. Ma 49 lat. W Urzędzie Papieskich Celebracji Liturgicznych pracował od 1998 r.  Obecnie stanie na czele Urzędu Dobroczynności Apostolskiej, który zajmuje się w imieniu Papieża drobnymi dziełami miłosierdzia na terenie Rzymu oraz wydawaniem wiernym specjalnych błogosławieństw.

Ks. abp nominat Konrad Krajewski w rozmowie z Radiem Maryja po otrzymaniu nominacji przypominał, że jego posługiwanie w Watykanie obejmuje pontyfikat trzech Papieży. „Ja dojrzewałem podczas każdego z tych pontyfikatów. […] Każdy z tych papieży zmienił mnie bardzo, obym, umiał to wykorzystać i najpierw być świętym i po tym wszystkiego czego się dotknę czynić świętym” – powiedział ks. abp nominat.

Byłem zakochany w każdym z tych Papieży. To byli święci ludzie. To są święci ludzie. Każdy na inny sposób. Jan Paweł II pisał „encyklikę cierpienia”. Przyjechałem przed Wielkim Jubileuszem w 1998 roku na Rok Jubileuszowy. Można powiedzieć, że od 2000 roku Ojciec Święty umierał na oczach nas wszystkich – całego świata, ale przede wszystkim ceremoniarzy. Patrzyłem na człowieka, który cierpi i oddaje wszystko Chrystusowi. To cierpienie zmieniało każdego z nas. Zmieniało także mnie. Potem Papież Benedykt XVI – cichy, pokorny, wielki teolog, niespotykany teolog, jakiego nie mieliśmy przez wiele set lat. Nie raz było trudno, nie nadążałem i musiałem w domu czytać homilie drugi raz. Były tak bogate. Homilie mistagogiczne nawiązujące do liturgii, które nas zmieniały, uczyły jak celebrować, jak kochać Kościół, jak rozumieć Kościół. Potem Papież Franciszek, który mówi prosto do serca, mówi tak jak czuje. Można powiedzieć, że każde jego zdanie, każda homilia to jakby ostatnia w jego życiu. Właściwie powinno się jej słuchać na kolanach. Te dni, które spędziłem przy Papieżu Franciszku – szczególnie wyjazd do Rio, czy na Lampeduse pokazały mi obraz niesamowicie głębokiego człowieka – powiedział ks. abp Krajewski.

CAŁA WYPOWIEDŹ [CZYTAJ]

RIRM 

drukuj