fot. flickr.com

Związkowcy z „Solidarności” apelują o szybką nowelizację ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele

Związkowcy z handlowej „Solidarności” apelują do resortu pracy o szybką nowelizację ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Strona społeczna jest zaniepokojona brakiem działań w tej sprawie. Przytacza dane z kontroli Państwowej Inspekcji Pracy.

Wynika z nich, że 8,5 procent placówek z blisko 10 tys. skontrolowanych było otwartych wbrew prawu. PIP wystawiła 295 mandatów na kwotę ponad 324 tys. zł. 390 wniosków o ukaranie trafiło do sądu [czytaj].

Alfred Bujara, szef „Solidarności” handlowców podkreśla, że ustawa o ograniczeniu handlu zaczyna się w pewien sposób „rozchodzić”. Związkowiec zwraca uwagę na powstawanie placówek pocztowych w punktach handlowych, sklepy wyrastające przy stacjach benzynowych, postępuje także zjawisko nakazujące przychodzić pracownikom do sklepów tuż po północy w niedzielę.

Z naszych informacji wynika, że dwie kolejne sieci podpisały umowę z operatorami pocztowymi i z mocy prawa stały się placówkami pocztowymi. Jeżeli rząd będzie zwlekał z nowelizacją, to ta ustawa naprawdę nam się „rozjedzie”, bo nie wyobrażam sobie, żeby kolejne sieci w tym momencie otworzyły sklepy w niedziele nawet na pół roku. Będzie naprawdę duży regres. Ta ustawa będzie pod wielkim zapytaniem funkcjonowania, bo zaczną inni handlować, powiedzą, że ustawa nie sprawdza się – mówi Alfred Bujara.

Zgodnie z ustawą, która weszła w życie 1 marca 2018 roku, handel w niedziele jest dozwolony jedynie w pierwszą i ostatnią niedziele każdego miesiąca. Od 1 stycznia przyszłego roku pracownicy handlu będą pracować tylko w jedną niedzielę miesiąca.

Od 1 stycznia 2020 roku ograniczenie handlu będzie obowiązywać we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku.

RIRM

drukuj