fot. flickr.com

Zmiana w pensjach menadżerów państwowych spółek

Dziś w chodzi w życie ustawa regulująca wynagrodzenia władz państwowych spółek.  Pensje menedżerów spółek z udziałem Skarbu Państwa mają wiązać się z sytuacją i wielkością firmy oraz realizacją celów inwestycyjnych.

Nowe prawo ma zmienić podejście do zasad kształtowania wynagrodzeń w tych spółkach oraz jednostkach samorządu terytorialnego. Ustawa ma też przeciwdziałać nadużyciom i patologiom w wypłacaniu wynagrodzenia władzom spółek.

Poseł PiS Marek Suski, przewodniczący sejmowej Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa, podkreślił, że cele ustawy już są realizowane; w wielu spółkach ograniczono płace.

– Nowi prezesi, zarządy i rady nadzorcze były zatrudniane już na takich zasadach wynagrodzenia. Oczywiście żaden przepis nie jest w stanie wykluczyć wszelkich patologii, natomiast jest to objęcie jakimiś zasadami. Do dzisiaj była sytuacja, że jak Platforma Obywatelska przystąpiła do władzy, to przedtem obowiązujące zasady ustawy kominowej na tyle zostały zmiękczone, że dochodziło do różnych patologii. Prezesi otrzymywali dziesiątki tysięcy a czasami nawet powyżej stu tysięcy pensji. Często były to pensje wynikające z jakiś zobowiązań przyjacielskich dla osób, które były mianowane, a nie wynikające z ich samej wiedzy czy umiejętności – komentuje Marek Suski.

Ustawa wprowadza widełki dla wynagrodzenia podstawowego członków zarządu. Np.; w przypadku mikroprzedsiębiorstwa do 10 osób ma to być 1-3-krotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, a w dużej do 1 tys. 250 osób odpowiednio: 3-5-krotność.

Dotychczasowa tzw. ustawa kominowa dotyczyła tylko spółek, w których Skarb Państwa ma powyżej 50 proc. akcji; nie obejmowała większości największych podmiotów, w tym m.in. PZU, Orlen czy KGHM.

RIRM/TV Trwam News

drukuj