fot. PAP/Jacek Turczyk

Związkowcy manifestują poparcie dla referendum prezydenta Dudy

Związkowcy „Solidarności” z całego kraju pikietują przed gmachem parlamentu w Warszawie, gdzie odbędzie się głosowanie Senatu nad wnioskiem prezydenta Andrzeja Dudy o zarządzenie referendum na 25 października.

„Solidarność” chce głośno domagać się referendum i przekonywać, że nie jest ono partyjne. To jest referendum obywatelskie – powiedział wczoraj przewodniczący Piotr Duda. O rozwagę i uwzględnienie głosu społeczeństwa zaapelował do senatorów prezydent Andrzej Duda.

W czasie środowej dyskusji przeciwko wnioskowi prezydenta opowiadali się senatorowie Platformy Obywatelskiej, a poparli go senatorowie Prawa i Sprawiedliwości.

Manifestując przed parlamentem, „Solidarność” pokazuje, że jest blisko społeczeństwa i walczy o jego prawa – powiedział Roman Gałęzewski, przew. „Solidarności” w Stoczni Gdańskiej. Jeśli Senat głosami PO-PSL odrzuci wniosek prezydenta, zaczniemy kolejne akcje – dodał związkowiec.

Ta manifestacja oznacza jedno – my pamiętamy i będziemy pamiętali o wszystkim. Już dziś rozmawiałem z kolegami, którzy sami podejmują inicjatywę informującą społeczeństwo o tym, jaki kandydat głosował przeciwko społeczeństwu. Będzie jego zdjęcie, imię i nazwisko, a my będziemy informowali, że ten pan, który tak ładnie mówi, głosował przeciwko obywatelom. Na końcu dopiszemy informację o tym, że szczegółowe informacje są na stronie www.sprawdzampolityka.pl. My nie chcemy politykować, tylko rozliczać ludzi z tego, co oni robią – tłumaczył Roman Gałęzewski.

W referendum, które miałaby się odbyć 25 października, Polacy wypowiedzieliby się ws. obowiązku szkolnego dla sześciolatków, obniżenia wieku emerytalnego oraz prywatyzacji Lasów Państwowych.

RIRM

drukuj