fot. PAP

Zych chce zastąpić marszałka Sikorskiego

Polityk ludowców Józef Zych wyraża gotowość do tego, by zastąpić Radosława Sikorskiego na stanowisku marszałka Sejmu.

Jak przyznał w wywiadzie dla jednego z dzienników – wie jak dobrze kierować pracami sejmu, tak by jego praca była bardziej efektywna.

Decyzja Zycha to pokłosie przedświątecznego posiedzenia Sejmu, któremu towarzyszyły krzyki, awantury i wyzwiska.

Poseł Beata Szydło wiceprezes PiS-u mówi, że taka zmiana jest mało realna. Świadczy jednak o politycznej grze między koalicją PO – PSL.

– Zbliżają się wybory, a oni są w koalicji i zaczynają wysoko licytować. Wydaje mi się, że to jest m.in. ten powód, takiej strategii pokazania PO, że w tej chwili, przy słabej również premier Kopacz, która – jak widać gołym okiem – nie radzi sobie nie tylko z zarządzaniem państwem, ale też i partią i będzie miała coraz większe problemy. PSL zaczyna licytować i stawiać warunki. Myślę, że to jest jeden z tych powodów, który pan marszałek Zych zaczyna również podnosić, jako gotowość do przejęcia schedy po Radosławie Sikorskim. Oczywiście PSL wykorzystuje tu ewidentnie tą aferę Sikorskiego – powiedziała poseł Beata Szydło.

Zych odniósł się również do kwestii kilometrówek dla posłów, która była inicjatywą marszałka Radosława Sikorskiego. Polityk ludowców powiedział, że choć kilometrówki ustalało prezydium Sejmu, nie zrobiono tego do końca sensownie.

RIRM

drukuj