fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

W zeszłym tygodniu odnotowano już prawie 20 przypadków ASF

W ostatnim tygodniu odnotowano już prawie 20 przypadków afrykańskiego pomoru świń (ASF) u dzików – wszystkie miały miejsce w okolicach granicy z Białorusią.

Najwięcej przypadków pomoru odnotowano na terenie powiatu bialskiego w województwie lubelskim. To 12 – 18 km od granicy z Białorusią. Pozostałe przypadki ASF potwierdzono w powiecie łosickim, w miejscowości Nowa Kornica i na terenie miejscowości Serpelice.

Na razie jednak nie odnotowano pomoru wśród trzody chlewnej, ale  – jak pisze „Nasz Dziennik”  – sytuacja może być poważna.

Strona Białoruska nie widzi po swojej stronie problemu. Jej zdaniem problem ASF-u dotyczy tylko Polski – podkreśla poseł Robert Telus, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Od dawna wiemy, że to jest manipulacja i kłamstwo, bo ciągle to z tamtej strony pojawiają się te ogniska, szczególnie u dzikich świń. To jest bardzo poważny problem, dlatego że ze stroną białoruską w tej sprawie współpracuje się ciężko. Ja do choroby ASF-u i ptasiej grypy podchodzę z wielką pokorą i ostrożnością. Wiem o tym, że potrzeba naprawdę dużego wysiłku i determinacji wszystkich stron, to znaczy strony rządowej i strony rolników. Trzeba bardzo dużo rozwagi, jeżeli chodzi o rolników, oraz cierpliwości –  zaznacza poseł Robert Telus.

Wobec trudnej sytuacji w związku z ASF, rolnicy z Podlasia i Lubelszczyzny muszą jeszcze bardziej przestrzegać surowych zasad bioasekuracji – dodaje poseł Robert Telus.

RIRM

drukuj