„Żołnierz niezłomny kościoła”. Nowy film o ks. abp. Baraniaku

Wczoraj obchodzona była 63. rocznica aresztowania prymasa Wyszyńskiego i księdza arcybiskupa Baraniaka. W związku z tym wydarzeniem w Poznaniu odbyła się premiera filmu dokumentalnego „Żołnierz Niezłomny Kościoła”.

Ksiądz Arcybiskup Antoni Baraniak to jeden z najbardziej zasłużonych, a jednocześnie najbardziej zapomniany, bohaterski kapłan. W latach pięćdziesiątych był aresztowany i więziony w areszcie śledczym na warszawskim Mokotowie.

– Biskup Antoni Baraniak był poddany co najmniej 145 wielogodzinnym przesłuchaniom – zaznaczył dr Konrad Białecki z oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu.

Władze komunistyczne torturami, głodzeniem i biciem chciały wymusić na ówczesnym biskupie Antonim Baraniaku zeznania pozwalające na zorganizowanie pokazowego procesu przeciwko internowanemu w tym czasie prymasowi Wyszyńskiemu.

– Wszędzie – na Węgrzech, w Chorwacji i w Czechach doszło do procesów prymasów, procesów pokazowych, w których udowadniano im niepopełnione winy – zdradę narodu, zdradę stanu, działania przeciwko własnym narodom. I to kompromitowało Kościół i tych prymasów, osłabiło Kościół na wiele lat – tłumaczy dr Jolanta Hajdasz, reżyser i producent filmu „Żołnierz Niezłomny Kościoła”.

W Polsce procesu ks. prymasa na szczęście nie udało się zorganizować. Ogromna w tym zasługa ks. biskupa Baraniaka, ponieważ miał być on głównym świadkiem  w tym wydarzeniu. Ksiądz arcybiskup Antoni Baraniak w trakcie licznych tortur nie załamał się. W stalinowskim więzieniu wytrzymał aż 27 miesięcy.

– Sam biskup, później arcybiskup Baraniak po opuszczeniu więzienia nie afiszował się, nie obnosił się z doznanymi cierpieniami. Bardzo rzadko wspominał to co wydarzyło się w więzieniu na Rakowieckiej – dodał dr Konrad Białecki.

Cierpiał na pewno, zaznacza dr Małgorzata Kulesza-Kiczka, która pod koniec życia opiekował się umierającym arcybiskupem.

– Widziałam dokładnie na plecach arcybiskupa dwie albo trzy blizny głębokie, płaskie, które musiały być zadane niewątpliwie jakimś narzędziem – wspomina dr med. Małgorzata Kulesza- Kiczka, specjalista chorób wewnętrznych.

Przez osiem lat IPN prowadził śledztwo w sprawie znęcania się fizycznego i psychicznego nad ks. bp. Antonim Baraniakiem. W 2011 roku  Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie umorzyła śledztwo. To w znaczny sposób utrudniło Jolancie Hajdasz pracę nad filmem.

– Najtrudniejsze było docieranie do prawdy. Minęło wiele lat. Wiele osób, które mogłyby coś powiedzieć na ten temat nie żyje. Odkrywanie tego było żmudne, było trudne, docieranie do ludzi, którzy cokolwiek na ten temat mogą powiedzieć – tłumaczy Jolanta Hajdasz.

Pełnometrażowy dokument jest kontynuacją filmu „Zapomniane męczeństwo”, który powstał cztery lata temu. We wczorajszej premierze uczestniczyli, m.in.: przewodniczący Episkopatu Polski ks. abp. Stanisław Gądecki i metropolita łódzki ks. abp. Marek Jędraszewski.


TV Trwam News/RIRM

drukuj