fot. wikipedia

Zawiadomienie CBA ws. „afery podsłuchowej” trafiło do Łodzi

Centralne Biuro Antykorupcyjne skierowało do łódzkiej prokuratury okręgowej zawiadomienie ws. ujawnienia materiałów z „afery podsłuchowej”.

Według szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego mogło dojść do przestępstwa przez ujawnienie informacji o nowych materiałach z tzw. „taśm prawdy”. Chodzi o 11 nowych nagrań rozmów.

O przekazaniu sprawy śledczym zdecydowała Prokuratura Generalna.

Łódzka prokuratura zastrzega, że „materiały są poufne” i odmówią udzielenia innych informacji w tej sprawie. Prokuratura ma 30 dni na podjęcie decyzji o wszczęciu lub odmowie wszczęcia śledztwa w tej sprawie.

Poseł Jarosław Zieliński powiedział, że główny problem nie polega na ujawnieniu nagrań, ale na tym, co jest ich treścią. Były wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji dodał, że treści rozmów powinny być przedmiotem postępowania prokuratorskiego i badań komisji śledczej.

Wszystkie te nagrania powinny być upublicznione, żeby opinia publiczna, Polacy, w państwie demokratycznym wiedzieli, z jaką władzą mają do czynienia. Dopiero od tego powinna zaczynać się cała dalsza praca służb państwowych, żeby wyjaśnić, jak mogło do tego wszystkiego dojść; jakie były rzeczywiste działania osób, które są przedmiotem, są aktorami, bohaterami nagrań, a w istocie antybohaterami. Trzeba tych antybohaterów za to rozliczyć. Natomiast kierowanie głównej uwagi na to, kto ujawnił, dlaczego ujawnił, czy miał prawo, czy nie, jest po prostu przekierowaniem na własny tor całej sprawy i nie to jest najważniejsze. Powtarzam i niezależnie, jaka jest sprawna kwalifikacja. Jeżeli się ściga tych których ujawnili, to jest to po prostu bardzo mylące i wydaje mi się, że właśnie programem państwa pod rządami PO-PSL o to właśnie chodzi – poinformował poseł Jarosław Zieliński.

Po ujawnieniu 11 nowych rozmów  afery podsłuchowej, dokumenty najpierw trafiły do Prokuratury Generalnej, a potem do apelacyjnej w Warszawie, ta skierowała je do praskiej prokuratury, która prowadzi śledztwo.

Wyjaśnienia ws. nowych nagrań szef CBA składał także przed sejmową  speckomisją.

RIRM

drukuj