fot. PAP/EPA

Znaleźli żołnierzy „Burego”

Archeolodzy znaleźli szkielety dziewięciu żołnierzy Romualda Raisa „Burego”, a przy nich obrazek św. Teresy.

Na terenie miejscowości Gajrowskie koło Giżycka w dwóch jamach grobowych odkryto dziewięć ludzkich szkieletów. To szczątki żołnierzy 3. Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego.

Oprócz ludzkich szczątków w mogiłach odkryto również wiele przedmiotów, m.in. liczne elementy polskiego wyposażenia wojskowego, guziki mundurowe, sprzączki, skórzane pasy i paski, latarkę. Wszystkie artefakty są obecnie poddawane zabezpieczeniu. Członkowie Fundacji Niezłomni chcą je w późniejszym czasie przekazać do miejscowej Izby Pamięci, która ma powstać w Gajrowskich.

Polegli podczas tej krwawej potyczki żołnierze „Burego”, zaraz po jej zakończeniu, zostali pochowani przez mieszkańców Gajrowskich, m.in. nieżyjących już Emilię Gazdę i Stanisława Augustynowicza, którzy to wówczas przy zwłokach umieścili zapieczętowaną butelkę z zamkniętym w niej wizerunkiem św. Teresy od Dzieciątka Jezus. To właśnie tę butelkę teraz odkryto. Obrazek jest w idealnym stanie. Przy szczątkach żołnierzy odnaleziono również inne dewocjonalia – medaliki, jeden z nich z wizerunkiem Matki Bożej Kodeńskiej, i kryształowe serce z ukrytym w środku różańcem.

Fundacja Niezłomni zamierza w przyszłości przeprowadzić identyfikację genetyczną szczątków odnalezionych podczas pierwszego etapu prac ekshumacyjnych. Dlatego szuka potomków żołnierzy z 3. Brygady Wileńskiej poległych podczas tej bitwy w celu pobrania materiału genetycznego. Znanymi z imienia i nazwiska żołnierzami poległymi pod Gajrowskimi są: Jan Boguszewski ps. „Bitny”, Włodzimierz Jurasow ps. „Wiarus” oraz Józef Kupiec ps. „Ryszard”. Infolinia Fundacji Niezłomni to 886 886 440.

Prowadzący prace ekshumacyjne w Gajrowskich członkowie Fundacji (jednym z nich jest Bartłomiej Kuraś, syn Józefa Kurasia ps. „Ogień”) prowadzą również prace poszukiwawcze, które mają na celu ujawnienie kolejnych miejsc pochówków, rozmieszczonych w pobliżu miejsca starcia. Planowany jest kolejny etap poszukiwań.

– Kolejne, planowane na ten rok prace będą miały na celu odnalezienie szczątków pozostałych poległych podczas bitwy żołnierzy, identyfikację genetyczną oraz przeprowadzenie ich godnego pochówku podczas uroczystego pogrzebu – mówi „Naszemu Dziennikowi” Wojciech Łuczak, prezes zarządu Fundacji.

– Jesteśmy przekonani, że dzięki naszemu wspólnemu wysiłkowi będziemy mogli kontynuować poszukiwania Żołnierzy Wyklętych – dodaje Łuczak.

Prace ekshumacyjne w Gajrowskich, w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca potyczki z 16 lutego 1946 r., prowadzone były przez powołaną rok temu do życia Fundację Niezłomni im. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, która zajmuje się poszukiwaniami szczątków żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego. Fundacja prowadzi też akcję „Niezłomny jest w tobie”, która ma zachęcić do przekazywania informacji o miejscach spoczynku żołnierzy podziemia.

Jednym z sukcesów tej akcji jest właśnie wskazanie miejsc pochówków żołnierzy koło Gajrowskich. Prezes Fundacji podkreśla, że sprawa poszukiwań i ekshumacji jest sprawą niecierpiącą zwłoki.

– Kiedy prowadziliśmy prace w Gajrowskich, jeden z mieszkańców tej miejscowości powiedział nam z wyrzutem: „Gdzie żeście byli 10-15 lat temu, kiedy wszyscy świadkowie jeszcze żyli?”. Słowa te uświadomiły nam, jak wiele świadectw znikło bezpowrotnie i jak ważnym elementem w zbieraniu informacji jest czas – wskazuje Łuczak. Prowadzących prace ekshumacyjne odwiedziła też Krystyna Straczycka ps. „Krystyna”, łączniczka 3. Brygady Wileńskiej. Z wielkim wzruszeniem przyglądała się pracy ekipy, która z dołów śmierci wydobywała szczątki jej kolegów z oddziału.

Na podstawie wstępnej analizy antropologicznej ustalono, że większość z odnalezionych w Gajrowskich żołnierzy to dwudziestokilkuletni mężczyźni. Czaszki trzech odsłoniętych szkieletów mają ślady przestrzelin. Żołnierze zginęli w zaciętej walce.

– Charakterystyka obrażeń wskazuje na to, że polegli w walce od licznych postrzałów – tłumaczy Wojciech Łuczak.

W okolicy miejscowości Gajrowskie 16 lutego 1946 r. doszło do największej na Mazurach bitwy żołnierzy podziemia niepodległościowego z siłami komunistycznymi (znana również jako bitwa pod Orłowem).

Podczas postoju na kwaterach we wsi 120 żołnierzy, dowodzonej przez kapitana Romualda Raisa ps. „Bury”, 3. Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, zostało zaskoczonych przez obławę. Brało w niej udział 1,5 tys. żołnierzy NKWD i funkcjonariuszy UB oraz MO. W nierównej walce zginęło – jak się szacuje – od kilkunastu do 24 żołnierzy podziemia. Bitwę pod Gajrowskimi upamiętnia pomnik znajdujący się na obrzeżach Puszczy Boreckiej, postawiony 20 lat temu, dzięki staraniom żyjących jeszcze wówczas członków NZW.

Adam Białous/Nasz Dziennik

drukuj