fot. flickr.com

Zbigniew Ziobro stanie przed Trybunałem Stanu?

Na kilka tygodni przed wyborami prezydenckimi PO wyciąga sprawę postawienia przed Trybunałem Stanu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej ma głosować nad wnioskiem podczas rozpoczynającego się w przyszłym tygodniu posiedzenia Izby niższej parlamentu.

Według Gazety Wyborczej, wniosek dotyczący byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego nie zostanie rozpatrzony do końca tej kadencji.

Poseł Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski podkreśla, że PO w sposób łamiący prawo przyspiesza postępowanie przed sejmową komisją. Politycy PO nie chcą wysłuchać świadków. Dlatego poseł skieruje dziś wniosek w tej sprawie do prezydium Sejmu.

Niedopuszczalne jest, aby w tak ważnym postępowaniu, którego celem jest pociągnięcie do odpowiedzialności byłego ministra sprawiedliwości, nie przesłuchiwać świadków, których wskazuje Zbigniew Ziobro. Tak się stało na ostatniej komisji, gdzie zgłoszonych było pięciu świadków i żaden z nich decyzją PO nie będzie przesłuchiwany. To łamie wszelkie standardy uczciwego procesu, prawa do obrony, dlatego uważam, że opinia publiczna, a także Prezydium Sejmu powinno być świadome, że jeśli taki wniosek trafi do Sejmu, będzie on obarczony potężnymi wadami i uchybieniami. W tej sprawie nie sposób rzeczywiście nie domyślać się, że ma ona związek z kampanią wyborczą – powiedział poseł Arkadiusz Mularczyk.

PO zarzuca byłemu premierowi oraz byłemu ministrowi sprawiedliwości naruszenie Konstytucji, ustawy o Radzie Ministrów oraz ustawy o działach administracji rządowej.

RIRM

drukuj