fot. PAP/EPA

Złamanie rozejmu w Syrii  

Mimo trwającego rozejmu w Syrii, w pobliżu stolicy kraju Damaszku wybuchły starcia między grupami rebeliantów a siłami reżimu prezydenta Baszara el-Asada. Na razie nie wiadomo, która ze stron rozpoczęła walki. Pewne jest natomiast, że syryjskie siły ostrzelały kontrolowany przez rebeliantów rejon leżący na północny zachód od Damaszku.

Zawieszenie broni w Syrii weszło w życie i prawie natychmiast zostało zerwane. W prowincji Hama i Idlib doszło do nowych starć armii rządowej z rebeliantami. Według Obserwatorium Praw Człowieka rozejm złamali rebelianci, natomiast rzecznik rebelianckiego ugrupowania zarzucił pogwałcenie rozejmu wojskom rządowym. W Syrii znów panuje napięta sytuacja, a ludzie zmuszeni są do ucieczki.

– Wyszedłem z Aleppo. Zostałem zmuszony do opuszczenia miasta z powodu  strajków, spadających bomb, ciężkich pocisków udarowych. Opuściliśmy nasz dom z wielkim bólem, reżim  stracił wiarygodność w naszych oczach – powiedział Hassan Izzo.

– Uciekliśmy z miasta. Były naloty, pociski, spadochrony, bomby. Zabraliśmy dzieci w nocy i wyszliśmy na ulicę. Rosyjscy żołnierze zabrali nas autobusami. Pytali, gdzie idziemy i skąd przyszliśmy. Sytuacja jest naprawdę zła, widzieliśmy tyle strasznych rzeczypowiedział Syryjczyk.

Porozumienie rozejmowe, wynegocjowane dzięki mediacji Rosji, Turcji i Iranu, podpisało wiele ugrupowań rebeliantów, ale nie wszystkie. Syryjczycy przestali wierzyć w pokój na Bliskim Wschodzie.
Tymczasem okazało się, że bastiony tzw. Państwa Islamskiego wyłączone z zawieszenia broni, były tego dnia nadal celem ataków wojsk rządu syryjskiego, rebeliantów popieranych przez Turcję i milicji kurdyjsko-syryjskich. Wczoraj oddziały milicji toczyły zacięte walki przeciwko dżihadystom w rejonie miasta Tabka na południowy zachód od Ar-Rakki, bastionu terrorystów z ISIS. Obie walczące strony poniosły tego dnia ciężkie straty. Dżihadyści uderzyli też w cywilów.

W wyniku trwającego już blisko sześć lat konfliktu zbrojnego, śmierć poniosło ponad 310 tys. osób, a 11 mln Syryjczyków, czyli połowa ludności, zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

TV Trwam News

drukuj