fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Zbiórka podpisów ws. zakazu handlu w niedzielę

Już za kilka dni „Solidarność” rozpocznie zbiórkę pod projektem ustawy wprowadzającym zakaz handlu w niedzielę. Ponad połowa Polaków opowiada się za takim rozwiązaniem. Politycy partii rządzącej popierają idee ustawy. Jak mówią, istnieją duże szanse, aby w Polsce było podobnie, jak w innych europejskich krajach.

W myśl projektu ustawy w niedzielę czynne mogłyby być małe sklepy prowadzone przez właścicieli i członków ich rodzin, piekarnie, stacje benzynowe, ale także sklepy w szpitalach czy na lotniskach. Poza tym, ograniczenia nie obowiązywałyby w niedziele handlowe, tych byłoby kilka w roku, głównie przed świętami.

Poseł Adam Abramowicz, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego wskazuje, że na takim rozwiązaniu najbardziej skorzystają rodziny.

– Nie możemy, jako państwo zmuszać pracowników do pracy w niedzielę i do tego, aby rodziny w tym dniu nie mogły być razem. Wiadomo, że jedynym dniem, kiedy rodzina jest w domu to jest Niedziela. Takie rozwiązania są w całej Europie. I tak bardzo długo to trwało, że wszystkie wielkopowierzchniowe placówki handlowe mogły w Polsce być otwierane w niedzielę. Jeżeli ten projekt trafi, a myślę, że tak się stanie, będzie pozytywna odpowiedź na sprawę. My, jako Prawo i Sprawiedliwość oficjalnego stanowiska nie mamy, ale moje zdanie, także członków zespołu jest pozytywne – zaznacza Adam Abramowicz.

Całkowity zakaz handlu obowiązuje w Niemczech i Austrii, a częściowy – między innymi – w Belgii, Francji, Grecji i Holandii. Ostatnio z takich przepisów wycofały się Węgry.

RIRM

drukuj