fot. PAP

Zmiana nazwy mostu w Bydgoszczy. Dziś głosowanie

Podczas dzisiejszego posiedzenia radni Bydgoszczy będą głosować nad budzącą wiele kontrowersji uchwałą dotyczącą zmiany nazwy mostu im. śp. Lecha Kaczyńskiego na Most Uniwersytecki.

Takiej zmiany domaga się bydgoska Platforma Obywatelska, która wystosowała projekt uchwały w tej sprawie. Wspiera ją SLD. Łącznie radni PO i SLD stanowią w Radzie Miejskiej miasta Bydgoszczy większość. Oznacza to, że jeśli nie dojdzie do wyłamania się któregoś z radnych tych partii, uchwała zostanie przegłosowana.

Dariusz Fedorowicz akcentuje, że sprawa ta ma za zadanie podzielić polskie społeczeństwo. Tymczasem powinniśmy się łączyć w imię dobra ojczyzny.

– Większość Polaków tych tłumaczeń, które serwuje nam komisja pana Laska czy Anodiny, nie przyjmuje za wiarygodne, więc to budzi strach graniczący wręcz z przerażeniem. Stąd takie inicjatywy jak właśnie ta smutna, bydgoska, która pod pozorami jakiegoś łączenia tak naprawdę ma za zadanie podzielić polskie społeczeństwo. Ma ona sprawić, że ludzie nie będą chcieli łączyć się pod wspólnym sztandarem. Nie sztandarem PiS, czy jakiejkolwiek innej partii, lecz polskim sztandarem w imię dobra ojczyzny, po prostu wybierać opcję, która tak naprawdę chce, aby Polską rządzili ludzie, którym jest bliska polska racja stanu – stwierdza Dariusz Fedorowicz.

Wśród powodów, dla których most powinien nosić nazwę śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wymienia się walkę prezydenta na rzecz suwerenności ojczyzny oraz stanowczość w stosunkach międzynarodowych, czemu śp. Lech Kaczyński dał wyraz podczas wizyty w Gruzji.

Poseł ziemi bydgoskiej Tomasz Latos zwraca uwagę nie tylko na bohaterskość śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ale przede wszystkim na to, że zginął w służbie ojczyźnie.

– Nie chodzi nawet o tę bohaterskość prezydenta; o to, że walczył o Polskę, że działał w opozycji, w Solidarności. Ważne jest to, że zginął w służbie ojczyźnie, że był prezydentem. Muszę powiedzieć, że nie potrafię zrozumieć mentalności czy sposobu myślenia niektórych radnych – tych radnych PO, którzy tę inicjatywę podjęli. Bo zastanawiam się, jak złym trzeba być człowiekiem, jak nisko muszą upaść pewne wartości i zachowania, do czego się niektórzy zniżają, że w ogóle tego typu pomysły mogą komuś przyjść do głowy – ocenia Tomasz Latos.

Wczoraj setki bydgoszczan protestowało przeciwko uchwale radnych PO o zmianie nazwy mostu im. śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Lokalna Platforma, mimo że w 2010 roku poparła symboliczne uczczenie tragicznie zmarłego Prezydenta, teraz zmienia zdanie i domaga się, by nazwę mostu zmieniono na „Uniwersytecki”.

 


RIRM 

drukuj