fot. R. Sobkowicz

Zniszczenia TU-154M wynikiem serii eksplozji

Istnieją niepodważalne dowody, że TU-154M został zniszczony w wyniku serii wewnętrznych eksplozji – tak wynika z projektu stanowiska przyjętego przez naukowców pod koniec II Konferencji Smoleńskiej.

Wczoraj zakończyło się dwudniowe posiedzenie, w którym naukowcy z kraju i ze świata badali przyczynę katastrofy TU-154M, który 10 kwietnia 2010 roku rozbił się w Smoleńsku. Eksperci z różnych dziedzin skupili się na aspektach technicznych, medycznych, socjologicznych i prawnych związanych z tragedią Smoleńską. Konkluzja została zawarta w dokumencie końcowym odczytanym już po spotkaniu przez prof. Piotra Witakowskiego.

– Obraz jaki się wyłania z kilkudziesięciu prac dowodzi jednoznacznie, że hipoteza jakoby 10 kwietnia 2010 roku samolot TU-154M w Smoleńsku stracił kawałek skrzydła w wyniku uderzenia w brzozę, a następnie rozbił się doszczętnie w wyniku uderzenia w grunt jest całkowicie fałszywa. Istnieją niepodważalne dowody, że samolot został zniszczony w wyniku serii wewnętrznych eksplozji. Eksplozja, która oderwała wspomniany kawałek skrzydła nie była jedyną. Kolejna eksplozja oderwała od samolotu ster kierunku, ster wysokości który pozbawił pilota możliwości kierowania maszyną. Tragedię dopełniła eksplozja rozrywająca kadłub samolotu– powiedział prof. Piotr Witakowski.

Naukowcy zwrócili się również do senatów uczelni o wytworzenie atmosfery, która umożliwi prace nad przyczynami tragedii smoleńskiej.

– Szanowni Profesorowie, w sytuacji usilnie propagowanej fałszywej wersji co do mechaniki zniszczenia samolotu w katastrofie smoleńskiej, zwracamy się do Was jako pracowników nauki z apelem o zerwanie z postawą bierności wobec wpajania fałszu w dziedzinie, która jest właśnie nauki domeną. Wymaga tego uczciwość naukowa i odpowiedzialność za kształtowanie postaw młodzieży akademickiej. Apelujemy o podjęcie stosownych uchwał, które umożliwią pracownikom Waszej uczelni włączenie się do badań nad przyczyną katastrofy smoleńskiej, ·z zachowaniem wszystkich zasad obowiązujących w życiu naukowym. Uważamy, że konieczne jest znalezienie środków na badania prowadzone w ramach uczelni i zachęcenie pracowników, aby w zakresie swych kompetencji zechcieli niezależnie przeanalizować poszczególne aspekty technicznej strony katastrofy smoleńskiej – mówił prof. Piotr Witakowski.

Ta konferencja robi olbrzymie wrażenie, szczególnie swoją interdyscyplinarnością – podsumował spotkanie poseł Antoni Macierewicz.

– To co jest imponujące, to interdyscyplinarność, dlatego że tak gigantycznego zjawiska jak tragedia smoleńska nie sposób wyjaśnić, zajmując się wyłącznie, np. aerodynamiką czy wyłącznie meteorologią, czy wyłącznie problematyką pilotażu. Wszyscy, którzy tak próbują to przedstawić, po prostu chyba nie rozumieją, o czym mówią. Dlatego z olbrzymim zainteresowaniem widziałem wysiłki poszerzenia tematyki obecnie, np. o problematykę medyczną. Chcę zwrócić Państwa uwagę – z pewnością nie wyjaśnimy tej tragedii także bez sięgnięcia po wiedzę o służbach specjalnych – powiedział poseł Antoni Macierewicz.

Naukowcy wskazali, że w przyszłym roku jest planowana III Konferencja Smoleńska, w związku z wieloma rzeczami, które nie zostały zbadane

RIMR

drukuj