fot. znp.edu.pl

ZNP ramię w ramię z opozycją

Liderzy opozycji próbują za wszelką cenę zdyskredytować obecną władzę. Teraz liberalno-lewicowe ugrupowania do swojej walki włączyły Związek Nauczycielstwa Polskiego. Otwartym pytaniem jest: Czy związek, który krytykował zmiany w oświacie poprzedniej władzy, powinien stawać ramię w ramię z liderami Platformy Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego?  

Między przemowami Grzegorza Schetyny, Mateusza Kijowskiego, Ryszarda Petru, Władysława Kosiniaka-Kamysza czy Bronisława Komorowskiego swoje pięć minut miał także przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

– Edukacja nie może być zawłaszczana przez żadną partię polityczną, tak jak mamy z tym do czynienia obecnie. Nie wolno przejmować edukacji, bo to jest dobro nas wszystkich. Nie ma dobrej szkoły bez demokratycznego państwa i nie ma demokratycznego państwa bez dobrej edukacji – podkreślał Sławomir Broniarz.

Do wystąpienia Sławomira Broniarza odniosła się wczoraj minister edukacji narodowej Anna Zalewska.

– Ja odebrałam mnóstwo rozżalonych telefonów od koleżanek z ZNP ze swojego własnego okręgu, które nie potrafiły zrozumieć, dlaczego prezes związku zawodowego idzie ramię w ramię z Ryszardem Petru, który 14 października 2015 roku podczas kampanii wyborczej stanął w Świdnicy obok dyrektora liceum i powiedział, że jest przeciwnikiem Karty Nauczyciela i ramię w ramię z Platformą Obywatelską, gdzie pojawiły się projekty ograniczenia albo likwidacji związków zawodowych. To taki duży dysonans – powiedziała minister Anna Zalewska.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin wskazał, że obecność przewodniczącego Związku Nauczycielstwa Polskiego na sobotniej manifestacji pokazuje, że szefostwo ZNP nie traktuje poważnie programu związku.

– Albo też uważa, że obrona porządku, obrona tego, co przez dwadzieścia kilka lat w Polsce funkcjonowało, jest jednak ważniejsza niż reprezentowanie tych interesów polskich nauczycieli, do których odwołuje się Związek Nauczycielstwa Polskiego – zauważył poseł Jacek Sasin.

Przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej na każdym kroku podkreślają, że wszelkie zmiany będą poprzedzone szerokimi konsultacjami społecznymi, a ich wdrożenie będzie miało na uwadze przede wszystkim dobro uczniów, nauczycieli i placówek oświatowych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj