Związkowcy z TVP alarmują

Na waszych oczach dokonuje się zabór mediów publicznych; dziennikarze są wyprowadzani tak, jakby ich praca nie miała żadnego znaczenia – alarmuje Agata Ławniczak -Loba, członek zarządu Związku Zawodowego Pracowników Twórczych Wizja.

Związkowcy sprzeciwiają się decyzji zarządu TVP, dot. przeniesienia 400 etatowych pracowników do firmy LeasingTeam. Przeniesione osoby za pośrednictwem firmy zewnętrznej mają nadal pracować dla TVP.

Agata Ławniczak-Loba przypomniała ostatnie najście służb specjalnych na redakcję tygodnika „Wprost”. Podobnie, ale po cichu, dzieje się to także w TVP – zwraca uwagę dziennikarka.

– Nas nie wyprowadzają służby specjalne, nie próbują zamknąć nam ust. Nas wyprowadza zarząd telewizji do firmy Pośrednictwa Pracy Tymczasowej. Dziennikarz to nie zbieracz truskawek czy kontroler w tramwaju. Dziennikarz pełni zawód zaufania publicznego – zaznacza Agata Ławniczak-Loba.

Barbara Markowska-Wójcik, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Twórczych Wizja podkreślała, że w tej sprawie odbyły się dwa przetargi. Pierwszy, unieważniony, opiewał na kwotę 122 mln zł. Drugi jest zbliżony do tej kwoty.

– Kto pozwolił na to, żeby z publicznych pieniędzy spółki Skarbu Państwa była dotowana przez rok firma zewnętrzna? Mało tego, na naszych oczach Telewizja Polska sama rezygnowała z produkcji, przekazując ją do firmy, która z mediami ma niewiele wspólnego. Można zatem domniemywać, że Telewizja Polska będzie tworzyła jakąś spółkę córkę, do której przekaże ogromne miliony. Na to pytanie nikt nam nie chce odpowiedzieć, a uderzaliśmy do wszystkich najwyższych czynników w państwie. Wokół Telewizji Polskiej istnieje zmowa milczenia – podkreśla Barbara Markowska-Wójcik.

Zgodnie z zapowiedziami wydelegowani pracownicy mają otrzymywać wynagrodzenie w niezmienionej wysokości przez rok. Na okres dwóch lat mają mieć zagwarantowane zlecenia z telewizji.

 

RIRM

drukuj