fot. PAP/Leszek Szymański

Związkowcy z PLL LOT pikietowali przed siedzibą spółki

Przed siedzibą PLL LOT w Warszawie odbyła się dziś rano pikieta pracowników spółki. Władze LOT zapewniały wcześniej, że pikieta nie wpłynie na rozkład lotów; wszystkie dzisiejsze rejsy odbędą się zgodnie z planem.

Wczoraj wieczorem związkowcy poinformowali o odwołaniu planowanego na dziś strajku generalnego. W zamian zorganizowali pikietę, która rozpoczęła się dziś o godz. 6. Wzięło w niej udział ok. 100 osób, głównie piloci i personel pokładowy w mundurach.

Do protestujących wyszedł prezes PLL LOT Rafał Milczarski i zaprosił ich na godz. 13 na rozmowę m.in. o postulatach. Udział w spotkaniu zapowiedział szef związku pilotów.

Prezes zarządu LOT Rafał Milczarski w rozmowie z Radiem Maryja wyraził zadowolenie z decyzji o wycofaniu się ze strajku generalnego i przeprosił pasażerów za zamieszanie.

Chciałem bardzo serdecznie przeprosić naszych pasażerów. Ostateczne okazało się, że nie będzie tego strajku. Byłem o tym dość mocno przekonany cały czas, bo po prostu zwyczajnie liderzy związkowi robiąc to, co robią nie mieli racji. (…) Chcę powiedzieć, że zrobimy wszystko, żeby nigdy więcej taka sytuacja się nie wydarzyła – zapewnił.

Osią sporu między związkami zawodowymi w LOT a władzami spółki jest wypowiedziany w 2013 roku regulamin wynagradzania z 2010 r.

LOT wówczas stanął na krawędzi bankructwa i wprowadził ramowe zasady dot. wynagrodzeń – wg związków mniej korzystne dla pracowników.

Związkowcy liczą teraz na działania premiera Mateusza Morawieckiego w ich sprawie. W przypadku braku działań do połowy maja, ma zostać podana nowa data strajku.

RIRM

drukuj